migdały w gardle

Podobne podstrony
 
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla zapytania: migdały w gardle




Temat: 1
witam wszystkich:** Noemix dlaczego tak mówisz ze lepiej umrzec niż życ z nerwica? napewno tak naprawde nie myslisz, tylkow w tych chwilach beznadziejnych tak Ci sie wydaje! Ja wiem że nerwica ma bardzo różne,dziwne objawy ale to nie jest powód powód żby odpuscic i przestac z nia walczyc! pzreciez każdy mógły siasc i czekać na kolejny atak , zadreczac sie kiedy to znowu bedzie jak sobie z tym poradzi! tak sie nie robi, nerwica wygląda tak bardzo groźnie a jak mi lekarz powiedział niczym poważnym nie grozi, chodzi o to że gdy mamy atak to nam sie wydaje że to zawał, ze to juz koniec, a tym asamym pogarszamy swoja systuacje najgorsze sa nerwy i ta panika, nie mysl tak o tym nie oczekuj kolejnego ataku,zajmij się czymś,staraj sie życ normalnie, przebywaj z ludzmi, ja też miałm ten problem z przełykaniem, najgorzej było jak byłam u mojego narzeczonego, siedziałm z jego mama,zaczełam jesc obiad a tu nagle ten ścisk w gardle i sie zaksztusiałm, no a ona pomyslała ze mi nie smakuje obiad:( no i jak jekj tu wytłumaczyć:( w domu jak mi sie tak stanie poprostu nie jem dalej i tyle! przy tabletkach też tak mam, jeszce wczoraj lekarz przepisał mi takie duże Duomox na zapalenie wezłów chłonnych to je zawsze pokrusze i do wody wrzuce żeby mi sie rozpusciły bo pzrez gardło nie przeszłyby raczej bo nie dość że takie wstrętne w smaku to mam powiekszone migdały,gardło mnie tak boli że szok:( a do tego wszystkiego doszła jeszcze comiesieczna koleżanka:) wiec wiecie jestem na skraju wytrzymania ale dam rade:)





Temat: Polki/Polacy na obczyźnie łączmy się cz. II
Witam szanowne kolezanki,

Dlugo znow sie nie odzywalam, ale nie bylo jak. Przezywalismy horror chodzenia po lekarzach z Filipem. Juz mnie szlag trafial bo wlasciwie od wrzesnia caly czas zmieniali nam wersje tego co dolega Filipkowi. W koncu okazalo sie ze musza mu wyciac migdaly w nosie i gardle. Te w gardle byly juz tak wielkie ze nie bylo prawie nic widac. Mielismy zabieg w poniedzialek i musze przyznac, ze Filip byl bardzo dzielnym chlopcem. Prawie w ogole nie plakal, tylko bezpostrednio po zabiegu. Tylko teraz jest takim smutnym kurczakiem... Jednak troche go to wszystko boli. Jedynym plusem dla niego jest to, ze moze teraz jesc lody w nieograniczonej ilosci:))) Postaram sie teraz troche czesciej odzywac:)
Cassie witaj!

Serdecznie Was pozdrawiam





Temat: Forum sobie żyje
dzieki wiolu u nas szpital własnie porejestrowalam do lekarza i tak weszlam na chwilke mam na 10.45 dopiero hubert w nocy wymiotował to znaczy darło go okropnie i goraczke mial wysoką

na moj temat sie nie wypowiadam bo ja to nie warzne dzieci warzniejsze ale musialam przelozyc huberta wizyte u dentysty bo mnie rozlozylo tak ze ani reką ani noga

a gosia ma migdaly takie ze w gardle sie jej nie mieszcza
no i jurek
odpukac ale do lekarza tez dzis idzie bo prawo jazdy ma czasowe na oczy i musi odnowic to tyle

papapapapa



Temat: CZERWCÓWKI / LIPCÓWKI 2006
Mój maluszek zaczyna brykać zawsze wieczorem jak pora juz spać i chyba coraz częsciej zaczynam odczuwać jego ruchy-radośc jest niesamowita Dziś narazie siedzi cichutko mam nadzieje że wieczorem znowu zacznie swoje "kręcenie "w brzusiu u mammy
Ja zgagę mam juz od dwóch tygodni przez cały dzień jest spoczko a wieczorem przed spaniem tragedia -jakbym miała ogień w gardle.Nawet migdały nie pomagaja.
Mój mąż odebrał dziś mój posiew ,bałam się że coś może będzie (bo latam do kibelka kilka razy na godzinę )ale wszystko oki jutro ide robić analize moczu i morfologię



Temat: 1
Witam panie doktorze. Mój problem zaczął sie 2 lata temu.Zachorowałam na grype- ból gardła, gorączka, katar.Poszłam do lekarza- dostałam leki-wśród nich nie bylo zadnych antybiotyków.Choroba mozna powiedziec przeszła mi po 3 tygodniach lezenia w łóżku,ale nie do konca. Dziwne było to ze katar podczas choroby trwał 2 tygodnie.Podczas choroby odkrztuszałam również wydzieline zbierającą sie w gardle. Od tamtego czasu ja wciąż mam w gardle przeźroczysta wydzieline, lepką,czasem ale rzadko jest żółta ,którą muszę odkrztuszać przede wszystkim rano. W ciągu dnia tez się pojawia. Przy połykaniu śliny słyszę takie strzelanie w uszach-mało tego codziennie rano mam katar- musze smarkac nos. Dodam,ze rok temu probowalam sie leczyc,ale juz nie mialam siły chodzic po tych lekarzach, gdyz lekarz ogolny myslał ,ze to helicobacter ale test wyszedł negatywny, mialam robiony wymaz z gardła i wszystko w porządku, jedna pani chciala mi usuwac migdały,ale ja nie mam z nimi problemów-rzadko choruję na gardlo, inna pani doktor przepisala mi leki homeopatyczne,ktore nie pomogły.Mysle ze zatok nie mam chorych,bo nie czuje zadnego bólu przy schylaniu ani bólu w okolicach zatok czy głowy.Czy mozliwe jest ze ta wydzielina bierze się właśnie z ucha i spływa do gardła? Kiedy bylam mała mialam gronkowca w gardle,ale robiąc wymaz rok temu wszystko wyszlo w porządku.Ratunku panie doktorze-kompletnie nie wiem jak sobie z tym radzić!Kasia



Temat: 1
2 tygodnie temu mialem usuwane migdały w znieczuleniu ogulnym w dobrym szpitalu klinicznym.
wrazenie z zabiegu , brak bo spalem .
wrazenie po zabiegu to juz gorzej po przebudzeniu silny bul twarzy ,gardła , wymioty z krwi bo lezałem na stole i krew spływała mi do przełyku oczywiscie odsysali mi krew abym sie nie udwawił ale i tak jakas tam krew została mialem trudności z jedzeniem ok 10 dni.lezalem w szpitalu 9 dni po zabiegu( ogulnie w szpitalu spedziłem 11 dni) na dzien dzisiejszy jest niezle , w gardle 2 dziuru kture sie goją , wycieli mi migdały i jeszcze zachaczyli wezły chłone wiec po migdałach ani sladu (wycieli migdału do konca i wszysko koło mogdałów co sie dało wyciac tak aby było dobrze ,
rozmawiałem z lekarzem i pytałem sie o te znieczulenia , to mi odpowiedzał ze oni w tym szpitalu nie stosuja znieczulenia miejscowego na migdaly ze wzgledu na estetyke wyciecia migdalów , ich zdaniem , szpitala,lekarza, wola uspici i zrobic do bardzo powoli i dokładnie,wieksza ingerencja po stronie lekarza , miejszy stres dla pacjenta , a w znieczuleniu miejscowym jest to nie wygoda dla pacjenta jak i lekarza , po pacjent sie stresuje , wierci sie a lekarz spieszy sie i taki zabieg moze byc zle wykonany.



Temat: Migdalki
co sadzicie o usuwaniu migdalkow u dzieci? ja jakos jestem przeciwna, ale to z wlasnych i moich bliskich doswiadczen...
Ja od malego mam w czasie przeziebienia ropne ogromne kule w gardle, ale jakos zyje i nie wplynelo to jakos na sluch u mnie, albo na co innego.
Moja mama zas miala usuwane migdalki i przez to stracila w znaczym stopniu sluch... a w pozniejszym wieku chyba przez to miala straszne szumy...
Moj Kuba ma tez ropne migdaly, w zeszlym roku podczas ataku mojej paniki, zapakowalam go w samochod pojechalam do szpitala bo twierdzil, ze sobie wsadzil cos do ucha i mu sie zapchalo, laryngolog zajrzal i stwierdzil, ze nic w uchu nie ma, tylko migdaly sa do usuniecia...
Gdzies czytalam, ze takie migdaly moga sie przyczynic do ubytkow sluchu, troche mnie to zdziwilo, bo zawsze wierzylam, ze problemy mojej mamy byly zwiazane z przeziebieniem po zabiegu, a tu... no ale cale zycie czlowiek sie uczy wiec co ja sie dziwie.

Co Wy sadzicie o usuwaniu migdalkow u dzieci? slyszam im wczesniej tym lagodniej zabieg sie przechodzi i rekonwalestencje... ze z doroslymi juz gorzej.
Macie jakies doswiadczenie w tym temacie?



Temat: 1
Witam!
Prosiłbym bardzo o kilka informacji. Odkąd pamiętam, miałem kłopoty z gardłem. W dzieciństwie bardzo częste anginy. Przez kilka lat zajmowałem się śpiewem operowym, ale z powodu częstych infekcji gardła zrezygnowałem. Kilka lat temu lekarz foniatra zaproponował mi usunięcie migdałów. Stwierdził że są ciągle w stanie "rozwodnionym", choć nie wiem dokładnie co miał na myśli. Cały czas odczuwam ból gardła. Nie jest on silny, tak, że właściwie się już do niego przyzwyczaiłem. Czuję stały problem przy przełykaniu, ale nie uniemożliwia mi przyjmowania pokarmów. Ostatnio zdecydowałem się na wykonanie posiewu bakteryjnego, który wykazał w moim gardle obecność paciorkowca (streptococcus spp. betahemolizujący typu C). Intensywność posiewu- wzrost umiarkowany. Trochę mnie to przestraszyło, nie wiem jak postąpić, czy próbować leczenia farmakologicznego (badanie mikrobiologiczne wskazało wrażliwośćna ) czy usunąć migdały. Jakie konsekwencje może wywołać tego typu paciorkowiec. Czy może wywołać choroby innych organów lub skórne? W sieci znalazłem tylko informacje o paciorkowcach z grupy A a co do typu C - tylko w odniesieniu do koni!!.
pacjent31



Temat: 1
Witajcie

To forum znalazłam niestety dopiero dziś i proszę przygarnijcie mnie do siebie... :cry:

Sprawa wygląda tak:

- Gardło - nawracające się kłopoty z gardłem, ból, zaczerwienienie, mogłabym powiedzieć, że coś wiecznie stoi mi w gardle dlatego często pochrząkuję, do tego mam jakieś pęcherzyki bardzo drobne na tylniej ścianie gardła, powiększone migdały, które laryngolog jakiś czas temu określił jako ropne i do wycięcia (ale podobno gada tak każdemu)

- Nos- suchy i katar od wodnistego do zielonego niestety,

-Temperatura- chyba od zawsze 37

-Brzuch - to dłuższa sprawa i nie wiem czy tu pisać. Zobaczę czy na PW odezwie się Peter

I co Wy na to? Nadaję się do waszego klubu ;-)

PS zaznaczam, że nigdy nikt mnie nie wysłał na zrobienie wymazu z gardła i nosa. A dotego często mam przepisywane antybiotyki, Niecały miesiąc temu na powiększony węzeł w pachwienie



Temat: chory migdałek:/
tylko,ze ja mam powiększony migdał ale ten którego nie widać w gardle...

te podniebienne(chyba tak to się nazywa) są ok ale leklarz badał krtań,struny głosowe i migdaly i powiedział,ze jest opuchnięty(zresztą struny głosowe też)...
miałam badanie wzirnikiem głęboko do gardła bo mam problemy ze śluzówką a raczej z jej brakiem

muszę się przejść do rodzinnego jeszcze raz bo już zlgupiałam i nie wiem ile tych migdałów jest

gdyby nie moje problemy z gardłem to bym pomyślała że też to od naziebienia jest ...

dziękuję za odpowiedź



Temat: 1
witam mam gorącą prośbę o radę.od około 1,5 roku mi i mojej żonie dokuczają różnego rodzaju dolegliwości. u mnie zatoki ,gardło egzema w uszach(mam od około 10 lat),natomiast u żony bóle stawów, gardło,bóle głowy, powiększone migdały.zaczęło się od nadużywania duomoxu który brałem na zapalenie zęba(zamiast go wyrwać).po przeczytaniu kilku stron w necie poprosiłem lekarza o wymazy z gardła.pierwszy był w listopadzie u mnie i u żony wyszło prawie to samo staphyloccocus aureus mssa +++(penicylinooporny),streptoccocus viridians+++,neisseria spp+++ i u mnie dodatkowo candida w gardle +,(i zdałem sobie sprawę że gronkowca mam od dziecka ponieważ często chorowałem na anginy, zapalenie ucha,krtań, zatoki).następny wymaz w lutym wyszło dokładnie to samo(tylko u mnie już bez candidy).teraz dostaliśmy skierowanie na autoszczepionkę(sam o nią poprosiłem).kolejny wymaz do autoszczepionki. mi wyszło to samo natomiast żonie strptoccocus beta homolizujący grupy b a nie wyszedł gronkowiec.mi przygotowują szczepionkę natomiast żone odesłali do laryngologa po antybiotyk.dostała rulid 150 mg przez 5 dni.zdrowotnie nie pomógł nic.za 2 tygodnie ma ma zrobić kolejny wymaz.nasza 3,5 letnia córka miała również wymaz wyszło st.aureus gardło +++.viridians i neisseria.++.córka na szczęście nie choruje często.mam pytnie jak poprowadzić nasze leczenie.jaka Pańskim zdaniem będzie najlepsza szczepionka dla dziecka.z góry dziękuje i pozdrawiam



Temat: 1
cześć od ponad miesiąca boli mnie gardło brałem najpierw amoksiklaw nie pomógł chociarz może w tym troche mojej winy bo w czasie leczenia zdarzyłó mi sie napić zimnych rzeczy (imprezka) potem dalacin nie pomógł potem skierowanie do laryngologa proxacin i bolało dalej ale laryngolog powiedział że nie jest żle z gardłem kazał zrobić badanie aso crp ob wyszły dobrze odczekałem kilka dni i poszłem do innego laryngologa ten stwierdził że jest bardzo żle z migdałami ropa w kryptach i powiększone (chociarz często mam takie coś w gardle i nic mnie nie boli przy tym sam to wyciskam przeważnie teraz jednak boli) i że antybiotyk na to żaden nie pomoże przepisał bronchowaxon codziennie naczczo przez 10 dni i tak trzy razy co miesiąc i na kontrole przyjść po trzech miesiącach jak sobie organizm nie poradzi to wyciąć trzeba będzie migdały no i biore to od trzech dni pukam terz gardło septosanem jakieś tam tabletki do ssania ciągle boli wydaje mi sie co prawda że mniej zrobiłem sobie też wymaz ostatnio wyników jeszcze nie ma co robić w tej sytułacji bo troche mi sie nie podoba to leczenie trzy miesiące czekać i nie wiadomo co będzie nie dostałem terz żadnych leków jakiś takich miejscowych objawowych jak myślicie prosze o odpowiedz i z góry wielki dziękiplacid



Temat: 1
Witam,
borykam sie z moja przewlekla choroba gardla od konca grudnia ubiegłego roku. Wszystkie problemy zaczęly się od anginy ropnej, dostałem wtedy od lekarza antybiotyk na 7 dni ktory pomógl. Po 3 dniach od ustapienia bólu przy przełykaniu i zaniknieciu ropnych plam na migdalach bole znowu sie nasilily i pojawily sie te same biale plamki:( zrobilem wymaz i okazalo sie ze mam bakterie streptococusa ktore zwalczylem podobno jakims lekiem z penicylyną. po kilkunastu dniach od konca bolów znowu zaczely sie klopoty. po wizycie u laryngologa ktory doszedl do wniosku ze moje klopoty z oddychaniem ktore towarzysza mi od kilku lat sa spowodowane krzywa przegroda a bakteriami w gardle nie mam sie co martwic. dal mi jakis antybiotyk na 2 tyg ktory pomogl tak samo jak poprzednie:( przyjalem 2 szczepionki przeciwko pneumokokom i meningokokom i mialo byc wszystko dobrze... jak sie okazalo po po paru tygodniach znowu mialem zaczerwienione migdaly, przekrwione. lekarz przeplukal mi nos sola w woda. do bolu gardla doszly tez zapchane zatoki i katar. dostalem szczepionke na tydzien ktora przyjmowalem 2 razy dziennie. skonczyla sie ona w piatek a w sobote wieczorem moje gradlo znowu zaczelo bolec, tym razem bol jest mocniejszy i bardziej uciazliwy niz poprzednio... bylem u lekarki ktora leczy sposobami chinskimi, homeopatycznie i ziolowo. zalecila mi branie jakich tabletek na poprawienie odpornosci, ogrzewanie zatok sola bochenska i palenie takiej fajki ziolowej nad tymi miejscami gdzie boli. podobno to moze pomoc ale po okresie okolo 3 miesiecy. marze zeby to sie w koncu skonczylo... dodam jeszcze ze od wczesnego dziecinstwa oddycham jedna dziurką nosa, budze sie z suchym gardlem, mam suchy katar calym rokiem. prosze o porade co mozna zrobic w moim przypadku



Temat: 1
Panie doktorze Peter proszę o poradę:
Córka ma prawie 7 lat
była leczona wieloma antybiotykami i próbowaliśmy homeopatii
dopiero pod wpływem tego forum zrobiłem jej posiew, wyniki odebrałem wczoraj:
W gardle znaleziono grzyba:Candidia albicans.W nosie dwie bakterie Streptococcus pneumoniae i Moraxella (Bran.) Catarrhalis.Obydwie sa wrazliwe na Amoksycyline/Kw. klawulanowy , Ampicyline/Sulbaktam ,Cefuroksym, Erytromycyne. Podali tez na co jest grzyb wrazliwy: Ekonazol, Flukonazol,Ketokonazol,Klotrimazol,Mikonazol,Nystatyna.
Wiosną córka miała takie objawy, że nie mogła oddychać podczas snu - miała bezdechy.
Przyjeto ją w Instytucie Patologii Słuchu ale kazano czekać bo ... jest lekka poprawa.
Rzeczywiście od wakacji oddech podczas snu jest lepszy.
Bakterie które się ujawniły dość mocno mnie podłamały a i tak mam wrażenie że posiew z gardła nie ujawnił wszystkiego ponieważ głównym problemem były i są migdały.
Dwa tygodnie temu przestała brać antybiotyk a migdały są nadal wielkie rozpulchnione gardło czerwone.
Co robić?
Ostatnio często wymiotuje... lekko... śluz ją zatyka?
Proszę o wskazówki.



Temat: nieświeży oddech
witam, od bardzo długiego czasu mam nieświeży oddech
usunięto mi migdały ze względu na to, iż często chorowałem na angine przez którą na migdałach osadzała mi się cuchnąca ropa
obecnie spływa mi wydzielina na tylnej ściance gardła od zatok
rano gdy wstaje po umyciu zębów mam strasznie sucho w całym gardle do tego stopnia, iż wydzielina zasycha mi na gardle w taki sposób, że tworzą mi się tzw smarki.
Co robic?
Wielu ludzi z którymi rozmawiam oddala się ode mnie ze względu na mój problem - nieświeży oddech
Dodatkowo stosuje płyn do płukania, gumy ORBIT bez cukru miętowe, odświeżacz do ust.
Zęby myje 3 razy dziennie.
Proszę o poradę.
P.S. W domu rodzina mówi mi, że nie odczuwa tego przykrego zapachu natomiast w szkole dużo razy zwracano mi uwagę. Podczas stresu woń jest gorsza.
Pozdrawiam



Temat: Odporność, pomocy!
Janka dopadła jakaś infekcja górnych dróg oddechowych - katar, powiększona migdały, ból gardła, kaszel. Gorączka zaczęła się w piątek popołudniu, w sobotę i niedzielę była dosyć wysoka, od wczoraj stan podgorączkowy. Byliśmy wczoraj w przychodni, lekarka zbadała i stwierdziła, że nie ma zmian w płucach, na gardle też nie widać zmian bakteryjnych. Martw mnie tek długo utrzymująca się podwyższona temperatura (nigdy się u niego tak długo nie utrzymywała).Czy zdarzała się u Was tak długo trwająca gorączka? Jan bardzo źle się czuje, dużo płacze, mało je, mówi, że bardzo boli go gardło.

Podaję mu sok z czarnego bzu, napar z tymianku, syrop z cebuli, stosuję inhalacje czosnkiem i tymiankiem, dziś przed drzemką posmarowałam go maścią rozgrzewającą. Mam sporą hodowlę aloesu, czy mogę wycisnąć sok z liści i podać mu trochę?

Potrzebuję pocieszenia



Temat: DO LARYNGOLOGA
Mam jeszcze jedno pytanie. Otoz czesto mam problemy z gardlem(anginy) - raz w miesiacu czasem rzadziej. Jednak od pewnego czasu czuje jakas przeszkode w gardle podczas przelykania. W lutym br mialem robiony wymaz z gardla, ktory nic nie wykazal i lekarz stwierdzil ze migdaly nie kwalifikuja sie do wyciecia. Czy ten problem z przelykaniem moze swiadczyc np o duzym przeroscie 3 migdalka?? Dodam ze nie sprawia mi to bolu, jednak jest bardzo nieprzyjemne.



Temat: Czy boimy się operacji?
Agnes,czy Twe migdały są powiększone,że dotykają aż owego języczka w gardle??Pamiętam,że jeszcze jako zdrowy miewałem takie.Po cholerę w ogóle te migdały są potrzebne dla organizmu?Moja ciotka będąc dzieckiem niesłyszała.Wycięli jej migdały i stał się cud.Zaczęła słyszeć jak trzeba.



Temat: kluska w gardle
chorowita jestem i raczej juz sporo si enauczylam jak radzic sobie bez lekarstw ale czegos podobnego jeszcze nie mialam: jakies dziwne powiklanie anginy: przy przelykaniu tępy bol gardla ale bardzo gleboko, nie migdaly, duzo nizej. nie mama pojecia co to moze byc i czym to potraktowac. (pije kawe ale nie pomaga )

loj, trzeba sie wziac za siebie , a nie tylko ciagle polamanolapolamanolapola....



Temat: Germańska Nowa Medycyna
No rzeczywiście, wygląda to trochę niezrozumiale, ale w rzeczywistości jest proste jak wszystkie prawa przyrody.

Jeszcze odpowiem na pytanie, które sama zadałam: Jak będzie wyglądało naturalne usunięcie nowotworu w gardle.
Mamy swoich osobistych chirurgów, ale są przez ostatnie stulecie bardzo tępieni To mikroby. To one usuwają w naturalny sposób nowotwory. Przez cały czas przyrostu guza – namnażały się ale nie były „złośliwe”. Dopiero kiedy otrzymują sygnał od mózgu zaczynają rozkład guza od środka. I to jest ta faza, którą nazywamy chorobą. przykład: przerośnięte migdały – angina – migdały normalnej wielkości. Rak płuc – gruźlica – dziura w płucu (gruźlica płuc, po której zostawały dziury w płucach – to jest właśnie rak płuc „wyjedzony” przez bakterie).



Temat: 1
Kurcze, dobre pytanie, czy jest nosicielem.
Może napiszę tak, chodzi do lekarza ma te całe objawy - angina, parę razy do roku, ropne migdały czasami, lekarz ją faszeruje tylko antybiotykami, co dla mnie jest bez sensu kompletnie, bo organizm wyjaławia i pewnie już nawet ta bakteria jest oporna na niektóre antybiotyki. Badania z krwi były robione, prócz chyba właśnie ASO, ale nie ma podstaw już chyba do tego, by podejrzewać jakieś groźniejsze choroby w stylu białaczka - bo jak wiadomo, wtedy też występują anginy. Hemoglobina w normie, białe krwinki też, płytki krwi też ok, kobieta wygląda na zdrową i jest za co złapać, ani nie chudnie ani nic, zatem to pewnie ta bestia - paciorek :/

Mnie interesuje kwestia zaraźliwości, czy całowanie się z kimś takim może spowodować zarażenie się tym świństwem?

Dla przykładu znam przypadki w związkach, gdzie np. facet nie ma takiego czegoś, a kobieta ciągle jak ją gardło nie boli, to jej po gardle spływa flegma, jak to często ludzie określają, ciągle jakiś katar itp.
Małżeństwo kochające się, zatem przez te n-lat na pewno przez samo całowanie by się teoretycznie jedno od drugiego zaraziło, zatem jak to jest, bo ja już tego nie rozumiem.



Temat: Poświątecznie...

a brałas antybiotyk ?

nie własnie
lekarz powiedział że to wirus grypy i samo minie ......
a też migdały miałam takie wielkie że szok w nocy to oddychać nie mogłam a rano miałam w gardle jedną wielką gule ....
teraz już gardło jest ok
kaszel męczy najbardziej wieczorem i przed snem




Temat: trojaczkowe ciężarówki
Kasia-trojaczki, to super ze z dzieciaczkami wszystko dobrze no ale przy takiej wadze to nie moze byc inaczej.Kciuki dla zonki zeby szybko doszla do siebie.Ja mialam(w sumie jeszcze mam) odciagacz Aventu i bylam zadowolona ale Medela tez sa b.dobre wiec nie wiem co poradzic ale zamiast kupowac moze wypozyczcie.

mikaq, sorki ale nie doczytalam w ktorym jestes tyg.ja pod koniec ciazy mialam taka zgage ze spalam na siedzaco i cala noc popijalam wode.A sposoby sa(uslyszalam w TV):dziurawiec,mieta,koper,migdaly,orzechy wloskie,kiszone ogorki,figi,kiwi i ...nic mi nie pomagalo a zgage mialam taka jak ogien lub kwas zoladkowy(zygi za przeproszeniem)w gardle.



Temat: nowy romman
no paliło się ivory coast, berry breeze, ananas, lemon mint, migdały, cola, winogrono i good times (jeszcze lepszy od starego, aż dziw bierze że dało się lepiej ).
Wiele nie powiem, jak ktoś uważa starbuzza za najlepszy tytoń na świecie niech spróbuje nowego Rommana Paląc Berry Breeze miałem wrażenie że jem molasę, a owoce mi stają w gardle - smak jest powalająco intensywny i wyśmienicie odwzorowany - jak pachnie tak smakuje, a pali się długo aż do przesady nie tracąc przy tym na smaku.
Aha intensywny to nie znaczy męczący jak w przypadku Abira. Rommana moźna palić godzinami, bo nie dość że smak nie niknie, to molasa na prawdę pali się długimi godzinami kurząc przy tym niemiłosiernie.
Co do kroju i wilgotności to tak jakby połączyć Abira ze Starbuzzem - świetne rozdrobnienie i przewilgotny tytoń.

nie pozostaje nic innego tylko polecić genialnego Rommana



Temat: Pomóżcie - brak diagnozy

(..) 3 objawy spośród całego mnóstwa? lekarz sam osądzi co ważne, a co mniej(...)
Właśnie o to chodzi, że aż tyle różnych objawów może mu zaciemnić obraz, w końcu lekarz też jest tylko człowiekiem. Kiedy wpadniesz do szufladki "hipochondryk" trudno się z niej wydostać, wtedy właśnie delikatnie sugerują, że może przyczyną objawów jest nerwica i żeby w przyszłości spojrzeć na swoje dolegliwości z większym dystansem, zanim zaczniemy zawracać głowę. Proszę mnie dobrze zrozumieć: Nikomu nie imputuję hipochondrii, po prostu wiem, jak to działa.
Co do objawów wyszczególnionych przez encortona, nie kwestionuję, że zapewne są one przykre i uciążliwe, ale patrząc z zewnątrz, w takiej ilości faktycznie mogą wydać się błache, lub naciągane (nie mówię, że takie są, mówię, jak to według mnie wygląda), podczas gdy, gdyby rozpatrywać je osobno, możnaby pewnie znaleźć logiczną przyczynę.
Zresztą skoro "test na tężyczkę dodatni", to chyba to będzie przyczyna drżenia mięśni, drętwienia kończyn, duszności, opuchnięcia powiek i problemów z widzeniem. Jeśli chodzi o te problemy z połykaniem i uczucie "guli w gardle", jeżeli dobrze to rozumiem, to zbadałabym migdały, a w dalszej kolejności tarczycę. Nie doszukiwałabym się na siłę tocznia, czy twardzicy, jeżeli lekarz takiej ewentualności nie zasugerował. Po co się tak martwić? A już zwłaszcza nie wspominałabym o takiej "autodiagnozie" lekarzowi, oni bardzo źle znoszą to, że ktoś "włazi im w kompetencje". Najpierw trzeba wyeliminować inne przyczyny. Choć oczywiście, z drugiej strony, test na przeciwciała napewno by nie zaszkodził.



Temat: Nowy Romman juz w Polsce.
Dziś miałem okazję popalić trochę smaczków nowego Romanna: Ivory Coast, Berry Breeze, Cola, Lemon Mint, Migdały, Good Times, wcześniej jeszcze Winogrono i Ananas. Nic specjalnego nie powiem o tym tytoniu, nie zachwyca, on po prostu eksploduje z taką siłą smaku, że można go dosłownie gryźć i mlaskać wniebogłosy z zachwytu
Paląc Berry Breeze jagody mi w gardle stawały, aż musiałem popijać a jeszcze wczoraj zachwycałem się Wildberry Starbuzza - przy BB Rommana wypada trochę leszczowato

Nowa seria powinna się nazywać "Romman Genius SuperTobacco"

btw Dzięki PsychOl za możliwość poznania nowego Romana



Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
Witajcie,
dzisiaj napisze tylko tak króciutko, bo ostatkiem sił siedze w pracy. Pokończe co trzeba i ide na L4. Dopadła mnie jakaś zaraza głos mi zanika, migdały mam ogromne, że ledwo co ślinę połykam, o jedzeniu już nie wspomne... Bylam rano u lekarza i koniecznie kazał mi leżać i dał antybiotyki. Ale będę leżeć od jutra, dziś jeszcze musze być dzielna.
Jasiek jak tydzień temu poszedł do przedszkola po 1,5 misięcznej przerwie tak pochodził równo tydzień. Od poniedziałku już siedzi w domu bo ma katar. Ja normalnie oszaleje a laryngolog zgodził się go puścić tylko pod warunkiem 100% zdrowotności i absolutnie żadnych katarów. Dlatego ten tydzień znou będzie siedził w domu, tylko boję się, że go zarażę skoro mam taka paskudną infekcję w gardle...
Kochane jutro napisze więcej, bo będę miła trochę czasu (całe 2 dni w domu - szok normalnie - ale poleniuchuję
Póki co pozdrawiam serdecznie.



Temat: ZgAGa !! ratunku !!!!
Mi na początku pomagały migdały, potem cukierki miętowe (tylko żeby nie były słodkie), a teraz lodowata woda - trzymam ją w lodówce przy samym agregacie odkręconym prawieże na max (albo pół godz. w zamrażalniku) i naprawdę parę łyków takiej lodowatej wody, która ąz piecze w gardle idealnie pomaga.



Temat: Olej Vitosan !
Ostatnio chodziłem po sklepach w poszukiwaniu oleju lnianego i natrafilem na bardzo ciekawy produkt. Sporo ludzi przede mną go brało więc postanowiłem kupić

Jest to olej z nasion zbóż i owoców ( 86% zboża -olej słonecznikowy , kukurydziany i z kiełków pszenicy) 14% - orzech włoski , pestki winogron, morele i migdały

nadaje sie do obróbki termicznej : smażenie 180* , gotowanie 100* i pieczenie we frytkownicy 190*

Wartości w 100g
nasycone kwasy tłuszczowe - 10g
jednonasycone kwasy tłuszczowe - 28g
wielonasycone kwasy tłuszczowe 54g
omega 1g
+EFA itd

Powiem wam że smak i zapach jest zajebisty ! Śmiało można z gwinta walić , praktycznie nic nie piecze w gardle , smaku tez nie ma tak jak oliwa itd

Co myślicie o tym oleju ? Nadaje się do spożywania zamiast oliwy itd ?

Cena za 1l to jakieś 8-9zł




Temat: bliźniaki wczesniaki
dzięki ale dziś dieta by gardło odpoczęło troszkę Czuje się jak bym miała kaktusa w gardle i jeszcze te migdały na pewno minie .





Temat: GRUPA WSPARCIA DLA ODCHUDZAJĄCYCH SIĘ
A ja mam już chyba niedużo do zejścia, ale śmiertelnego! Katar mam jak stąd do Ameryki, kaszlę jak gruźlik, a do tego w gardle migdały wielkości moreli.
Za to obiad smażę w woku. Na razie tylko mielony indyk + warzywka po chińsku.
Chyba zdrowo, co?



Temat: migdałki
Ja także miałem duże migdały.Jeden sięgał aż do tego języczka głęboko w gardle.Cholera wie czy to nie przez te migdały zachorowałem na nerki.Moja ciotka,jak była mała,nie słyszała.Po wycięciu migdałów stał się cud.Zaczęła dobrze słyszeć!



Temat: Kawiarenka 95

ja wczoraj wieczorem sama oczyszczałam sobie migdałki bo miłąm obrzęknięte a po tym zabiegu mam o połwe wiecej miejsca w gardle
O! To coś dla mnie. Ostatnio moje migdały nie żyją ze mną w zgodzie.Jaką masz metodę?




Temat: Nasze konie
Zachwycony to mało powiedziane
trochę już schudł i sierści tez mu ubyło.
Zrobiła mu się na gardle jakaś gula jakby powiększony migdał?-konie mają migdały?




Temat: Rośliny lecznicze
Nie to nie tak ból... Ja miałam wyrywane migdały. Już mogę jeść prawie normalnie... Mówię też prawie normalnie. Tylko mi chodzi o noc Jak mi zaschnie w gardle to mnie wtedy boli :(



Temat: Czy boimy się operacji?

Agnes,czy Twe migdały są powiększone,że dotykają aż owego języczka w gardle??
Chyba nie. Nie odczuwam czegoś takiego.



Temat: JESIENNE STARANIA
dziewczyny ja juz nie wiem co mam robic. z dnia na dzien piecze mnie to coraz bardziej. mam na mysli ta zgage. ten bol promieniuje z gornej czesci brzucha i konczy sie w gardle. najgorsze jest to ze ani migdaly, ani mleko mi nie pomaga.



Temat: 1
Witam, to mój pierwszy post.

Na przewlekłe zapalenie migdałów, zapalenie gardła chorowałam od lat. Ostatnia od sierpnia do stycznia wzielam 7 antybiotyków, żaden oczywiście nie wyleczył zapalenia migdałów, migdały usunęłam w styczniu przy czym nie bez problemów(czas krwawienia 40" cokolwiek to nie oznacza), po zabiegu dostałam antybiotyk gdyż migdały było ropne gdy je usuwano. Ze szpitala wyszłam 5 dni po zabiegu, jeżcze przez około 4-5 brałam ketonal, gdyż migdały słabo się goiły. 16 dni po zabiegu kontrola w poradnii i antybiotyk - zapalenie ucha i gardła obrzęk nosa - zinnat. Kolejna wizyta u lekarza w 21 dni po zabiegu(migdały prawie zagojone), zinnat nie pomógł, wrócił stały stan podgorączkowy 37-37,5. Lekarz rodzinny stwierdził, że scieka z zatok i póki co zalecił inhalację, bez antybiotyku (zdjęcie rtg zatok robione w sierpniu 2008r. i w grudniu 2007r. oba czyste), zdjęcia płuc ze stycznia br., listopada i sierpnia 2008r. czyste(robione w celu wykluczenia gruźlicy) biorę leki na odporność, witaminy, rzeczone inhalacje, cirrus oraz środki przeciwzapalne(ob w normie) i środki na złagodzenie bólu gardła, bowiem dalej jest zaczerwienione uczucie pieczenia i drapania w gardle mam stale, katar mam głównie z rana później przechodzi.
Organizm mam osłabiony wiecznymi chorobami, od miesiąca jestem na zwolnieniu, wycięcie migdałów miało pomóc, ale nie pomogło przynajmniej narazie, mam jednak nadzieje, że to się zmieni.
Pytań mam kilka, jakie badania powinien zlecić lekarz, a zasadniczo jakich mam się domagać, miałam robione wszystkie badania krwi, moczu, wymaz z gardła(docelowo podano leki na bakterie tam znalezione i też nie pomogło), rtg płuc, rtg zatok, punkcje lędzwiową, tomografie głowy, usg jamy brzusznej(poza podwójnym ukm jest wporządku), ekg, co dalej w jaki sposób się leczyć, inhalacje pomagają o tyle, że zniknął katar utrzymuje się stan podgorączkowy i zaczerwienienie gardła, oczywiście płyn spływa dalej. Co mogę zrobić? Gdzie szukać pomocy?

Pozdrawiam



Temat: Gardłowa Sprawa
wymaz z gardła miałem robiony ale nic nie wykazalo... moze źle pobrany albo coś... a możliwe że to gronkowiec złocisty jeśli wymaz z gardła nic nie wykazał.. czy możliwe jest że potrzebny jest wymaz z nosa bo siedzi w nosie a nie w gardle?... a u pulmunologa byłem po tym jak powietrza nie moglem wciagnać( przypuszczam ze to po lekach jakie mi zapisano-acc600powodujacy duże wydzielanie+acodin przeciwkaszlowy[na noc]. Nocą mi sie zebrało pełno tej wydzieliny i rano sie budzę.. odruch kaszlowy i sie "zatkałem" ale chyba ta wydzielina. myślę ze tchawica mi sie zatkała tą wydzieliną.) jak odstawiłem te leki już więcej takich objawów nie miałem. A co do alergii- brałem jakiś lek (loratadyna) ale nie odczuwałem żadnej zmiany. Nos mam drożny, wydzielina z nosa kleista i bezbarwna. Zawsze rano jak pociągnę nosem i wypluję to jest to odrobina żółto-zielonej wydzieliny. Potem muszę tak "pociągać" żeby pozbyć się stamtąd tej kleistej przezroczystej wydzieliny. Jak się budzę w krtani nic mi się nie wydziela, nie muszę chrząkać bo nie mam takiej potrzeby ale jak już wstanę to już chrząkam i odpluwam... Migdały po obu stronach mocno przekrwione, to samo tylna strona gardła ale gardło w ogóle nie boli. U spodu migdałów i z boku języka (tam gdzie się styka z migdałami) takie jakieś dziwne bąble. Mam to od samego początku. No i ten mętny i ciemno żółty mocz.. (afta mi sie zrobiła 1 z boku na policzku na wysokości zębów po kuracji antybiotykowej a potem wyskoczyły mi na podniebieniu i wewnątrz jamy ustnej te "fistuły"-nie są to wypukłości, nabłonek przyjmuje początkowo białą barwę a po jakimś czasie zanika i zostaje odsłonięta tkanka podskórna i to boli ( coś takiego jak odcisk a wszyscy wiedzą jak boli kiedy sie go przebije). Zawsze rano mam nieprzyjemny zapach z ust-czuję ropę... te bąble w dole migdałów nie dają mi spokoju..wydaje mi się że migdały rozrastają mi się w głąb gardła



Temat: Gardłowa Sprawa
Właśnie o bólach głowy ktoś wspomniał... Mnie bolała głowa wcześniej gdzieś z 3 miesiące temu ale myślę że to było związane z kaszlem który mnie wtedy strasznie męczył (to był wtedy mój największy problem). Teraz już mam spokój z tym kaszlem i ból głowy zniknął ale ta wydzielina.. z samego rana nie mam tego w gardle, w zasadzie tylko pociągam nosem (taki brzydki dźwięk jak ktoś nie ma chusteczki) i wtedy z nozdrzy tylnych (kontrolują to laryngolodzy kiedy każą ci język wywalić do przodu kładą papier na niego i z lusterkiem oglądają je, każą ci przy tym mówić Y i E) wychodzi mi ta gęsta przejrzysta wydzielina ale zawsze na początku jest tam odrobina ropy. Jak już wstanę to zaczyna mi się to wytwarzać w gardle (może mi spływa do gardła). Ale moja mama złapała to samo co ja tylko trochę gorzej jej to przechodzi. Bo ma wielkie bóle głowy podczas kaszlu i umiarkowane gdy nie kaszle. Ponadto bóle w okolicy skroniowej oka (też przez pewien czas mnie bolało tam) no i ta wydzielina przezroczysta i dość gęsta i często z domieszką krwi i ropy. Jak za którymś razem zobaczyłem że mama pluje krwią to sie wystraszyłem ale to zdarza sie sporadycznie (jak głośno mówi krzyczy na mnie ). Jest jednak drobna różnica bo ja mam przekrwione migdały, gardło i te bąble (jaka jest różnica pomiędzy aftą a czopem. Afta ma taki kanalik tak? To ja w okolicy migdałów tego nie mam) a mama nie. ANTYBIOTYK BRAŁEM PRZEZ TYDZIEŃ ale dobre 3 miesiące temu..miałem przy tym rozwolnienia codzienne i teraz obecnie nie biorę żadnych lekarstw (psikam jedynie kilka razy dziennie gardło tantum werde i smaruje te bąble "dentoseptem"(coś na bazie rumianku i spirytusu) początkowo szczypały te bąble i paraliżowało mi język ale teraz już nic nie odczówam jak tym smaruję. Jak rodzice wrócą z rocznicy ślubu to zrobię foto tych bąbli i tu zamieszcze.. Może jak to zobaczycie to mi coś więcej doradzicie bo tak na sucho to sie nie da. A tak w ogóle dosyć mam tego siedzenia w domu to poszedłem pokopać trochę piłkę (zimno jak ch..ra szczególnie w uszy mi było), wydzielanie mi sie zwiększyło ale to odpluwałem i na razie nic mnie nie dusi i nie wydziela mi sie tak Może większa aktywność fizyczna jest kluczem do wyzdrowienia. Jeśli tak to super bo ja uwielbiam sport a szczególnie siatkówkę ->plażówkę.. w wakacje średnio 7h dziennie grałem i sie znakomicie czułem a teraz... myślę o tym żeby tylko wyzdrowieć i móc grać



Temat: 1
Problem od juz 3 lat.

Miesiac po Ospie , szlem do pracy w ulewie na nocke.
Mocno sie przeziebilem , mocny bol gardla.
Po kilku dniach wyszly wezly chlonne.
Na Szyi , głowie , pod szczenką.
Myslalem ze minie , jednak nie doszlo do tego.

Po okolo 2 misiacach , dostalem antybiotyk (bez wymazu).
Nic nie pomogl.
W wymazach nic nie wychodzilo a caly czas bol , pieczenie
czulem we wnetrzu gardla z prawej strony.
Tam tez jest wiecej tych kulek(znaczy wezlow) .

Czasami sie zaostrzala , raz w zime.
Wymaz wykazal , po raz 1 bakterie.
Gronkowca zlocistego w nosie w gardle - wrazliwego na kilka antybiotykow.
Zazylem i znosa od razu zeszlo jak z gardla juz w 1 dzien.
Jednak dalej wezly (zero reakcji) i ten bol z prawej strony.

Heviran brak reakcji , jedyny lek - Gropinosin.
Po kilku dniach wezly zaczely gwaltownie malec , myslalem ze to chyba mnie wyleczy
jednak po skonczeniu.
Powtorka z tym lekiem - taka sama reakcja.
Wezly z nowu , rozly - bol znowu sie zaostrzyl.

Rodzinny wystawil dignoze alergia , oczywwiscie to byla glupota.
Sam alergolog powiedzial mi ze to absolutnie nie mozliwe.
Gdy dotkne te paski (slinianki chyba) bol jest straszny czuje wszystkie wezly.

Do lekarz nie chodze , caly czas jestem chory defakto.
On mowi ze musze z ty życ.
Poszlem wyciac migdaly ( laryngolog powiedzial ze moze to jest przyczyną - ogolnie
migdaly byly lekko przekrwione ale wygladaly dobrze)

Zaryzykowale zdecydowalem zeby ciac , za ta rzecz zaplacilem 1000 zl
2 podniebne.
Kolejny błąd!

Ten niesczesny bol nadal trzyma , i przy 1 okazji oslabi znowu
mi odporonos , poszerzy infekcje.

Nie mam zadnego rozwiazania tego problemu , badan oprocz tych typowych
Zajzec do gardla nie mialem.
Moze jakies USG ? Poznań?kamere do gardła?
Gdzie to sie robi>?

Krew OK
Wezly( odczynowe - konsultacja onkologiczna)
Płuca OK
Brak nałogów.

Nie wiem , naprawde juz co robic - co o tym myslec :(
No bo bakterie to 1 logiczne rozwiazanie - a tutaj nie powinno byc klopotow
takich jak by to byly one :(
Wirusy- teoretycznie nie mozliwe , podobnie jak grzybki - chyba ze
po antybiolach to doszło.
Wrzód na gardle? wogole takie cos wystepuje?

Pozdrawiam



Temat: 1
Dobry wieczor,

Przegladnalem wzsystkie post'y i mam nadizeje ze opisujac moj przypadek uda sie takze postawic sluszna i celna diagnoze...zaczne moze najpierw od tematycznego watku - pozniej dodam tzw" caloksztalt" dla penego obrazu...chodzi o bol gardla i ciagle z nim problemy, od dlugiego czasu (ok 5lat) mam problem z gardlem - jest ciagle zaczerwienione, niegdy zadnymi dostepnymi antybiotykami ktore przelisywal lekarz nie bylem w stanie go w pelni wyleczyc, nie jestem w stanie wypic niczego zimnego (ani nawet odstanego w temp pokojowej) by nie powodowac infekcji i bolu a co za tym idzie choroby i ogolengo zlego samopoczucia, na gardle po obu stronach sa widoczne dwa pasu idace w glab gardla (jakby bruzdy/narośla) - w wymazie niczego nie wykryto (zostal opisany jako flora-nawet wtedy kiedy mialem zielona wydzieline podczas kolejnej infekcji) - w zeszlym roku (pazdziernik) wycialem migdaly idac za sugestia laryngologa iz moze to one daja taka reakcje (migdaly nie byly powiekszone,wrecz przeciwnie, byly niewidoczne i "flakowate" - lekarz ktory przeprowazdal zabieg stwierdzil ze sa zgnile) - po wycieciu migdalow nadal stan sie utrzymuje (juz 4 m-ce) wnioskuje wiec iz nie byly one przyczyna...od 3 lat zaobserwowalem u siebie reakcje alegriczna latem (na trawe) nigdy takiej nie mialem, ale w dizecinstwie mialem bardzo powazne podejrzenie w kierunku astmy (stwierdzono nawet ze ja mam, ale obajwy minely)...zauwazylem takze ze chyba roznei niekorzystnie gardlo reaguje na klimatyzatory w pomieszczeniu...a teraz ogolnie o caloksztalcie (jesli to pomoze w diagnozie) - od 10lat mam problem ze zdrowiem, poczatki plasuje na okres kiedy przebylem a raczje przechodzilem powazna 40stopniowa grype..potem zaczely sie nagle oslabienia, ogromna potliwaosc nocna i dzienna, i utrzymujacy sie do dnia dzisiejszego stan podgoraczkowy 37,2-37,4 (codziennie), do tego oslanbienie organizmu, leukocyty na poziomie 2,6-3,5 - bilirubina 44,5 (reszta badan w dolnych garanicach normuy lub w normie) - wczesniej uprawialem wyczynowo sport - potem juz to nie bylo mozliwe, ze wzgl na to ze po kilku metrach biegu bardzo szybko dostaje zadyszki,mecze sie i pojawia sie arytmia), poza tym w ostatnich latach wykryto lekko powiekszona wartobe,sledzione i zyle wrotna (lekarze twierdza ze to nie przyczyna lecz skutek czegos co sie dizeje w organizmie) - punkcje niczego nie wykazaly...bylem hospitalizowany 4 razy - bez diagnozy i rezultatu, 1 raz klinika hema i hepatologii w Krakowie...w zeszlym roku do tego doszly zaslabniecia (co konczylo sie wizytami na izbie przyjec i dozylnymi wspomagaczami) - mam nadzieje ze dosc szczegolowo nakreslilem calosc...w razie potrzeby sluze wynikami badan, dodatkowymi informacjami etc. Zastanawiam sie nad szczepionka na gardlo lub czyms co pozwoli mi w miare normalnie funkcjonowac. Prosze o poswiecenie kilku minut i zastanowienie sie nad moja sytuacja, bede wdzieczny za pomoc, pozdrawiam w oczekiwaniu na odpowiedz, Tymon



Temat: 1
Witam! Jestem nowa. Czy Peter lub inny laryngolog odpowiada jeszcze na pytania na tym forum? Mam właśnie dylemat czy usunąć migdałki czy nie. Mam 26 lat. W najbliższym czasie planuje ciążę i dlatego chciałabym wyleczyć się ze wszystkiego z czego trzeba. Mój laryngolog dał mi skierowanie na usunięcie migdałków ale właściwie to nie wyszło od niego tylko ode mnie. Jak byłam mała to bardzo często chorowałam i miałam anginy ropne. Później zawsze choroba ( już raczej nie anginy) zaczynała się od bólu gardła i to był najgorszy objaw grypy. Żadne tabletki do ssania nie pomagały. Jedynie trochę pędzlowanie jodyną. Ostatnio rzadko choruje. Jak tylko czuję że coś mnie łapie to biorę Rutinaceę, Fervex, itp. i jakoś przechodzi. Brałam 3 razy Polyvaccinum Mite do nosa. Jesienią 2007, wiosną i jesienią 2008. Mam ją wziąć tej wiosny ostatni raz. Być może dzięki niej nie choruje i jestem bardziej odporna. Problemem jest nieświeży oddech pochodzący prawdopodobnie z migdałów oraz czasami czuję wydzielinę , która tak jakby spływa mi z nosa przez gardło i trudno ją przełknąć. Gdy wstaję rano, mimo że jestem zdrowa, to czuję lekki ból czy raczej dyskomfort w gardle. Dodatkowo czuję jakby migdały lub węzły chłonne były lekko powiększone (raczej cały czas). Dodam, że palę papierosy. Nie miałam nigdy robionego żadnego wymazu z gardła. Sama nie wiem czy powinnam wycinać migdały czy jest może jakiś inny sposób. Szczególnie na pozbycie się nieświeżego oddechu. Nie mam ochoty przeżywać tego bólu jeśli nie jest to konieczne. Nie wiem w końcu jak to jest po wycięciu, czy nie zacznę wtedy chorować i nie obniży się moja odporność. Antybiotyki raczej pomagały doraźnie. Przepraszam, że się tak rozpisałam. Proszę o poradę.



Temat: 1
Witam !
Dziś się zarejestrowałam na forum, oraz pierwszy raz w życiu odwiedziłam laryngologa. Temat ogólnie pasuje do mojego problemu. A tak on najczęściej wygląda (zdjęcie robione przed chwilą :D):



Ogólna charakterystyka problemu:
--> Anginy i zapalenia gardła, problemy z migdałkami od chyba podstawówki (mam 25 lat)
--> 4 lata temu miałam duży problem z flegmą (poranną zwłaszcza), ale potem się unormowało i "ścieka" tylko przy chorobie.
--> Zawsze wiązałam ową "flegmę" z gardłem, suchym powietrzem, bądź papierosami (rzuciłam 3 lata temu). Jednak ostatnio Ktoś mnie olśnił, że źródłem mogą być zatoki...

Okres październik-styczeń przeszłam mniej więcej na samych antybiotykach (niestety nie pamiętam już ich nazw) najpierw tabletki, potem zastrzyki.
Luty - uzależnienie od Isli (kojący nawilżacz gardziołka) i obyło się bez większych problemów i lekarstw. Chociaż migdały ciągle nadal były duże.

--> Tydzień temu zatkało mi się lewe ucho, pobolewało więc stwierdziłam, że czas się wybrać na płukanko, i całe szczęście, że się zapisałam do laryngologa. W Polsce trzeba czekać, więc problem w międzyczasie trochę ewoluował:
--> 2 dni temu znikąd pojawiło się ściekanie żółtego świństwa po gardle, wczoraj zrobiło się zielone, a dzisiaj wyplułam coś zielono/żółto/czerwonego :S A migdałki urosły (jak widać na fotkach).

Wcześniej czytając ów temat, stwierdziłam, że poproszę o wymaz. Zgodnie z tym:


Najlepiej teraz zrobić wymaz, jak gardło boli. Tylko przed wymazem żadnego płukania gardła, czy ssania tabletek.
Jednak Pani laryngolog powiedziała, że wymaz zrobimy jak gardło się wyleczy. I przepisała mi następujący zestawik:

Dalacin C 300mg
Thymuzen
Fluconazole
Cirrus
Dentosept

Do tego ssę islę i wierzę, że do poniedziałku przejdzie :) tylko co z tym wymazem. Może teraz nie ma co robić bo jest więcej bakterii i ew. po antybiotyku dowiemy się czy jakieś "przetrwały"?



Temat: 1
Witam serdecznie Panie Doktorze,

Proszę o poradę: Moja 4,5 letnia corka od 2,5 roku ma stale mocno powiększone węzły chłonne i migdały. Węzły są przy tym przekrwione i wyglądają jak podczas anginy - nierowne z ropnymi punktami. Po kuracji citroseptem zniknęły ropne punkty i obłożony język - córka też rzadziej choruje jednak inne zmiany pozostały. Po infekcji pozostaje długotrwały kaszel po przebudzeniu, katar i chrypka których trudno się pozbyć.Wygląda jakby katar powodował kaszel. Podanie antybiotyku przy anginie lub zapaleniu oskrzeli (najczęstsze choroby które ją atakują) powoduje lekkie wygladzenie migdalow i nieznaczne zmniejszenie ale zaraz po zakonczeniu antybiotykoterapii objawy powracaja i mocno spada odpornosc - corka szybko lapie kolejne infekcje (aktualnie przeziebienia - na ogol nie przechodza w stany bakteryjne ale dlugo sie leczą).

Z wymazu zrobionego w grudniu 2008 - 2 tyg po zakonczeniu Klacidu wyhodowano:
Streptococcus alpha hemolizujacy,
Neisseria spp.
Haemophilus parainfluenzae
Staphylococcus aureus metycylinowrazliwy - poj kol
Candida albicans - poj kolonie

Z badan krwi regularnie nieco podwyzszone monocyty i leukocyty.

Lekarze diagnozują anginy i proponuja kolejne antybiotyki chociaż w tej chwili nie ma żadnych objawów z wyj. "anginowych węzłów" bez ropnych punktów. Pani laryngolog "na oko" zobaczyła w nosie i gardle alergię na mleko krowie i kurz domowy natomiast nie chce zrobic testów bo dziecko jest za małe (??- czy rzeczywiście?) tylko wyciąć migdał trzeci i podciąć boczne - mówi ze sa tak duze że juz sie nie zmniejsza do normalnego stanu.

Na pytanie o gronkowca lekarze odpowiadaja zgodnie - naturalna flora bakteryjna. Pani laryngolog zalecila Xyzal, ktory podajemy corce od ok 3 tyg. Córka jest obecnie w trakcie podawania ribomunylu (wziela 12 saszetek + 4), ktory zostal zalecony wczesniej. Według Pana porad stosujemy lympomyosot w kroplach ale dopiero od półtora tygodnia (po zakonczeniu ostatniego antybiotyku ktory byl podany na zapalenie pecherza (po basenie) w styczniu) i engystol. Po lympomyosocie wezly chlonne sie zmniejszyly nieznacznie zmniejszyly sie migdaly. Dodatkowo aktualnie podajemy jej citrosept 15 kropel dziennie. Zniknął niekonczący się ropny katar - nos jest prawie czysty ale jakby troche zatkany.

Nie chcemy wycinać migdałów dopóki nie spróbujemy wszystkiego innego.

Chcielibymy ustabilizowac leczenie córki bo chwiliowo działamy na własną rękę i troche na podstawie tego co przczytalismy na forum. Czy Moze Pan zaproponować leczenie dla córki? Czy podawanie ribomunylu ma sens? Moze powinnismy wykonac dodatkowe badania?

Pozdrawiam



Temat: 1
Witam, rowniez mam problem z gronkowcem zlocistym w gardle. Od pol roku dostaje regularnie, tak srednio raz, dwa razy na miesiac antybiotyki. Rozne. Najpierw Doxycyline, Amoksycyline, Amoksiklav, po wykryciu gronkowca zlocistego Dalacin C 300 dwa razy, Forcid trzy razy, Summamed. Wymaz mialem robiony w kwietniu, a choruje tak od grudnia. Nawet w lato, zauwazylem, ze to po jakichs minimalnych przewianiach, piciu ziomnego, moze po alkoholu? W kazdym razie nic nie robie nadzwyczajnego a mimo to choroba powraca, nawet w 30 stopniowych upalach. I jest to uczucie spuchnietego gardla, drapanie w gardle, niby nie boli mocno, ale czuc, ze jest cos nie tak. Poza tym rzecz duzo bardziej uciazliwa czyli goraczka. Ta spada jedynie po antybiotykach do czasu kolejnej sesji choroby, czyli tak z tydzien wytrzymywalem, a teraz od miesiaca non-stop choruje. I jest to w okolicach 37,1 - 37,4. Nie wiem czy to od goraczki zalezy, ale strasznie tez sie poce. Poza tym ogolnie jestem dosc slaby. Po wizycie u laryngologa, po jednej kuracji antybiotykowej dostalem szczepionke Ribomunyl - bralem przez jeden miesiac 4 dni w kazdym tygodniu, ale efektow zadnych. Teraz biore druga sesje, 4 dni w miesiacu, jeden miesiac za mna i nic. Bylem u innego laryngologa i on zapisal mi Bioparox i Xyzal na nos, bo w tym okresie doszedl jeszcze katar (juz przeszedl) i przedluzyl wspomniana szczepionke, za tydzien mialem sie znowu pokazac do dalszych krokow. Po tygodniu zero poprawy, caly czas goraczka. Lekarz stwierdzil, ze moje migdalki nie wygladaja najlepiej (juz wczesniej o tym wspominal) i zapisal mi na 10 dni antybiotyk Zinnat. za niecaly miesiac mam sie stawic do kontroli i prawdopodobnie bede mial wycinane migdaly. Z tym ze dopiero wzialem pierwsza dawke i zajrzalem w ulotke, porownalem ja z wynikami wymazu i zalecanymi substancjami dzialajacymi na mojego gronkowca i moj gronkowiec wcale nie jest wrazliwy na cefuroksyn, ktory znajduje sie Zinnacie. Wymaz mialem robiony w kwietniu, ale laryngolog powiedzial, ze jak juz byl to teraz znow nie trzeba, bo wiemy o co chodzi. Co o tym Panstwo mysla? Dalej brac antybiotyk, czy sprobowac skontaktowac sie z lekarzem? Co ogolnie Panstwo mysla o calej mojej kuracji? Bede bardzo wdzieczny za porady i fachowy komentarz, pozdrawiam.



Temat: 1
Opisywałem dokładniej swój problem w innym wątku.
SingSong tak jak Ty zauważyłem też ,że przy podniesionej głowie zatyka mnie bardziej. Szczególnie podczas podrózy, kiedy zasnę na siedząco to budzę się w totalnym otępieniu,bezdechu i w panice próbuje złapać powietrze. Trwa to juz od ponad pół roku. Od tego czasu moje migdały wyglądają brzydko pomimo,że gardło raczej mnie nie boli. Czuję,że mam grdykę sztywną i poza ściskaniem odczuwam dyskomfort w krtani, jakby obrzęk który czasem się nasila. Ziewanie to już straszna mordęga -jakieś przeskakiwania w szyi itp. Przy silniejszych "atakach" pomaga trochę wapno. Temperaturę mam niską bo rzadko przekracza 36 stopni celsjusza. Oczywiście szybkie męczenie się głosu to już norma.
Czasami dopada mnie duszność bez powodu, ale to chyba przez ten glut w gardle. Wydaje mi się,że to scieka z gardła.
A'propos żołądka. Robiłem gastroskopie i podobno śluzówka ok. Dawno temu miałem rozponaną przepuklinę wpustu. Ostatnio nie widziałem takiej wzmianki na opisie. Po każdym posiłku muszę sprowokować "odbijanie się" aby poczuć ukojenie.
Zawsze świetnie sie odżywiałem , kuchnia środziemnomorska, ryby, warzywa ,oliwy najwyższych gatunków, zero śmieci i fastfoodów. Jestem smakoszem (teraz suspended) i starannie dbałem o każdy posiłek a tu takie cuda. Rozważam opcje,że to od refluksu. Czasami czułem takie zapadanie w żołądku, uczucie jakby serce stawało. Ale to wcześniej. Nigdy takich problemów z połykaniem nie miałem. Znalazłem wiele informacji , które mogłyby wpływać na taki stan rzeczy i podzielę się z nimi w miarę wolnego czasu. Niestety lekarze nie bardzo chcą pomagać i najlepiej wszystko zwalają na nerwicę. Patrzą na mnie jak na hipochondryka, więc sam muszę sobie radzić. Niestety pomimo kilku koncepcji sam nie jestem dla siebie dobrym pacjentem więc praktycznie żadnej terapii jeszcze nie zastosowałem. Nie jestem dla siebie chyba dobrym autorytetem a i stroniłem zawsze od leków. Trochę się boję,że mogłbym pogorszyć ...



Temat: Wycinanie migdałków
Byłam wczoraj w szpitalu na konsultacji w sprawie wycięcia migdałków. I mimo, że jestem zapisana na operację na 18 lutego (znieczulenie ogólne), to nie wiem, czy się na nią w końcu zdecydować.

No ale zacznę od początku.

W dzieciństwie bardzo często chorowałam na gardło, głównie na anginy. Skutkiem tego są zniszczone, brzydkie, bezużyteczne właściwie migdały - nie zatrzymują już infekcji - jeśli teraz choruję na gardło, to wszystko schodzi na krtań, czyli niżej. W migdałach zbiera sie ropa, którą co jakiś czas trzeba usuwac. W wakacje na domiar złego mialam dwa przykre incydenty związane z jednym z migdałów - raz spuchła mi szczęka po jego stronie i dopiero po oczyszczeniu migdała wróciła do normy, drugi raz miałam coś a la zapalenie ucha, z tym, że pani laryngolog zasugerowała, że to od migdała, a nie od ucha samego w sobie. Wspomniała, że te migdały możnaby wyciąć, dodając, abym sie zastanowiła i przepisała mi leki na to ucho.

Po skonczeniu leków ucho wciaz mnie bolało, wiec poszłam do lekarza laryngologa jeszcze raz, tym razem do innego. Pani dr powiedziała, że koło migdałów sa jakies nerwy łączące sie z uchem i stad te problemy. Dostałam od niej skierowanie do szpitala, z sugestią, że ona nie radzi mi znieczulenia miejscowego, że lepiej ogólne. I powiedziała, abym się zastanowiła.

Zastanawiałam się głównie nad metodą operacji, bo panicznie bałam sie znieczulenia miejscowego, mimo, że to lepsze dla organizmu. I myślałam, ze to będzie jedyny dylemat.

A tu klops.
Podczas wizyty w szpitalu lekarz obejrzał moje gardło, powiedział, ze owszem, migdały są w stanie przewlekłym, ale skoro nie rzutują na serce i stawy oraz nie mam już jako osoba dorosła wciąż nawracających angin, to nie jest to zabieg pilny. I że ostrzega, że jeśli wytnie mi się migdałki, to będę miała przewlekłe uczucie suchości w gardle i, co gorsza, uczucie ciała obcego , a wszystko to podobno dlatego, że mam szerokie gardło.

W tym momencie cała moja pewność odnośnie słuszności zabiegu legła w gruzach.

Dodatkowo przyznał, ze moje gardło juz teraz nie nadaje sie do pracy głosem (to wiem:P podczas praktyk na studiach to wyszło...), a po wycieciu migdałków juz w ogole nie bedzie takiej opcji.
Powiedziałam lekarzowi, ze teraz już sama nie wiem, bo nie spodziewałam sie takich konsekwencji. I dostałam odpowiedź, ze MAM SIĘ ZASTANOWIĆ i najwyżej odwołam operacje.

No i teraz sama nie wiem...
W sumie większość przemawia za tym, aby do operacji nie podchodzić. Jedyne, co mi w tych migdałach przeszkadza, to ta ropa i to, że ucho od czasu do czasu mnie boli. W obliczu tego, co mi powiedział lekarz w szpitalu, wydaje mi sie, ze to za mało, aby isc na taki zabieg. Z 2 strony, czy wycinając migdały teraz, nie uchronie sie przed późniejszymi kłopotami z sercem i stawami?

Co byście zrobiły na moim miejscu? Czy któraś miała taką sytuację? Wiem, że mam dużo czasu, ale wolałabym na jesieni sie zdecydowac, czy robie operacje, czy nie, zeby bezsensownie nie zajmować terminu.



Temat: 1
Witam
Poszukując informacji o Swoim wymazie znalazłem to forum.
Może tu znajdę jakieś odpowiedzi.
Problem dotyczy gardła. Ostatnio troszkę bolało mnie gardło, ale raczej nie był to duży ból więc, że trzeba było chodzić do pracy kurowałem się STREPSILSem i troszkę płukaniem gardła Hascosept. W sumie trwa to już 4ry tygodnie, ogólnie to tylko sam ból gardła, na migdałkach było widać jakieś białe grudki, nie miałem kataru, a gorączkę miałem może w sumie tylko 2 razy, na w pierwszym tygodniu. Potem był tylko lekki ból gardła, liczyłem, że powinno to jednak przejść samo, ubierałem się cieplutko, cały czas golfy, używałem strepsilsów, unikałem niepotrzebnego wychodzenia z domu. W końcu ostatnio doszedłem do wniosku, że jednak to za długo trwa i widać bez antybiotyku się nie obejdzie. wybrałem się do lekarza. Dziwna rzecz, bo u lekarza mi już zelżał ból gardła w porównaniu do poprzednich dni, grudki na gardle były praktycznie nie widoczne, ale jeszcze troszkę przekrwione było. Myślałem że być może niepotrzebnie się wybrałem że choroba przechodzi. Ale Lekarz przepisał mi dla pewności BIOPAROX. W sumie pomyślałem a co tam, dla pewności nich będzie. było to w czwartek w zeszłym tygodniu.W ziołem wolne, do niedzieli wieczora, nie ruszałem się z domu. ten ból gardła który miałem przed wizytą u lekarze zniknął, ale był jakiś troszkę inny, wydaje mi się jak by antybiotyk nie działał, wciąż czułem i czuje lekki ból, szczególnie z rana jak się budzę, potem troszkę przechodzi, ostatnio znalazłem sposób, zaczynam żuć gumę i potem nie ma nic. Na podniebieniu górnym w okolicy 3ciego migdała ( mam go wyciętego) zrobiły mi się jakieś takie gródki, podskórne. Jedna większa druga lekko wyczuwalna językiem,
sprawdzając ręką na szyi, migdały wydają mi się lekko powiększone i twarde. To wszystko zaniepokoiło mnie, myślałem że skoro antybiotyk nie działa, to może mam jakąś inną bakterię odporną na ten antybiotyk i w poniedziałek zrobiłem sobie wymaz z gardła dziś wyszły mi wyniki
mam
1. Streptococcus alfa-hemolizujący
2. Haemophilius parainfluenzae
i teraz nie wiem co jest, w dniu pobierania wymazu nadal miałem odczuwalny ból gardła, a bakterie które mi wyszły wyglądają na moją normalną florą bakteryjną, bo patrząc na moje poprzednie badania mikrobiologiczne (6 sztuk z różnych terminów) to towarzyszą mi na pewno one od 2006 roku. mimo iż w tym czasie zdarzało mi się przyjmować różne antybiotyki.
czy bólem gardła mogą być powodem te bakterie, czy to może jakiś wirus? a może coś innego, Wydaje mi się że wszystko powoli przechodzi, ale jeszcze nigdy tak długo nie miałem bólu gardła, w dodatku, bez innych objawów.

Dodam tylko, że moja przygoda z wymazami gardła zaczęła się jak szukałem igły w całym, gdy różni lekarze ogólni i laryngolodzy twierdzili że jest wszystko w porządku ze mną i nie potrafili znaleźć powodu mojego problemu z gardłem objawiającego się potrzebą częstego uczucia, że coś mi siedzi na gardle i potrzeby ciągłego odchrząkiwania.
W Badaniach mikrobiologicznych lekarze nie znaleźli niczego, co mogło by być podejrzane. Choć patrząc na informacje w necie nie jestem tak przekonany, czy te bakterie są na pewno w porządku, no ale nie jestem lekarzem i lekarz powinien chyba wiedzieć lepiej.
teoretycznie wyszło, że jestem uczulony na roztocza i jestem w fazie testowego leczenia za pomocą Servent Dysk i Floxotide Dysk.

Janek



Temat: 1
Witam

jestem nowym forumowiczem i wrzuciłam już wczoraj opis mojego problemu do innego posta, jednak doszłam do wniosku, że pasuje bardziej tutaj.
Chciałam zasięgnąć porady. Zacznę od tego ,że począwszy od 09/2007 praktycznie co miesiąc jestem chora (przerwę miałam jedynie w m-cach 07 i 08/2008). Są to katary, zapalenia gardła, grypy. Dodam że zarażam się od dziecka, które przynosi co miesiąc te choróbska z przedszkola. Przyjmowałam Broncho-Vaxom w m-cach 12/08-02/09, Biostyminę, wcześniej była echinacea w tabletkach, alitol, staram się zdrowo odżywiać. Wszystko bez rezultatu. W 12/2008 miałam robioną morfologię, OB i badanie ogólne moczu - wszystkie wyniki były w normie. Dodam jeszcze, że w 12/2002 miałam usunięte migdałki podniebienne ze względu na długotrwały ponad roczny ból gardła po lewej stronie. Ponad roczne leczenie laryngologiczne nie dało rezultatu. Podczas zabiegi lekarz stwierdził że lewy migdał to same zrosty. W 1999 roku miałam robioną gastroskopię i wykryto u mnie dwa niewielkie wrzody żołądka . Od tego czasu w czasie nasilenia dolegliwości żołądkowych przyjmuję leki (Ortanol, Helicd, ostatnio był Noacid).
A teraz przejdę do opisu mojego obecnego problemu. Na początku marca tego roku zaczęła mnie boleć szyja po lewej stronie, po kilku dniach pojawiła się infekcja - ból krtani, chrypka, katar ropny, bez gorączki. Zażywałam Bioparox, póżniej Ospamox, gdyż po Bioparoxie nie było żadnej poprawy. Po Ospamoxie przeszło, ale po ok. 1,5 tygodnia od ‘”wyzdrowienia” zaczęło mnie boleć gardło po lewej stronie, i pojawił się taki ćmiący ból na szyi po uchem, który promieniuje do ucha, a czasami do skroni. Po lewej stronie szyi, jak sobie dotykam to czuję taką kluchę, zgrubienie – utrzymuje się to do tej pory. Zapisałam się więc do laryngologa, ale jeszcze przed wizytą dostałam gorączki 38,2 i udałam się do lekarza ogólnego, który stwierdził że lewą stronę gardła mam pokrytą ropnym, żółtym nalotem i przepisał Nobaxin. Później po skończeniu Nobaxinu poszłam do tego laryngologa, który stwierdził, że mam tak zawalone gardło, że gdybym miała migdały , to leżałabym plackiem z ciężką anginą. A ten ból szyi to odczyn węzłowy normalny przy takiej infekcji. Przepisał znowu Ospamox, sól emską, Nimesil, wit. A+E, Glosal. Po zjedzeniu całego opakowania antybiotyku czułam się lepiej, ale nie do końca. Po dwóch dniach pojawił się znowu ból gardła, tym razem po odbydwu jego stronach i lekko podwyższona temp. 37,2. Udałam się znowu do lekarza ogólnego, który po dokładnym obejrzeniu gardła stwierdził, że w niszy po lewym migdałku pojawiło się skupisko czopów ropnych. Dał skierowanie na wymaz – wyszło Streptococcus gr viridans. Lekarz stwierdził, że spodziewał się takiego wyniku, bo wymaz robiłam po zażyciu dwóch antybiotyków i przepisał 2 opakowania Dalacin C. Zjadłam, ale nie powiem żebym czuła znaczną poprawę. Poszłam do kolejnego laryngologa, który zbadał mnie łącznie z węzłami chłonnymi. Stwierdził wysychanie śluzówki nosa i gardła oraz nadkażenie grzybicze. Przepisał Fluconazole 50mg – mam brać przez 7 dni, do tego cirrus, Wit. A+E i płyn do pędzlowania jamy ustnej. Laryngolog zbadał również moje dzieci, u których również stwierdził nadkażenie grzybicze. Jak na razie zjadłam 3 tabletki fluconazolu i oczywiście nie czuję poprawy. Cały czas czuję się tak jakby coś przykleiło mi się do gardła, raz z jednej, raz z drugiej strony. To znowu odczuwam w gardle jakieś kłucie, pieczenie , mam wrażenie że jest mi niedobrze i do tego ta szyja. Lekarz ogólny też badał mi węzły chłonne i niczego nie stwierdził. Bardzo proszę o jakieś wskazówki, bo szczerze mówiąc zaczynam się już niepokoić. Taki stan trwa od początku kwietnia.



Temat: 1
Witam
chciałam zasięgnąć porady. Zacznę od tego ,że począwszy od 09/2007 praktycznie co miesiąc jestem chora (przerwę miałam jedynie w m-cach 07 i 08/2008). Są to katary, zapalenia gardła, grypy. Dodam że zarażam się od dziecka, które przynosi co miesiąc te choróbska z przedszkola. Przyjmowałam Broncho-Vaxom w m-cach 12/08-02/09, Biostyminę, wcześniej była echinacea w tabletkach, alitol, staram się zdrowo odżywiać. Wszystko bez rezultatu. W 12/2008 miałam robioną morfologię, OB i badanie ogólne moczu - wszystkie wyniki były w normie. Dodam jeszcze, że w 12/2002 miałam usunięte migdałki podniebienne ze względu na długotrwały ponad roczny ból gardła po lewej stronie. Ponad roczne leczenie laryngologiczne nie dało rezultatu. Podczas zabiegi lekarz stwierdził że lewy migdał to same zrosty. W 1999 roku miałam robioną gastroskopię i wykryto u mnie dwa niewielkie wrzody żołądka . Od tego czasu w czasie nasilenia dolegliwości żołądkowych przyjmuję leki (Ortanol, Helicd, ostatnio był Noacid).
A teraz przejdę do opisu mojego obecnego problemu. Na początku marca tego roku zaczęła mnie boleć szyja po lewej stronie, po kilku dniach pojawiła się infekcja - ból krtani, chrypka, katar ropny, bez gorączki. Zażywałam Bioparox, póżniej Ospamox, gdyż po Bioparoxie nie było żadnej poprawy. Po Ospamoxie przeszło, ale po ok. 1,5 tygodnia od ‘”wyzdrowienia” zaczęło mnie boleć gardło po lewej stronie, i pojawił się taki ćmiący ból na szyi po uchem, który promieniuje do ucha, a czasami do skroni. Po lewej stronie szyi, jak sobie dotykam to czuję taką kluchę, zgrubienie – utrzymuje się to do tej pory. Zapisałam się więc do laryngologa, ale jeszcze przed wizytą dostałam gorączki 38,2 i udałam się do lekarza ogólnego, który stwierdził że lewą stronę gardła mam pokrytą ropnym, żółtym nalotem i przepisał Nobaxin. Później po skończeniu Nobaxinu poszłam do tego laryngologa, który stwierdził, że mam tak zawalone gardło, że gdybym miała migdały , to leżałabym plackiem z ciężką anginą. A ten ból szyi to odczyn węzłowy normalny przy takiej infekcji. Przepisał znowu Ospamox, sól emską, Nimesil, wit. A+E, Glosal. Po zjedzeniu całego opakowania antybiotyku czułam się lepiej, ale nie do końca. Po dwóch dniach pojawił się znowu ból gardła, tym razem po odbydwu jego stronach i lekko podwyższona temp. 37,2. Udałam się znowu do lekarza ogólnego, który po dokładnym obejrzeniu gardła stwierdził, że w niszy po lewym migdałku pojawiło się skupisko czopów ropnych. Dał skierowanie na wymaz – wyszło Streptococcus gr viridans. Lekarz stwierdził, że spodziewał się takiego wyniku, bo wymaz robiłam po zażyciu dwóch antybiotyków i przepisał 2 opakowania Dalacin C. Zjadłam, ale nie powiem żebym czuła znaczną poprawę. Poszłam do kolejnego laryngologa, który zbadał mnie łącznie z węzłami chłonnymi. Stwierdził wysychanie śluzówki nosa i gardła oraz nadkażenie grzybicze. Przepisał Fluconazole 50mg – mam brać przez 7 dni, do tego cirrus, Wit. A+E i płyn do pędzlowania jamy ustnej. Laryngolog zbadał również moje dzieci, u których również stwierdził nadkażenie grzybicze. Jak na razie zjadłam 3 tabletki fluconazolu i oczywiście nie czuję poprawy. Cały czas czuję się tak jakby coś przykleiło mi się do gardła, raz z jednej, raz z drugiej strony. To znowu odczuwam w gardle jakieś kłucie, pieczenie , mam wrażenie że jest mi niedobrze i do tego ta szyja. Lekarz ogólny też badał mi węzły chłonne i niczego nie stwierdził. Bardzo proszę o jakieś wskazówki, bo szczerze mówiąc zaczynam się już niepokoić. Taki stan trwa od początku kwietnia.



Temat: Kawiarenka 117
witam moje skarby

jestem zmęczona ale mam po czym
dzisiaj byłam u alergologa i gdyby nie moja mamusia to bym nie pojechała, ale ona mnie zmobilizowała i pojechała ze mną czekała ze mną wszedzie i wręcz nie odpuszczała mi a ja chciałam już wiać .
pojechałyśmy do akademii a tam do mojej dr zero pacjenów weszłam i miałam nadzieje ze szybko wyjdę od niej z zleceniem na testy na antybiotyki, no taaa marzenia... pani dr nie dość że mnie doskonale kojarzyła (byłam u niej tylko raz prawie rok temu) i z tymi testami na antybiotyki - o to skomplikowane. nie bardzo wie na jaki mi robić test bo moze wyjśc nawet ujemny a okazać się moze że po krórejś dawce mnie uczuli. aj nastraszyła mnie sporo. w każdym razie z tym moim gardłem się wkurzyła na tego laryngologa że olał i nawet nie dał dla niej żadnego pisemka czy cóś . no i co? moje migdały szaleją, lekarze boją się mi dać skuteczny antybiotyk i ja zgardłem się męcze i męcze. pani zadzwoniła do innej koleżanki bo zgłupiała co ze mną zrobić i wysłali mnie na badanka - tzn dała skierowanie.
ale była beka... się nalatałam...
no dr dała mi 3 kartki - do laboratorium (ASO, CRP, morfologia, tryptaza) oraz dwie do szpitala zakaźnego na mikrobiologie czy jakoś tak (wymaz z gardła, wymaz z migdałków) no i kazała jeszcze dziś iść a za 3 dni do niej zadzwnić na klinike bo może będą już wyniki i jak będzie bakcyl w gardle to mnie kładzie na alergologie i antybiotykoterapie zacznie pod kontrolą - pomysł nawet niezły, oprocz tego napisła mi na kartce "zestaw antywstrząsowy" - krok po kroku jaki leki i ile a jak ni pomoze to strzykwa automatyczna z adrenalinką i pogotowie , na samą myśl o strzyakwie to mnie ciary przeszły - ja paniecznie boję się igieł. pani pokazał mniej wiecej jak się kłuć ale i tak mnie to przerażało. w aptece przy akademii nie mieli zastrzyków . no poszukam w innej bo faktycznie powinnam mieć taki zestawik. najpierw mam zeżrec 2 zyrtecki i 5 encortonów a jak to ni pomoże to strzykawa z adrenaliną i R - hah obym nie musiała tego robić. a i mam pooglądać instrukcję obłsugi strzykawy
ale żeby było zabawnie ja zadowolona do mamy mówie - dobra to ja będe tu w środe u innego lekarza to porobię badanka a teraz wiejemy do domu - ale mama nie zgodziła się i powiedziała że jak już jesteśmy to robimy teraz a na środę może częśc bedzie już gotowych badanek. cholera nie odpuściła i dobrze . poszłyśmy na badania krwi - tam zonk pani z rejestracji lab. mówi że na tą tryptaze trza mieć osobne skierowanie i kazała mi z powrotem wrócić do alregologa. to ja z mamą z wywalonym jęzorkiem śmigam do dr - ona zszokowana czego oni chcą ale dobra dała drugą kartkę i się ucieszyła ze załatwie taaa no akurat... pobrali trzy probówki i te z tryptazą oddali mi do łąpy i kazali z powrotem brykać do alergologa i im oddac w rejestracji alergologicznej , to ja znowu dylam na alergologie i moja dr to już wścieklizny dostała - na te panie z lab. i powiedziała mi dokłądnie - ba napisała mi gdzie mam iśc z tym bo oni chyba jaja sobie robią ... , no to poszłam w koncu gdzie trza, zanim odnalazłam to w sumie już ponad godznikę latałyśmy po akademii ale udało się. no to jeszcze dylać kawałek za akademią do szpitala zakaźnego na te 6 pięterko do mikrobiologii. no cudem tam dotarłyśmy w tempie ekspresowym. wpadamy do budynku i pytamy ochronę która winda na 6 piętro - pan w szoku zakręcony i pyta co jest na tym piętrze - jakbyśmy z mamą jakąś zaraze przywiozły no to pokazał nam "tajną" windę która tam dojeżdża , pojechałyśmy , pomieszczenia na kody z alarmami - pani nas wpuściła - siedziałyśmy godzinę zanim przyszedł pan co mi w gardle mieszał . różne panie nas mijały na tym korytarzu a my grzecznie tam siedziałyśmy i miłaśmy głupawkę że zaraz coś przywieżeimy z tego szpitala , tak minęła godzina - przyszedł pa i mówi że wymazu z migdałków mi nie zrobią bo to musi laryngolog bo on nie może mi nacinać migdała , no ale zebrał t co na migdałach na wierzchu i to co w gardle i zaznaczył że wydzieliny z migdałków nie pobrali - opisane co i jak i dlaczego . ogólnie mam podobno brzydkie gardło - nie to żeby było nieurodziwe ale cóż... wyglada jak po przejściach (czerwone z dziurami i mega naczyniami limfatycznymi) no pan był delikatny i nawet dał mi odpocząć pomiędzy kolejnymi grzebaniami w gardziołku . aj fajny pan - więcej takich to moze polubie grzebanie w gardle , nie wiem kiedy wyniki ale będą w poradni i za 3 dzwonie do kliniki pytać dr czy już są . mama cały czas mnie mobilizowała by już to dziś dokończyć a już miałayśmy obie dość. potem po drodze małe żareło ciastkowe i szybko do domku. ta szybko wyszłyśmy o 9:40 z domu a byłyśmy o 16:10 w domu - wykończone.
jutro powinnam jechać na dermatologie ale nie wiem czy dam rade bo w środe mam wizyte a poradni chorób tkanki łącznej i znowu to wyprawa do akademii. musze odpocząć - nie daje rady tak codziennie

w domu nadal zimno pozatym oki jestem trochę zmęczona i się strasznie rozpisałam
wieć teraz pozdrawiam zbiorowi
wszystkim zdróweczka i mniej bólu
pozdrawiam i buziaki




Temat: 1
Witam! jestem tu nowa wiec zaczne od poczatku. Od dziecka mialam problemy z gardlem. odkąd pamietam codziennie rano chrypka i lekki, nie zbyt dokuczliwy bol gardla. prawdziwe problemy zaczely sie jakies 4 lata temu. kaszel, katar, chrypa i dusznosci...non stop od kwietnia do konca czerwca. nie moglam doprosic sie skierowania do alergologa tylko ciagle dostawalam antybiotyki, a kiedy delikatnie probowalam zasugerowac ze to moze byc alergia to słyszalam odzew ze na pewno nie bo mam czerwone gardlo) w momencie kiedy pojawila mi sie wysypka (pod koniec czerwca)dostalam jednorazowy zastrzyk przeciwuczuleniowy po ktorym wszystko minelo jak reka odjął. po tym incydencie zdecydowanie zażądałam skierowania do alergologa i takie dostalam....przez 3 misisace bralam jakies leki na alergie, ale w koncu (po zrobieniu testow) sie okazalo ze nie mam zadnej alergii i ze to prawdopodobnie eozynofilowy nieżyt nosa, ktory wystepje przy pasożytach w organizmie....szkoda ze nikt mi wtedy nie dal skierowania zeby zobaczyc co to za pasozyty...w kazdym razie przeszlo samo...nastepny rok przebiegał dość spokojnie ale pod koniec znow pojawily sie problemy...na poczatku zwykle przeziebienie(nie wiem czy doleczone) za jakis krotki okres czasu Mialam(jak to zdiagnozowano)zapalenie gardla, ktore polegalo na tym ze mialam do polowy bordowe podniebienie a w gardle zlaczyly mi sie dwa migdaly, nie moglam oddychac, lykac sliny a co dopiero mowic czy jesc. dostalam antyboityk.przeszlo ale ok tydzien pozniej wrocilo. Poszlam prywatnie do laryngologa. dowiedzialam sie ze mam ropne zapalenie blony sluzowej gardla i krtani. kolejny antyboityk-przeszlo. ale za 2 tyg pojawil sie kaszel, katar, problemy z oddychaniem i potworna chrypa(takie "przepuszczanie"słów).Poszlam do lekarza(znow) okazalo sie ze mam zapalenie tchawicy, krtani i gardla-to byla tragedia do tego w trakcie leczenia doszly mi jeszcze zatoki i musialam zmienic antybiotyk na silniejszy.Po miesiacu zmagan przeszlo. Dodam ze przy tym mialam spore problemy z psychika-jak sie potem dowiedzialam-to moglo byc rowniez spowdowane antybiotykami. Trafilam przypadkiem na lekarza ktory powiedzial ze mi pomoze. Dostalam IRS-19 i (jako ze moj glos potrzebny mi jest w pracy) skierowanie na jonoforeze...Przy okazji dowiedzialam sie chrype mam stad ze mam zrotowane nalewki, chodze na zajecia z emisji glosu, jakos staram sie zapobiegac temu wszystkiemu.nie pije nic gazowanego naprawde staram sie dbac o gardlo. Zauwazylam tez poprawe po tej szczepionce.Problem w tym ze dalej jak tylko poczuje bol gardla musze wziac antybiotyk bo inaczej nie przechodzi a wrecz przeciwnie im dluzej z tym chodze tym bardziej to sie poglebia.Teraz jestem w trakcie anginy.bralam zinnat przez 10 dni. przeszlo ale po 2 dniach znow wrocilo....boje sie koszmaru sprzed roku...nie chce znow wydawac fortuny na leki...i znow nie chce brac antybiotykow bo po co podnoscic ta odpornoc jak antybiotyki ja obnizaja...
Co mam robic? Czy da rade bez antybiotykow?a moze jakaś homeopatia?



Temat: 1

Witam serdecznie Panie Doktorze,

Proszę o poradę: Moja 4,5 letnia corka od 2,5 roku ma stale mocno powiększone węzły chłonne i migdały. Węzły są przy tym przekrwione i wyglądają jak podczas anginy - nierowne z ropnymi punktami. Po kuracji citroseptem zniknęły ropne punkty i obłożony język - córka też rzadziej choruje jednak inne zmiany pozostały. Po infekcji pozostaje długotrwały kaszel po przebudzeniu, katar i chrypka których trudno się pozbyć.Wygląda jakby katar powodował kaszel. Podanie antybiotyku przy anginie lub zapaleniu oskrzeli (najczęstsze choroby które ją atakują) powoduje lekkie wygladzenie migdalow i nieznaczne zmniejszenie ale zaraz po zakonczeniu antybiotykoterapii objawy powracaja i mocno spada odpornosc - corka szybko lapie kolejne infekcje (aktualnie przeziebienia - na ogol nie przechodza w stany bakteryjne ale dlugo sie leczą).

Z wymazu zrobionego w grudniu 2008 - 2 tyg po zakonczeniu Klacidu wyhodowano:
Streptococcus alpha hemolizujacy,
Neisseria spp.
Haemophilus parainfluenzae
Staphylococcus aureus metycylinowrazliwy - poj kol
Candida albicans - poj kolonie

Z badan krwi regularnie nieco podwyzszone monocyty i leukocyty.

Lekarze diagnozują anginy i proponuja kolejne antybiotyki chociaż w tej chwili nie ma żadnych objawów z wyj. "anginowych węzłów" bez ropnych punktów. Pani laryngolog "na oko" zobaczyła w nosie i gardle alergię na mleko krowie i kurz domowy natomiast nie chce zrobic testów bo dziecko jest za małe (??- czy rzeczywiście?) tylko wyciąć migdał trzeci i podciąć boczne - mówi ze sa tak duze że juz sie nie zmniejsza do normalnego stanu.

Na pytanie o gronkowca lekarze odpowiadaja zgodnie - naturalna flora bakteryjna. Pani laryngolog zalecila Xyzal, ktory podajemy corce od ok 3 tyg. Córka jest obecnie w trakcie podawania ribomunylu (wziela 12 saszetek + 4), ktory zostal zalecony wczesniej. Według Pana porad stosujemy lympomyosot w kroplach ale dopiero od półtora tygodnia (po zakonczeniu ostatniego antybiotyku ktory byl podany na zapalenie pecherza (po basenie) w styczniu) i engystol. Po lympomyosocie wezly chlonne sie zmniejszyly nieznacznie zmniejszyly sie migdaly. Dodatkowo aktualnie podajemy jej citrosept 15 kropel dziennie. Zniknął niekonczący się ropny katar - nos jest prawie czysty ale jakby troche zatkany.

Nie chcemy wycinać migdałów dopóki nie spróbujemy wszystkiego innego.

Chcielibymy ustabilizowac leczenie córki bo chwiliowo działamy na własną rękę i troche na podstawie tego co przczytalismy na forum. Czy Moze Pan zaproponować leczenie dla córki? Czy podawanie ribomunylu ma sens? Moze powinnismy wykonac dodatkowe badania?

Pozdrawiam


[code]
Na razie pozostałbym przy tych lekach, co pani podaje + Ribomunyl. Takie leczenie ma sens, ale trzeba na to czasu.

Witam serdecznie,

Panie Doktorze, córka aktualnie nie choruje, jej organizm radzi sobie z przeziębieniami, jednak stan migdałów nie polepsza się a ostatnio ponownie się pogorszył. Lewy migdał powiększył się znacznie powróciły kratery i nierówności głównie z lewej strony.
Kataru nie ma jednak ciagle jakby zatkany nos zdarza się że rano schodzi ropna wydzielina (nie dużo) która po oczyszczeniu nosa już nie powraca. Ma nieco powiększony prawy węzel chłonny - ten co wcześniej. Mówi przez nos, w nocy ciężko oddycha przez usta - jak wcześniej. Zastanawiam się czy to chwilowa reakcja organizmu na potencjalne zagrozenie choroba (moze reakcja obronna na poczatek infekcji itp) czy moze to byc oznaka że kuracja nie skutkuje? W zasadzie zostały tylko te wielkie dziurawe migdały które utrudniają swobodne oddychanie (córce nie pachnie brzydko z ust). Moze Pan zaproponować dalsze postępowanie? Niestety skonczyl nam sie engystol i wyglada ze trzeba bedzie sprowadzic (moze dlatego?) Jak dlugo podawac leki i w jakich dawkach?

Dziękuję i Pozdrawiam
Agnieszka




Strona 1 z 2 • Zostało wyszukane 62 wyników • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates