Minerały Dolnego Śląska

Podobne podstrony
 
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla zapytania: Minerały Dolnego Śląska




Temat: Minerały - Dolny Śląsk
Chciałbym nawiązać kontakt z osobami z Dolnego Śląska, które interesują się poszukiwaniem minerałów (chodzi mi m.in. o poszukiwaczy agatów).
Pozdrawiam!





Temat: raku - angoby szkliwne
kurcze, cos mi się tutaj nie zgadza.
mam przed sobą maseczkę kosmetyczną o nazwie 'green clay'. głównym jej składnikiem jest montmorylonit (montmorillonite). gdzieś na jakimś forum, wcale nie ceramicznym, czytałam o zdewastowanych chodnikach po jakiejś ulewie (na dolnym śląsku chyba), winną była zielona glinka zwana bentonit, która wchłoneła zbyt dużo wody. w pobliżu znajdowała się zamknięta kopalnia tego surowca ...
przyjrzę się temu bentonitowi z bliska ...

p.s.
czy cuforumowiczka obroniła dyplom?
forum, o którym wspomniałam jest tutaj: http://www.man.lodz.pl/LISTY/MINERALY/2001/09/2022.html i trochę źle to wszystko zapamiętałam (nie o taki zwyczajny chodnik tu chodziło).
i tutaj http://www.man.lodz.pl/LISTY/MINERALY/2001/09/2021.html
może to inna kurczliwość, niż ta o której ja myślę?





Temat: 8 i 9 listopada 2008 - SOSNOWIEC
http://ptpnoz.wnoz.us.edu.pl/aktualna_gielda.htm

XLII Międzynarodowa Wystawa i Giełda Minerałów, Skał i Skamieniałości

Jesień 2008' 8 i 9 listopada

WYKŁADY - sobota (8 listopada 2008) godzina 17:00

Oko w oko z tyranozaurem, czyli jak powstają rekonstrukcje paleontologiczne
Dr Andrzej Boczarowski (Uniwersytet Śląski)

Dr Gerard Gierliński (Państwowy Instytut Geologiczny, Stowarzyszenie Delta - Ostrowiec Świetokrzyski)

Tanzanit i inne zoisyty jubilerskie
Dr Włodzimierz Łapot (Uniwersytet Śląski)

Nowe wystąpienia wtórnych minerałów ołowiu na Dolnym Ślasku
Dr Eligiusz Szełęg (Uniwersytet Śląski)

Świat bez ludzi – przyszłość Planety
(prezentacja multimedialna)
Dr Andrzej Boczarowski (Uniwersytet Śląski)

- czyli co? widzimy sie?



Temat: Aktualizacja strony
witam
informuje o aktualizacji stronki www.geologia.prv.pl

Co nowego: w dziale Jura: zlepieniec myślachowicki, stanowiska
(opisy+galerie): Bugaj, Włodowice, Dziewki, Atlas form skalnych Wyżyny K.-C.
część I i cześć II, artykuł o złożach kalcytu na Wyżynie, galeria fauną
keloweju okolic Krakowa, Podział biostrat. jury...; SŁOWNIK TERMINÓW
GEOLOGICZNYCH, w dziale Dewon: Fauna dewonu, Podział dewonu, uzupełnienie i
opisy stanowisk w Dewon w G. Święt., Literatura-Dewon; Artykuł Złoża rud
metali na Dolnym Śląsku, Sebha; Ilustrowany słownik zjawisk krasowych; nowe
minerały i zdjęcia w Przeglądzie minerałów; Literatura.

to na razie tyle zapraszam do ogladania i ew. komentowania no i wpisow do ksiegi bo cos tam pusto:)
pozdrawiam
Grzegorz B.



Temat: ORTOKLAZ - skaleń potasowy
ORTOKLAZ - skaleń potasowy
chem.: K2O.Al2O3.6SiO2
ciężar cząsteczkowy: 566.00
skład ilościowy: K2O=16.93% │ Al2O3=18.32% │ SiO2=64.75%
temp. topnienia: 1200°C

    wg. Encyklopedii Powszechnej
    ■ ORTOKLAZ - minerał z grupy skaleni, jednoskośna modyfikacja polimorficzna glinokrzemianu potasu K[AlSi3O8; bezbarwny i przezroczysty (adular) lub biały, czerwony, żółtawy; ważny minerał skałotwórczy, najbardziej rozpowszechniony w kwaśnych skałach magmowych, głównie w granitach i pegmatytach; w Polsce występuje np. w granitach i pegmatytach Dolnego Śląska; surowiec przemysłu szklarskiego i ceramicznego.
Źródło: "Encyklopedia Powszechna" PWN wyd.trzecie 1987 + "Technika zdobienia ceramicznego" - Eryk Różewicz



Temat: MIKROKLIN - skaleń potasowy
    wg. Encyklopedii Powszechnej
    ■ MIKROKLIN - minerał z grupy skaleni, trójskośna odmiana polimorficzna glinokrzemianu potasu K[AlSi3O8, trwała w niskich temperaturach; najczęściej występuje w postaci wielokrotnie zbliźniaczonych kryształów; białawy, żółtawy, czerwonawy, niekiedy zielony ((amazonit - kamień ozdobny); ważny minerał skałotwórczy, rozpowszechniony w magmowych skałach głębinowych, pegmatytach i skałach metamorficznych; w Polsce występuje np. w granitach i pegmatytach Dolnego Śląska; surowiec przemysłu szklarskiego i ceramicznego.
Źródło: "Encyklopedia Powszechna" PWN wyd.trzecie 1987



Temat: Życiodajny azbest?
Wg japońskich naukowców, trzęsienia ziemi i biały azbest (chryzotyl, Mg6[(OH) 8/Si4O10]) mogły się łącznie przyczynić do powstania życia na naszej planecie.

Trzy i pół miliarda lat temu minerał zaliczany do serpentynów włóknistych wyściełał szczeliny w dnie morskim. By odtworzyć takie warunki, Naoto Yoshida i Nori Fujiura z University of Miyazaki doprowadzili do powstania bakteryjnego biofilmu na warstwie gumy. Następnie dodali białego azbestu, trochę plazmidów bakterii z genami antybiotykooporności oraz nieco krzemionki. Później przez minutę potrząsali tą mieszaniną, naśladując niskoenergetyczne wstrząsy sejsmiczne.

Gdy po tym wszystkim naukowcy zastosowali antybiotyki, które miały unieszkodliwić bakterie, okazało się, że u ok. 1:10.000 doszło do wychwycenia odpowiednich fragmentów DNA i wytworzenia się lekooporności. Yoshida twierdzi, że taki transfer genów wystarczy, by zwiększyć zróżnicowanie genetyczne i pomóc ewolucji. Inni eksperci demaskują mechanizm leżący u podłoża omawianego zjawiska. Sądzą oni, że igiełki chryzotylu nakłuwały komórki, pozwalając plazmidom wnikać do ich wnętrza. Podobnie jak materiał wykorzystywany kiedyś w budownictwie uszkadzał ludzkie płuca, prowadząc do zagrażającej życiu azbestozy.

Biały azbest, zwany też azbestem serpentynowym, jest z chemicznego punktu widzenia zasadowym krzemianem magnezu. Co ważne, czasem dzieli się na długie włókna, które stanowią skupiska elastycznych fibryli. W Polsce występuje na Dolnym Śląsku.

kopalniawiedzy.pl



Temat: 1

Ja nie popieram, ale rozumiem podstawy na jakich oparto tą inwestycję. Od czasu gdy przemysł wydobywczy na dolnym Śląsku zanikł upadła cała reszta związanych z nim zakładów. Bezrobotoi na zatrważającym poziomie, a większość pięknych miast Wałbrzych i okolic zanika i rozsypuje się powoli. Nie nazwałbym więc tego paranoją. Jest to po prostu szukanie drogi wyjścia, zapewnienie promocji itp. Jeżeli nie znajdziemy innego wyjścia to tak będzie.

Oczywiście pełna zgoda, wiadomo że region ten jest jednym z najbiedniejszych w Polsce. Tylko dlaczego forsuje się tutaj akurat inwestycje narciarskie, zamiast innych kierunków rozwoju Ot choćby zagospodarowania byłych terenów wydobywczych licznych minerałów w przeszłości tam eksploatowanych



Temat: Woda sodowa?


| Czy gdzieś można kupić klasyczną wodę sodową, gazowaną. Taką do mojito.

Każda co ma w nazwie "woda źrodlana" - to są wody o najniższej zawartości
minerałów.

Miasta, które mają ujęcia podziemne (na Dolnym Śląsku np. Głogów) a nie
powierzchniowe mają taką w kranach - oczywiście bez gazu :)


A może jakieś nawy takich wód.
Wiesiek





Temat: PRAWDZIWA GRATKA DLA PRAWDZIWYCH ZNAWCÓW!
jak wiesz to po co pytasz?
ale tak - trzeba byc wróżką by określić miejsce pochodzenia czy tym bardziej wiek tych okazów (zwłaszcza o jaki wiek ci chodzi - skały z ktorej pochodzi minerał czy samej mineralizacji bo to takie oczywiste wcale nie jest). Jeśli sa to kazy z giełdy to jest spore prawdopodobieństwo że 4,5 i 7 (agaty) są z Brazylii, a nr 10 z Dolnego Sląska (może Płuczki ???), bo wiele tego typu okazów na giełdach się trafia. Nr 8 to być może jakiś fragment sptarii/amonita z iłów środkowojurajskich z Jury Krak-Częst. (albo z Francji) , albo z setki innych miejsc na świecie.




Temat: Woda sodowa?


| Czy gdzieś można kupić klasyczną wodę sodową, gazowaną. Taką do mojito.

| Każda co ma w nazwie "woda źrodlana" - to są wody o najniższej zawartości
| minerałów.

| Miasta, które mają ujęcia podziemne (na Dolnym Śląsku np. Głogów) a nie
| powierzchniowe mają taką w kranach - oczywiście bez gazu :)

A może jakieś nawy takich wód.
Wiesiek


Gazowana 'Oaza' z Biedronki





Temat: Woda sodowa?





Każda co ma w nazwie "woda źrodlana" - to są wody o najniższej zawartości
minerałów.

Miasta, które mają ujęcia podziemne (na Dolnym Śląsku np. Głogów) a nie
powierzchniowe mają taką w kranach - oczywiście bez gazu :)

pzdrw
gl12d4





Temat: Przyrodnicy i ich dzieła o naszych okolicach
Jego książki i przetłumaczone tytuły w nadziei ,że gdzieś się znajdą .
"Flora von Hirschberg und dem angrenzenden Riesengebirge."
"Flora Jeleniej Góry i pobliskich górzystych okolic"

"Über für Schlesien neue Pflanzen"
"O nowych roślinach na Sląsku"/Dolnym/

"Neue Pflanzen für Schlesien"
"Nowe rośliny na Śląsku'"/Dolnym/

"Atlas des Mineralreichs,des Pflanzenreichs und des Thierreichs".
"Atlas królestwa minerałów,roślin i zwierząt"



Temat: Dolny Śląsk dba o promocję
Zwabimy turystów na Dolny Śląsk

Jeszcze kilka lat temu barokowy pałac w Brunowie koło Lwówka Śląskiego był zrujnowany. Teraz, otoczony pięknym parkiem w stylu angielskim, został wyróżniony przez Dolnośląską Organizację Turystyczną jako najlepsza baza noclegowa.
DOT wybrała najciekawsze atrakcje Dolnego Śląska. I doceniła wysiłki właścicieli pałacu, którzy jako nieliczni w regionie pomyśleli o niepełno-sprawnych turystach i przygotowali dla nich dwa pokoje. DOT nagrodził także dwie imprezy: Lwóweckie Lato Agatowe i Dolnośląski Festiwal Zupy w Jedlinie Zdroju. Obie z roku na rok cieszą się większą popularnością.
Na pierwszym Lecie Agatowym w Lwówku były trzy stoiska z minerałami. W ciągu 10 lat giełda kamieni szlachetnych rozrosła się do ponad 150 wystawców i dziś jest największa w kraju. Odwiedza ją ponad 50 tysięcy turystów.
Dolnośląskie atrakcje będą reklamowane na międzynarodowych targach turystycznych, m.in. już w lutym na Holiday World w Pradze. Zwycięzcy konkursu mogą liczyć na bezpłatną promocję w folderach i katalogach.
- Staramy się dostosowywać nagrody do potrzeb samorządów czy prywatnych osób - mówi Wojciech Fedyk, dyrektor DOT we Wrocławiu.
W kategorii gospodarstwo agroturystyczne wyróżniono Gospodarstwo Pod Srebrną Górą w Jeżowie Sudeckim, a jako przysmak - karpia wędzonego po waliszowsku.
Dodatkowa reklama się opłaca. Dolny Śląsk w minionym roku odwiedziło ponad 3 mln 42 tys. turystów. To o 7 procent więcej niż rok wcześniej.

Katarzyna Wilk - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/810457.html



Temat: Misja gospodarcza wypromuje Wrocław w Chinach
Misja gospodarcza wypromuje Wrocław w Chinach

misk 14-05-2006 , ostatnia aktualizacja 14-05-2006 20:05
GAZETA WYBORCZA

Wrocławska firma Mineral Ltd organizuje misję gospodarczą do Chin. Będzie tam promować Wrocław i Dolny Śląsk

Uczestnicy wyjazdu w poniedziałek wylatują do Pekinu. Między 15 a 26 maja - oprócz stolicy Chin - odwiedzą pięć dużych miast: Qing Dao, Wei Hai, Wei Fang, Zao Zhuang i Lin Yi. - To pierwsza polska misja gospodarcza, która dotrze do tych miast - mówi Ryszard Turzański, prezes Mineral Ltd., firmy organizującej misję do Chin. Wszędzie będą spotykać się z przedstawicielami lokalnych władz i przedsiębiorcami.

Mineral Ltd. współpracuje ze Stowarzyszeniem na rzecz Promocji Dolnego Śląska. - Dlatego w Chinach będziemy opowiadać o możliwościach inwestowania we Wrocławiu i w naszym regionie - zapowiadają organizatorzy i liczą, że dzięki nawiązanym kontaktom uda się skłonić chińskich biznesmenów do wizyty we Wrocławiu. - Jest już pewne, że kilkunastoosobowa ekipa wróci z nami na Futurallia. A po ich zakończeniu zostanie we Wrocławiu jeszcze przez kilka dni - zapowiada Ryszard Turzański.

W planach Mineral Ltd. są kolejne wyjazdy, m.in. do Turcji. Libii, Arabii Saudyjskiej i USA. Jedynym zmartwieniem organizatorów jest nikłe zainteresowanie dolnośląskich przedsiębiorców. Do Chin wybiera się10 firm z branż: medycznej, kamieniarskiej, chemicznej i spożywczej. To spółki m.in. z Warszawy, Gdyni i Krakowa. Nie ma wśród nich ani jednej firmy z naszego regionu. - Może Futurallia będą impulsem, który pokaże dolnośląskim biznesmenom, że świat nie kończy się na granicach Polski czy UE. Takie misje to konkretne efekty. Po marcowej wizycie w Indiach dwie firmy budowlane z Kielc już rozmawiają o budowie cukrowni. Tam jest dobry biznes do zrobienia - podkreśla Ryszard Turzański.





Temat: GRANIT - skała głębinowa

GRANIT to często spotykana, lita, kwaśna skała magmowa - głębinowa, średnio- lub grubokrystaliczna, częściej średniokrystaliczna. ma budowę jawnokrystaliczną na skutek środowiska głębinowego w jakim powstał.
■ definicja
według definicji zaproponowanej przez podkomisję Międzynarodowej Unii Nauk Geologicznych (IUGS) granit jest skałą zawierającą 80-100% objętościowych kwarcu, skaleni alkalicznych i plagioklazu w proporcjach przedstawionych na diagramie klasyfikacyjnym (rys. obok) oraz 0-20% objętościowych minerałów akcesorycznych. wśród minerałów głównych zawartość kwarcu powinna stanowić 20-60% objętościowych skały, a udział skaleni alkalicznych powinien wynosić 65-90% objętościowych całkowitej zawartości skaleni w skale.
■ skład
w skład granitu wchodzą: ortoklaz, plagioklaz, kwarc, biotyt, rzadziej muskowit i amfibole (hornblenda, barkevikit, arfvedsonit, riebeckit, rzadziej pirokseny (hipersten, diopsyd, diallag, egiryn) oraz w niewielkich ilościach również minerały akcesoryczne: apatyt, cyrkon, monacyt, ksenotym, turmalin, beryl, tytanit, rutyl, anataz, magnetyt, allanit, fluoryt, granat i inne.
■ właściwości
Granit odznacza się wyraźnym ciosem, zwykle w trzech prostopadłych kierunkach, co ułatwia jego wietrzenie, a także eksploatację.
■ formy
wietrzejąc tworzy charakterystyczne skałki, owalne lub kuliste bloki skalne, niekiedy gołoborza, a w warunkach wietrzenia chemicznego w ciepłym i wilgotnym klimacie - "kaszę granitową".
■ barwa
Granit przybiera różne barwy, takie jak szara, białoróżowa, zielona, czerwona, czarny i inne. ze względu na łatwość otrzymania dużych bloków, cięcia i polerowania oraz bogatą i piękną kolorystykę używany jest w budownictwie jako kamień budowlany i dekoracyjny.
■ występowanie w Polsce
w Polsce granity występują na powierzchni ziemi na Dolnym Śląsku oraz w Tatrach, natomiast w głębokim podłożu również w pasie od Zawiercia do Krakowa i w północno-wschodniej Polsce. Masywy dolnośląskie, to: masyw karkonoski, masyw strzegomski, masyw strzeliński, masyw kłodzko-złotostocki, masyw kudowski, masyw Żulowej.
■ wydobycie
w Polsce obecnie granity eksploatowane są z masywów: karkonoskiego, strzelińskiego, żulowskiego i strzegomskiego(Strzegom-Sobótka).


warto tez chyba zajrzec w Wikipedii do Skał głębinowych
i podziękowania dla edytorów, jak zawsze...



Temat: [Nowa Ruda] Podziemna trasa turystyczna
Podziemna kolejka i skalne odciski sprzed 200 milionów lat

17.02.2007

NOWA RUDA
Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie zwiedza się w kasku z lampą. Część podziemnych, nieoświetlonych korytarzy turyści oglądają, jadąc kolejką, którą kilkanaście lat temu do wyrobisk dojeżdżali górnicy

Na Dolnym Śląsku jest kilka podziemnych tras turystycznych. Jednak tylko noworudzkie sztolnie można zwiedzać, jadąc kolejką – mówi Barbara Korbas, szefowa Muzeum Górnictwa. – Inną oryginalną atrakcją są „wyprawy na wulkan”. Tak nazywamy wycieczki na górniczą hałdę. Wciąż można tam znaleźć skały z odciśniętymi w nich roślinami sprzed dwustu milionów lat. Takich pamiątek nie można zdobyć w żadnym innym muzeum.
Rocznie podziemną trasę turystyczną odwiedza 40 tys. ludzi. Przyjeżdżają do Nowej Rudy z całego kraju.
Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie to cztery sale wystawowe i 700 metrów podziemnych korytarzy kopalnianych. Zwiedzanie trwa ponad godzinę.
– W tym czasie można poczuć górniczy klimat – opowiada Anna Olczyk, która oprowadza turystów zarówno po muzealnych salach, jak i podziemnych wyrobiskach. – Niektóre nasze eksponaty wciąż są sprawne. Turyści mogą na przykład usłyszeć, jaki dźwięk wydaje górniczy kombajn fedrujący skałę.
Dzieciom najbardziej podoba się spotkanie ze skarbnikiem, czyli górniczym duchem, który pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie.
– Spotkanie ze mną jest chyba niezapomnianym przeżyciem. Już wiele razy byłem zaczepiany na ulicy. Dziecko, wskazując palcem na mnie, mówiło mamie, że to ja nastraszyłem je w kopalni – śmieje się Jarosław Warmiński, który codziennie przeistacza się w podziemnych korytarzach w groźnego skarbnika.
Dodatkową atrakcją Muzeum Górnictwa jest kolekcja minerałów, składająca się z 1200 eksponatów. Można też obejrzeć piece prażalnicze z XIX w. Do naszych czasów zachowało się pięć tych zabytkowych budowli, w których jeszcze 40 lat temu otrzymywano łupek prażony, stosowany później do wyrobu materiałów ogniotrwałych.

Podziemna Trasa Turystyczna

Nowa Ruda, ul. Obozowa 4 (2 km od centrum miasta), tel. 074/ 872-79-11; czynna codziennie w godzinach 9-16; bilety: 9 zł normalny, 7 zł ulgowy, 6 zł dla grup zorganizowanych powyżej 15 osób. Do Muzeum Górnictwa można dojechać drogą wojewódzką nr 381 od strony Wałbrzycha lub Kłodzka. W Nowej Rudzie-Drogosławiu trzeba skręcić z głównej drogi, przy której ustawione są duże reklamy górniczego muzeum, w ul. Obozową.

Romuald Piela - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska



Temat: SŁOWNIK KLUBOWY
Słowa z turnieju 10.III.2009:

TIAZOL -e-i-u C3H3NS, związek heterocykliczny z dwoma heteroatomami, o charakterze aromatycznym, bezbarwna ciecz o przykrym zapachu
IZOBAZA -a-ą-ę-o-y geogr., geol. linia na mapie łącząca punkty o jednakowych pionowych ruchach lądów
WANGA -a-ą-ę-i-o-l 1. belka, na której opierają się schody, prostopadła do ich linii; 2. przedstawiciel madagaskarskiej rodziny ptaków z rzędu wróblowatych
GROŃ groni-a-e-k-u groni regionalne: w połączeniu "ani gronia" - potocznie: ani grosza
FISTUŁA -a-ą-ę-o-y fistule 1. męski głos o wysokim brzmieniu, falset, 2. piszczałki organowe o wysokim brzmieniu, 3.med. przetoka; nieprawidłowy kanał pomiędzy narządami lub między narządem a powierzchnią skóry
IZOSPIN -u-y fiz. liczba kwantowa określona dla hadronów, zachowywana jedynie w oddziaływaniach silnych; spin izotopowy
WOŃKA -a-ą-ę-i-o wońce, woniek owad dwuskrzydły
TUM -b-u-y przestarzale: kościół katedralny, katedra lub kolegiata
PRUSTYT -u-y minerał, siarczek srebra i arsenu, o barwie czerwonej z diamentowym połyskiem, występujący w hydrotermalnych żyłach rud ołowiowo-cynkowo-srebrowych (głównie w Chile i Peru, w Polsce na Dolnym Śląsku); ruda srebra.
PECORINO -a-o-u pecorin ser podpuszczkowy, otrzymywany z owczego mleka, dojrzewający, twardy, lekko pikantny, pochodzący z regionu Lacjum (centralne Włochy)
JASKI -e-m-ń przymiotnik od: Jassy (miasto w północno-wschodniej Rumunii)
KABE (ndm) środowiskowo: karabin
PERTA -a-ą-ę-o-y lina podwieszona na szelkach ok. 60-80 cm pod reją, na której stoją marynarze opierający się o reję, np. podczas sprzątania (zwijania) żagla rejowego
SKIF -u-y-f 1. rodzaj łodzi sportowej przeznaczonej dla jednej osoby, wyposażonej w jedną parę długich wioseł; 2. wyścigi na łodziach o tej samej nazwie; skiff;
PEDEL -a-e-i-u pedlu bedel, przest. woźny w zakładzie naukowym
FORTA -a-ą-e-ę-o-y-u karta w grze (np. w brydżu) biorąca lewę jako jedna z ostatnich kart tego samego koloru
ERLAN m-;-g-u-y skała metamorficzna składające się z krzemianów wapnia
ERLANG -i-u 1. język programowania ogólnego przeznaczenia oraz system do zastosowań współbieżnych, 2. jednostka natężenia ruchu telekomunikacyjnego
MERLAN -a-y ryba z rodziny dorszowatych; witlinek
WANGAL -a-e-i-u torbacz z rodziny pałanek; kuskus
GRONIK -a-i-u roślina z rodziny wroślowatych, rosnąca na gnijących grzybach i owocach (nb: WROŚLOWATY jest w OSPSie )
TUMBA -a-ą-ę-o-y-s postument w kształcie prostopadłościanu lub walca
TUMBAS -a-y bęben kubański rzeźbiony z pojedynczego kawałka drzewa, uderzany rękoma



Temat: Interstone
Interstone - wielka rewia minerałów i biżuterii

17.10.2008

Warte obejrzenia, wyjątkowe wystawy - chryzoprazów, krzemienia pasiastego, skarbów morza i przepięknych agatów, nowe minerały z Maroka, opale z Kurdystanu - to główne atrakcje rozpoczynających się jutro jesiennych targów Interstone.

Od kamienia po książkę

Już po raz 33. w Łodzi, w Hali Sportowej MOSiR przy ul. Skorupki, w sobotę i niedzielę spotkają się entuzjaści przyrody nieożywionej: minerałów i skamieniałości oraz wyrobów jubilerskich z naturalnym kamieniem w roli głównej. Nie zabraknie literatury tematycznej: książek, albumów, wydawnictw bieżących i archiwalnych, dla pogłębienia wiedzy z dziedzin mineralogii czy jubilerstwa. Można będzie zdobyć m.in. niezwykle ciekawą książkę Krzysztofa Łobosa pt. "Mineralogiczna panorama Dolnego Śląska" - część II z osobistą dedykacją autora. Bo targi będą także okazją do spotkań z kolekcjonerami i podróżnikami z całego świata, wymiany doświadczeń, spostrzeżeń, rozmów na pasjonujące tematy.

Goście z całego globu

- Będziemy gościć ponad 180 wystawców z całej Polski, a także ze Słowacji, Litwy, Rosji, Estonii, Armenii oraz dużą grupę wystawców z Czech - zapowiada Janusz Nowak, organizator giełdy Interstone. - Po raz pierwszy na nasze zaproszenie odpowiedział wystawca z Niemiec, który oferuje minerały z całego świata. Przyjedzie kolekcjoner minerałów z Holandii oraz wystawca opali aż z Australii. Jestem przekonany, że każdy znajdzie coś, co go zafascynuje.

A panie wypatrzą na targach to, co lubią najbardziej, czyli unikatową biżuterię. Tym razem udział w targach weźmie jeszcze większa liczba wystawców ozdób. Oferować będą autorskie wyroby artystyczne w nowych trendach, z dodatkiem minerałów, pereł, korali, bursztynu, szkła weneckiego, a niekiedy z elementami utwardzonych form roślinnych, pozłacane czy posrebrzane, a nawet wykonane w miedzi lub tytanie.

Dla osób pragnących we własnym zakresie tworzyć biżuterię przygotowane będą stoiska oferujące wszelkie komponenty i akcesoria do samodzielnych działań twórczych, inspirowanych wyobraźnią i pięknem zaklętym w kamieniach.

Dwa dni atrakcji

Tradycyjnie giełda Interstone odbędzie się w sobotę i niedzielę (18 i 19 X) w godz. 10 - 18. Bilety normalne kosztują 6 zł, ulgowe - 4 zł. Do każdego biletu wstępu dołączana będzie gazeta targowa - Express Ilustrowany Interstone. W niej znajdą się ciekawe artykuły, reportaże i wywiady przeznaczone zarówno dla początkujących kolekcjonerów, jak i dla znawców tematu.





(mj) - Express Ilustrowany



Temat: Odwierty w Myszkowie [GW]
Gazeta.pl > Częstochowa > Aktualności > Odwierty w Myszkowie

Odwierty w Myszkowie
Eliza Kwiatkowska, th 2006-11-07

Polsko-australijski inwestor rozpoczął poszukiwanie złóż wolframu, molibdenu i miedzi na polach będuskich w Myszkowie. To pierwszy krok do powstania kopalni tych rzadkich rud.

Na polach będuskich pracuje kilkunastometrowej wysokości platforma wiertnicza. - Może rzeczywiście będzie kopalnia - zastanawiają się mieszkańcy miasta. Odwierty to dla nich nie nowość, bo o powstaniu kopalni mówi się tu od bardzo dawna.

W pierwszej połowie lat 90. geolodzy z górnośląskiego oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego opracowali analizę tego, co się znajduje w myszkowskiej ziemi. Stwierdzili występowanie rud miedzi, wolframu i molibdenu. Najlepiej zbadali tzw. pola będuskie w Myszkowie, gdzie wykonali 24 otwory poszukiwawcze. Nie zdołali jednak udokumentować złoża, czyli potwierdzić takiego nagromadzenia rudnych minerałów, które pozwalałoby na opłacalną eksploatację.

Teraz postanowiła to zrobić Śląsko-Krakowska Kompania Górnictwa Metali. Należy ona do australijskiej, notowanej na giełdzie spółki Marathon Resources, która poszukuje i wydobywa złoża metali, m.in. złota i miedzi.

Australijska spółka nie bez powodu zainteresowała się unikatowymi w skali Europy rudami z okolic Myszkowa. Uwagę na nie zwrócił dyrektor Marathon Resources, którym jest mieszkający w Australii od początku lat 80. znany krakowski geolog Wiesław Bogacz. Jako absolwent i pracownik Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie ma sporą wiedzę na temat występowania rzadkich minerałów.

Kompania już rozpoczęła wiercenia. Jej szefowie, czyli Wiesław Bogacz i Australijczyk John Santich, a wraz z nimi Zbigniew Buła - geolog z oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego, od lat zajmujący się tym tematem, oraz starosta myszkowski Ryszard Chachulski 7 listopada zjawili się na miejscu odwiertu. Do tego dnia otwór poszukiwawczy miał już głębokość 106 metrów. - Schodzimy w głąb około 20 metrów na dobę - mówi kierownik wierceń Czesław Sypek ze Śląskiego Towarzystwa Wiertniczego "Dalbis", który jest wykonawcą prac.

To oznacza, że zrobienie 1200-metrowego otworu - bo tyle ma on mieć docelowo - zajmie około dwóch miesięcy. Inwestor planuje w sumie 12 odwiertów. Na początek w Będuszu, a potem także w gminach: Myszków, Żarki, Poraj, Koziegłowy i Niegowa.

- Koncesja na poszukiwanie złoża, którą otrzymaliśmy z Ministerstwa Środowiska, jest ważna pięć lat i obejmuje 244 kilometry kwadratowe powiatu myszkowskiego - mówi Bogacz. - Mam nadzieję, że odwierty nie zajmą nam aż tyle czasu. Chcielibyśmy je robić przy użyciu jeszcze jednej platformy wiertniczej, by skrócić czas badań. Jeżeli nie uda nam się znaleźć takiej w Polsce (wcale o to niełatwo), poszukamy w Europie.

Kompania dopiero po przeprowadzeniu wielu badań będzie mogła stwierdzić, czy wydobycie jest dla niej opłacalne i czy w ogóle zwracać się do Ministerstwa Środowiska o pozwolenie na eksploatację złoża. Czyli od budowy kopalni dzielą myszkowian lata. Zresztą Wiesław Bogacz nie ma złudzeń: 12 otworów raczej nie wystarczy, by udokumentować złoże. Uważa jednak, że najważniejsze to zacząć.

Najbardziej zyskowna byłaby metoda odkrywkowa, ale w przypadku Myszkowa nie wchodzi ona w grę, bo nadające się do eksploatacji rudy leżą na głębokości od kilkuset do tysiąca metrów pod ziemią. Poza tym nad nimi znajdują się pokłady wodnonośne.

Zbigniew Buła zapewnia, że ani odwierty, ani budowa kopalni nie wpłyną niekorzystnie na przyrodę i krajobraz, które w tym regionie są bardzo piękne. - Zresztą będziemy robili profesjonalną ocenę wpływu inwestycji na środowisko - mówi.

Starosta myszkowski nie ukrywa, że jest bardzo zadowolony z obecności inwestora: - Od lat wierzyłem, że ktoś poważnie się zainteresuje naszymi rudami, choć wielu z niedowierzaniem kręciło głową. Ewentualna budowa kopalni to dla regionu szansa na rozwój, a dla mieszkańców perspektywa pracy.

Bogacz nie chce mówić o kosztach odwiertów. - Ciągle się zmieniają - wyjaśnia. Wiadomo tyle, że początkowo Kompania planowała wydać na odwierty 20 mln zł rocznie.

Rzadkie rudy

Molibden, zaliczany do metali rzadkich, dodawany jest do stali konstrukcyjnych i narzędziowych. Z czystego metalu wykonuje się elementy reaktorów jądrowych oraz żarówek, a ze stopu z wolframem - dysze rakiet. A to dlatego, że ten drugi metal ma najwyższą spośród wszystkich temperaturę topnienia. Wolfram jest też niezbędny do utwardzania pancerzy. Przekonała się o tym m.in. III Rzesza, gdy pod koniec II wojny światowej jej czołgi stały się mniej odporne - Niemcom po prostu skończyły się zapasy tego rzadkiego metalu. W Polsce metale rzadkie występują w minimalnych ilościach razem z miedzią na Dolnym Śląsku. Od lat 90. XX w. wiadomo też o rudach molibdenu i wolframu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.



Temat: Agat
Agaty to kamienie polne, towarzyszył ludzkości od tysięcy lat jako ozdoba, amulet czy materiał na narzędzia. Agaty to boskie minerały pożądane przez kobiety, poszukiwane przez kolekcjonerów i jubilerów. Agaty to fenomen przyrodniczy. Agato geneza nie została jeszcze skopiowana przez człowieka, pomimo iż syntezuje się już najcenniejsze kamienie szlachetne - diamenty, rubiny, szmaragdy. Proces powstawania agatów trwa prawdopodobnie niesamowicie długo, w bardzo specyficznych warunkach. Agat z zewnątrz wygląda zwykle i banalnie. Kształt ma kulisty lub owalny, odpowiada ściśle kształtowi pustki w której powstał, np. po pęcherzyku gazowym w zastygającej lawie. Dlatego też mówimy o agatach jako o wypełniaczach pustek skalnych. W środku buły, po przecięciu i wyszlifowaniu otrzymujemy obraz namalowany ręką przyrody miliony lat temu, abstrakcyjny, magiczny.

Kamień ten znany jest od praczasów. Agatowe błyskotki znajdowano w najstarszych grobowcach z epoki kamiennej. W kurhanach odkrytych na Uralu znaleziono wiele wyrobów z agatów, niektóre z nich były odznaką władzy. Już 3500 lat p.n.e. Egipcjanie pozyskiwali agaty, Sumerowie szczycili się obróbką kamieni, wykonywali z nich cylindryczne paciory, sygnety i bransolety. W Mezopotamii z agatów wytwarzano amulety, talizmany i drobną biżuterię, naczynia, pieczęcie. Już w czasach rozkwitu kultury greckiej Arabowie przywozili z Indii agaty w celach handlowych. Rzymianie udoskonalili techniki rzeźbiarskie i potrafili wykorzystać onyksy (agaty stratyfikowane horyzontalnie) rzeźbiąc w jednej barwnej warstewce, a kolejne barwy służyły im za tło.

Już w starożytnym Egipcie przypisywano agatom moc nadprzyrodzoną. Niektórzy twierdzą, że agaty mają własności magiczne. Od tysięcy lat służyły nie tylko jako surowiec do produkcji gemm, intaglii, moździerzy, ale także jako amulety. Traktowano je jako boskie wytwory, zapieczętowane gromy, czyli pioruny. Legendy uralskie i indiańskie traktowały je jako gromowyje jajca czy też thunder eggs i służyły zmarłym w życiu pozagrobowym dla zapewnienia spokoju. Agatom przypisywano nadprzyrodzone właściwości magiczne ochraniające od uroków, a nawet ukąszeń żmii. Traktowano je jako amulety chroniące właściciela przed troskami, wierzono, że przynoszą bogactwo i sławę. Wiele kamieni ozdobnych posądzanych jest o moce magiczne, ale agaty, właśnie ze względu na tajemnicę wnętrza, owiane są głęboka mistyką. Dopiero po rozłupaniu i wypolerowaniu można zobaczyć coś ciekawego. Głębia przestrzeni, harmonia, symetria, chaos artystyczny wprowadzają nas w świat mistyki. Misterna, a nawet subtelna mozaika tęczowych odcieni, migotliwość barw, kontrasty i muzyka barw kreują poetycki zachwyt agatem. Niektórzy twierdzą, że nie tylko wpływają korzystnie na zdrowie człowieka, ale są wręcz jego przyjaciółmi.

W przyrodzie dominują dwa typy agatów: litofizowy, występujący w Nowym Kościele na Dolnym Śląsku i migdałowcowy, typowy dla Płuczek Górnych.

Jan Rzymełka ; całość tutaj http://www.muzeumslaskie.pl/wystawy/slaskiekamienie2.htm



Temat: GWr: Zwiedzanie ukrytych sztolni


Sztolnie mają być zamknięte dla turystów

Nie będzie już nielegalnego zwiedzania wyrobisk po kopalniach na Dolnym Śląsku. Samorządy postanowiły policzyć wszystkie niebezpieczne miejsca i zamknąć je dla ruchu turystycznego.

To efekt publikacji w "Polsce". W zeszłym tygodniu opisaliśmy proceder oprowadzania turystów po niebezpiecznych podziemnych wyrobiskach przez osoby, które nie mają do tego uprawnień.

Samozwańczy przewodnicy proponują swoje usługi w internecie. W ich ofercie znajdują się wyprawy do podziemnych wyrobisk po zlikwidowanych kopalniach oraz sztolni militarnych z okresu drugiej wojny światowej. Większości tych obiektów nie ma na mapach ani w przewodnikach turystycznych.

- Zwróciłem się do przedstawicieli gmin Wałbrzych i Boguszów-Gorce o zinwentaryzowanie istniejących na ich terenach podziemnych wyrobisk - mówi Zygmunt Pala, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu. - Zleciłem także wykonanie zabezpieczeń, które uniemożliwią wchodzenie do ich wnętrza.

Nieprzypadkowo rozwiązanie problemu zlecono w pierwszej kolejności władzom Wałbrzycha i Boguszowa-Gorców. W obu miastach wydobywano węgiel i minerały przez ponad 500 lat. Dlatego właśnie na tym terenie jest największe skupisko różnego rodzaju podziemnych obiektów. Najczęściej po kopalniach srebra, ołowiu, węgla i uranu.

- Problemu nie uda się rozwiązać szybko, bo nawet urząd górniczy nie ma dokładnego wykazu takich miejsc - tłumaczy Andrzej Głogowski, inspektor zarządzania kryzysowego magistratu w Boguszowie-Gorcach.

- O udzielenie pomocy zwrócimy się do byłych pracowników miejscowych kopalń. Wiemy, że wielu z nich posiada niemieckie mapy górnicze, na które szczegółowo nanoszono informacje o szybach i sztolniach.
Na razie władze gminy zamierzają uniemożliwić wstęp do znanych podziemi w pobliżu masywu góry Chełmiec oraz stale kontrolować zamknięte wejście do sztolni w pobliżu góry Dzikowiec.

Przed poważniejszym problemem stoją władze gminy Wałbrzych. Muszą zlikwidować na terenie miasta odsłonięte szyby zlikwidowanych kopalń węglowych. Potężne płyty, którymi przykryto ogromne dziury w ziemi, zostały rozbite przez złodziei złomu.

- Wlot szybu Herman w dzielnicy Nowe Miasto zostanie niebawem zamurowany - mówi Ewa Frąckowiak, rzeczniczka prasowa prezydenta Wałbrzycha. - Przygotowaliśmy także dokumentację zasypania szybu w dzielnicy Gaj. Będzie to kosztowało 300 tysięcy złotych.

Na razie niebezpieczne miejsce jest ogrodzone i regularnie patrolowane przez wałbrzyską straż miejską.
- Problem podziemnych wyrobisk dotyczy niemal całego terenu powiatu wałbrzyskiego - tłumaczy Zygmunt Pala. - Dlatego chcemy zarezerwować w przyszłorocznym budżecie powiatu około 100 tysięcy złotych na wykonanie ich dokładnej inwentaryzacji. Samorządowcy apelują również do mieszkańców i turystów o przekazywanie informacji o takich obiektach.

http://www.polskatimes.pl/fakty/pulspolski/119760,sztolnie-maja-byc-zamkniete-dla-turystow,id,t.html



Temat: [54] Iwagumi

Kamienie to na 100 % serpentynit. Ma on lekko zielona barwe. Ale mi sie bardzo podoba.

Mnie też. ^_^ Nie wiedząc, co mam przed oczyma, rozebrałam wierzchołek góry w Alpach i przywiozłam se siatę tych zielonych kamulców do domu, z myślą o krewetkarium. Wczoraj doszukałam się, że to własnie serpentynit i przy okazji zauważyłam, że u Ciebie on jest w użyciu. Cała byłam szczęśliwa, bo to taki porzadny i pikny kamulec, ale właśnie mina mi zrzedła. Cytuję za usenetem; mam nadzieję, że to nie łamie jakoś strasznie zasad forum i tamtej grupy:


Istotnie to skala twarda, odporna na wietrzenie i nie bedzie zmieniac skladu chemicznego wody. Problem lezy gdzie indziej - domieszki. Serpentynit jaki mozecie kupic w sklepach akwarystycznych pochodzi oczywiscie z Polski (na Dolnym Slasku jest go mnostwo). Tak sie sklada (dla zbieraczy kamoli - szczesliwie, dla akwarystow wrecz przeciwnie), ze kamieniolomy, gdzie wystepuje serpentynit obfituja tez w rozne inne
ciekawostki: azbest (dokladnie to azbest chryzotylowy - odmiana chryzotylu),
chromit (ruda chromu), aragonit (weglan wapnia ale o zupelnie innych
wlasnosciach niz wapien), chalcedon, opal (zwykly obojetny chemicznie
kwarc). I tak dalej, i tak dalej...

Jak sie strzec "niebezpiecznych" domieszek:

1. Obecnosc metalicznie polyskujacych ziaren, zylek wskazuje na domieszke
roznych metalicznych paskudztw - wyrzucic. Podobnie jesli sa tam skupienia
czarnych ziarenek dosc regularnej strukturze (prostopadlosciany lub zblizone) - tak wyglada chromit. Na domieszke rud metali wskazuje tez ciezar zauwazalnie wiekszy niz kawalka innego serpentynitu

2. Sprawdzic kompasem, czy kamyk ma wlasnosci magnetyczne. Jesli tak, to
posiada domieszke zelaza - wyrzucic. Woda dosc szybko wyplucze zelazo z
takich mineralow

3. Sprawdzic, czy sa takie zielonkawe zylki/zyly z widocznym
warstewkowaniem. To jest chryzotyl - bardzo powszechny w serpentynicie. Przeszkadza tylko wtedy, kiedy ma tendencje do kruszenia sie. Z woda nie reaguje. Poniewaz sa
odmiany zbite mniej lub bardziej trzeba poskrobac srubokretem

4. Azbest - poznacie go po tym, ze tworzy warstewki/skupienia o widocznej
wlokniestej strukturze. Czasami po dluzszym lezeniu na sloncu i swiezym
powietrzu naskorupienia azbestu twardnieja i sie nie "mechaca". Wtedy trzeba
podrapac srubokretem i zobaczyc. Jesli nie chcecie azbestu - wyrzucic

5. Podrapac wszystkie podejrzane naloty / nacieki srubokretem. Moge sie
zalozyc, ze bedzie to glownie kwarc wszelkiego rodzaju (obojetny dla wody) i
jako taki twardszy od stali. Efekt bedzie taki, ze na kamieniu zostanie slad
metalu a nie rysa.


Novina, i teraz pytanie do Ciebie - jakżeś to wszystko szczęśliwie wykluczył? I czy w ogóle wykluczałeś? Ja już widzę, że nie będzie tak wesoło z tymi moimi zbiorami. :/ Zrobiłam im narazie badanie "wodne" i octowe - obydwa negatywne (nie utwardzają wody, nie zmieniają pH, nie reagują z octem), ale to by się zgadzało z powyższym opisem. Ale ten azbest?

Daj znać.
Pozdro, Agat

[ Dodano: Nie 09 Kwi, 2006 ]



Temat: Skład stali
To że te związki są tlenkami to wiem. Chodziło mi o co innego, a mianowicie to co jest w obu tabelach pod postacią TiFe lub T.Fe to są własnie te tlenki razem wrzucone pod jednym symbolem dla przejrzystości tabeli. Zresztą z postu Yakiby wynika, że tabele zawierają więcej uproszczeń.

Dla tych, którzy chcą lepiej zbadać temat związków tytanu z żelazem w rudach, takie krótkie opracowanie z jakiegoś univerku - moze się przyda
:
" Tytanomagnetyt. Nazwą tą określane są roztwory stałe magnetyt – ulvit Fe3+(Fe3+Fe2+)O4 – Fe2+(Ti4+Fe2+)O4, które krystalizują podczas powstawania skał magmowych. Są rozpowszechnione. Tworzą również samodzielne złoża, m.in. rozpoznane
w okolicy Suwałk.
Stosunki paragenetyczne prostych i złożonych tlenków Fe i Ti:

Rys 5. tlenki Fe-Ti na tle układu FeO – Fe2O3 – TiO2. Linie ciągłe oznaczają serie roztworów stałych:
1 – magnetyt-ulvit (tytanomagnetyty), 2 – hematyt-ilmenit, 3 – pseudobrookit – FeTi2O5 (nieznany
w przyrodzie).
Ulvit Fe2+(Fe2+Ti4+)O4. Wyjątkowo tylko znajdowany w postaci idiomorficznych kryształów, na których główną lub wyłączną postacią jest ośmiościan. Powszechniej występuje jako składnik produktów odmieszania tytanomagnetytu. Jest nieco twardszy od magnetytu. Składnik tytanomagnetytów zarówno tworzących złoża, jak i występujących jako minerał akcesoryczny skał magmowych, np. bazaltów i innych.

Ilmenit FeTiO3. Tworzy kryształy romboedryczne, grubotabliczkowe lub słupkowe. Skupienia ziarniste, nieprawidłowe ziarna lub produkt wysokotemperaturowego odmieszania tytanomagnetytu. Struktura typu hematytu i korundu z tą różnicą, że obecna są dwa rodzaje kationów (Fe2+ i Ti4+), co powoduje obniżenie jej symetrii.
Łupliwość niewyraźna, przełam muszlowy. Kruchy, twardość 5,0 – 6,0 w skali Mosha. Żelazistoczarny lub ciemnoszary, rysa czarna lub brunatna (odmiany zawierające Fe2O3). Połysk półmetaliczny. Słabo magnetyczny.
Teoretycznie zawiera 52,56% TiO2 i 47,34% FeO; może zawierać mangan w ilości do 14%. Między hematytem a-Fe2O3 a ilmenitem istnieje nieciągły szereg izomorficzny: tytanohematyt – przerwa – ferrilmenit (zawiera Fe2O3) – ilmenit. Pikroilmenit zawiera do 16% MgO. Wyprażony staje się magnetyczny.
Składnik skał magmowych (gabro, diabazy itp.), w których towarzyszy magnetytowi lub tytanomagnetytowi. W znacznych ilościach występuje w niektórych pegmatytach sjenitowych . Odporny na wietrzenie przechodzi do piasków tworząc niekiedy koncentracje zawierające do 60% ilmenitu (piaski ilmenitowe). Złoża piasków ilmenitowych są eksploatowane u wybrzeży prowincji Kerala (Indie), na Cejlonie, na Florydzie (USA),
w Brazylii, Rosji i innych krajach. Kryształy ilmenitu znaleziono w Górach Ilmeńskich na Uralu. W Kragerö (Norwegia) napotkano osobniki o ciężarze 6 – 7 kg.
W Polsce ilmenit jest dość rozpowszechnionym składnikiem zasadowych i obojętnych skal magmowych, znanych w okolicy nowej Rudy na Dolnym Śląsku. Występuje w pegmatytach Łomnicy i Szklarskiej Poręby koło Jeleniej Góry. Spotkano go w piaskach złotonośnych dawniej eksploatowanych koło Złotoryi, w piaskach Dunajca pod Czerwonym Klasztorem oraz piaskach plażowych nad Bałtykiem, a także w wielu innych miejscach. "




Temat: Szyby starych kopalń koło Łaz
Witam! ojej... ale się dysputy wywiązały
ale godzina była późna... wobec czego małe sprostowanie mojego poprzedniego postu:
chodziło mi oczywiście o Ciołka (Stanisława Augusta Poniatowskiego) a nie Ćwieczka - zamroczenie późną godziną a jeśli chodzi o Markowice to skleroza - ok 1600 tok (a nie ok 150) o jedno zero mi się pomyliło (zapamiętałem tą kopalnię ze względu na położenie - najbardziej na północ a nie zachód - i myślałem, że to ona miała najmniejsze wydobycie). Rzeczywiście "Marta" później pracowała, a moje wątpliwości powodowane są brakiem danych - często nie podaje się wielkości wydobycia węgla brunatnego po 1936, albo sugeruje się, że znikome wówczas wydobycie dotyczyło niewielkich kopalń na północy Polski.
A teraz rozwinięcie co do początków górnictwa rejonu zawierciańskiego:
odkrycie tego węgla k. Turoszowa miało miejsce ok 1740 roku, a rozwój górnictwa w tamtym rejonie nastąpił od 1780, gdzie wówczas uruchomiono kopalnię głębinową. Jest niejasna wzmianka o kopalni "Fortuna" k. Ziębic działającej po 1740 (być może węgiel brunatny był tam kopaliną towarzyszącą). Co do zaboru rosyjskiego pisze się o II połowie XVIII wieku; ten sam autor cytuje tego samego L. Bucha - kopalina ta miała być intensywnie poszukiwana w rejonie zawierciańskim po 1775 roku [E. Ciuk: Historia poszukiwania węgla brunatnego w Polsce, Kwartalnik Geologiczny 35/1 z 1991]. Piwocki pisze, że "węgiel brunatny eksploatowany był tutaj w II połowie XVIII wieku a Prusacy po zajęciu tej części Polski prowadzili wiercenia... o wydobyciu węgla w tym rejonie wspomniał Staszic". Siewierski ślad początków eksploatacji znalazłem w Wewnętrznych dziejach Polski za Stanisława Augusta tom II T. Korzona (1897): "Gdy Sejm oddał pod zarząd skarbowy dobra biskupstwa krakowskiego Komisya kazała rozszerzyć znajdujące się tam kopalnie węgla kamiennego. Wzięty do tej pracy Jaśkiewicz konsyliarz JKM Akademii Paryskiej towarzysz... niewątpliwie jest to profesor Szkoły Głównej Koronnej czyli Akademii Krakowskiej. Miał on kredyt otwarty w kasie Prowincyi Krakowskiej, a w 1790 otrzymał całkowity zarząd nad kopalniami węgli ziemnych. Instrukcya upoważnia go do sprzedawania tych węgli i do wyznaczenia płacy górnikom oraz kowalowi, inne zaś płace jako to pisarzowi węgielnemu po 54 złp, steigerowi 72 złp, cieśli górniczemu 75 złp na miesiąc sama komisya oznaczyła. Brakło jeszcze pieca szmelcowego i szmelcarza, ten ostatni miał być sprowadzony z Saksonii. Co się tyczy dawnych zrobów ołowiu gdy z płóczek okaże się dla skarbów Koronnego pożytek, komisya wydatku nie wzbroni. Kopalnia ta istniała zapewne pod Siewierzem..."
Jak już napisano początkowo nazywano tutejszy surowiec węglem kamiennym, a to z racji braku szerszej wiedzy na ten temat (w końcu były to pierwsze po turoszowskiej kopalnie tego węgla); nazywano węglem kamiennym w odróżnienia od węgla drzewnego (czy kamienny czy brunatny - oba "z kamienia"; oficjalnie minerał zawierający węgiel brunatny to lignit). W dzisiejszym rozumieniu węgiel kamienny był na terenie Księstwa Siewierskiego w okolicach Czeladzi i chyba na południowo-zachodnich krańcach księstwa, ale podaje się, że wydobycie węgla w Zagłębiu rozpoczęło się po III rozbiorze, więc być może w powyższym tekście chodziło o bliskie okolice Siewierza (z węglem brunatnym)
W Polsce eksploatuje się obecnie węgle brunatne trzeciorzędowe, żargonowo zw. "miękkie", natomiast "twarde" mezozoiczne są w naszym kraju przede wszystkim w rejonie Zawiercia, miejscami na Dolnym Śląsku i w Górach Świętokrzyskich (tam mógł być chwilowo wydobywany przy okazji eksploatacji kamieniołomów); ta odmiana lignitu jest podobna do niskouwęglonego węgla kamiennego (toteż w późniejszym czasie też mógł być mylony z kamiennym): w węglach brunatnych miękkich (młodszych) zawartość czystego pierwiastka 65-70%, w twardych (starszych) 70-80%, kamiennym 80-90% (a w skrajnych przypadkach ponad 90%) - tak więc węgiel dolnojurajski okolicy Poręby nie tak bardzo różnił się od węgla kamiennego Zagłębia Dąbrowskiego (szacuje się do 75% C w tutejszym węglu brunatnym, a w Dąbrowie i Czeladzi węgiel kamienny jest nieco gorszy od tego z zachodniej części Górnośląskiego i z Rybnickiego Zagłębia Węglowego, toteż od dawna w Dąbrowie Górniczej ani Czeladzi czy Wojkowicach nie ma czynnej kopalni).
Tutejszy węgiel brunatny zawiera w stanie surowym 9-21% wilgotności, 10-37% popiołu, wartość opałowa 13-21 MJ/kg (3125-5002 kcal/kg), zawartość siarki 2,5-5,4% co jest spowodowane znaczną ilością pirytu, 1,3-9,8% bitumin. Wytworzyły się na obszarach rozległych śródlądowych bagnistych obniżeń, gdzie rozwinęła się roślinność torfowa i lasy bagienne.
Rzeczywiście nie należy zliczać nazw, bo niektóre kopalnie były uruchamiane ponownie (jak Hanna - następnie w tym samym miejscu Mijaczew), albo były łączone - Słownik podaje takie sytuacje, ale takich przypadków mogło być więcej (przy czym w samej Porębie jest możliwe by tych kopalń było sporo - rozkopany jest prawie cały las na południe od Czarnej Przemszy i na zachód od Ciągowic, ślady są również na Progu Woźnickim - w północnej części Poręby); a także jak pisze kol. młody gdzie indziej mogło być więcej miejsc eksploatacji (w dawnych odkrywkach innych surowców). Ciekawe informacje - a można wiedzieć gdzie znalazłeś? Jest jakaś informacja prasowa o poszukiwaniach węgla koło Siewierza - zamieszczona była bodaj w Kartkach z historii ziemi zawierciańskiej K. Ciechanowicza, w Zawierciu w czasie I wojny mogła działać kop. "Elka" (Słownik podaje lata 1908-1919) może to o nią chodzi?
Jak pisałem, wzmianki o zatrudnieniu podał J. Abramski: Paulina - 70 (1921 rok), Kazimierz II - 16 (1910), Kamila - 16 (1910), Ludwika - 328 (1921), Łazy w Łośnicach - 62 (1921), Łośnice - 130 (1921), Teodor - 32 (1911) i 230 (1921), Nierada - 62 (1910) i 150 (1921), Karol - 470 (1920-22), Julek - 120 (1920-21), Katarzyna - 182 (1910), Wysoka - 164 (1921), Elka - 40 (1911), Gustaw - 175 (1921), Helena - 103 (1910).
W czasie II wojny miały pracować Marta i Kamila; po wojnie Marta (pod zarządem FUM) i koło Ciągowic: Zawiercie I i II (1957 rok). Ciekawe jak wyglądała sytuacja w czasie wielkiego kryzysu (wydobycie spadło, ale ciekawe czy były jakieś biedaszyby?).
Po wojnie przestano wspominać o tutejszych złożach: pisano jeszcze m.in. w opracowaniu Województwo katowickie w Polsce Ludowej jako o potencjale rejonu zawierciańskiego (poza rudą żelaza) oraz J. Kostrowicki Środowisko geograficzne Polski: warunki przyrodnicze rozwoju gospodarki narodowej, PWN, Warszawa 1968 : "...wykorzystywano liasowy węgiel brunatny w okolicach Zawiercia, Siewierza... Do odbudowy nadaje się tu zwłaszcza pokład leżący na głębokości 8-10 m, a mający miąższość 0,6-1,2 m, czasami nawet 2 m, 4,5-6,5 kcal. A dziś, oprócz Porębiaków mało kto wie, że i tu kiedyś kopano węgiel.[/i]



Temat: Będą zamykać szkoły? Czy szczepionka wszystko rozwiąze...
Szanowny Panie Roztropek,
W moich wywodach „Czy nauka zwariowała?” kilkakrotnie, zwracałem uwagę i prosiłem czytelników aby spróbowali odstąpić od swojej dotychczasowej wiedzy i spojrzeć na cala sprawę z dystansem. Tak jak to robią dzieci, nie poddane żadnej wcześniejszej manipulacji.

Zdaje sobie sprawę, ze raz utrwalone i poprzez media ciągle kondycjonowane półprawdy albo kłamstwa bardzo trudno jest zmienić a to, dlatego właśnie, ze niektórzy nie potrafią albo i nie chca dociec prawdy. Bo prawda jak wiemy może być bardzo bolesna.

Tak wiec Panie Roztropek tu nie rozchodzi się o to czy ja mam racje czy tez nie, tutaj próbujemy wszyscy razem dociec prawdy.

Podam panu przykład. (z Polski, bo w Niemczech sprawa trwa już dłużej)

W październiku zeszłego roku zwróciłem się do Ministerstwa Zdrowia z prośba o udzielenie informacji publicznej na podst. obowiązującej ustawy o dostępie do takowych (Dz U nr 112 poz 1198). Miałem prawo?!

Otóż zapytałem o udzielenie mnie informacji, na jakiej to podstawie zaszczepia się obowiązkowo ludzi przeciwko chorobie odrze (morbilli). A konkretnie prosiłem o udostępnienie mnie kopii (lub źródła) naukowej praca przedstawiającej bezpośrednia izolacje wirusa odry. Na podstawie, której to wyprodukowano szczepionki. Bo chyba nie musze nikomu tłumaczyć, ze naturalnym jest, aby wyprodukować cos przeciwko czemuś to, to cos musi istnieć.

Aby było wszystko jasne dodam, ze oczywistym jest ze choroba o takich symptomach istnieje i to jest w naukowych źródłach potwierdzone nawet sprzed 3000 lat. Jak ta choroba będzie się nazywała nie odgrywa tutaj żadnej roli, ponieważ w rożnych okresach te same symptomy określano rożnymi nazwami choroby.

Przykład, dzisiaj to się nazywa „ptasia grypa“, którego powodem maja być wirusy, w 19 wieku te same symptomy u ptactwa nazywano „ptasia dżuma” a powodem miały być bakterie.

Wracając do sprawa mojego zapytanie o informacje publiczna z MZ, nie będę przeciągał i powiem krotko, korespondencja moja z MZ i podrzędnymi jednostkami trwa do dzisiaj (w miedzy czasie tych dokumentów – dowodów mam już cale akta) i do tej pory nie przedstawiono mnie takowej informacji.

W ostatnim piśmie z Ministerstwa Zdrowia (03.09.2007 Sygn. MZ-PZ-OP-051-4261-1/AK/07) od Zastępcy Dyrektora Departamentu Polityki Zdrowotnej Pana Przemysława Klaman otrzymałem odpowiedz, ze udzielenie takiej informacji nie dotyczy działalności władz publicznych i ma charakter informacji naukowej!

Skandal Panie Roztropek czy tez nie?

A wydawać by się mogło ze w 21 wieku, na takie proste zapytanie MZ wyciągnie z szuflady odpowiedni dowód i go przedstawi. Taki dowód szanowny Panie Roztropek nie istnieje.

I w tym jest cały problem. Jeszcze raz dla zrozumienie.

Co znajduje się w szczepionce przeciwko chorobie odrze, jeżeli takowego wirusa (hipotezy) nigdy nie wyizolowano?
Otóż jak wynika z informacji producenta ma tam być nieżywy wirus odry – przestawiony jako substancja działająca 0,1% . Cala reszta substancji 99,9% (w dawce) w tej szczepionce to tzw. adjuwanty (tlenki rtęci, tlenki aluminium, formaldehydy, antybiotyki, kurze białko itd.) i to o te adjuwanty mnie się rozchodzi. Adjuwanty, które to medycyna szkolna same twierdzi, ze powodują uszkodzenia centralnego układu nerwowego.

Szczepionka bez adjuwantow nie powoduje żadnej reakcji organizmu! To znaczy żadnej produkcji tzw. antyciał! Dopiero wstrzykniecie adjuwantow powoduje natychmiastowa reakcje obronna organizmu, wzmocniona produkcja globuliny (antyciała) celem naprawy szkód wyrządzonych przez te adjuwanty (obce ciała – metale - białka).
Medycy nazywają ta reakcje, pozytywna odpowiedzią immunologiczna.
Wstrzykniecie samych adjuwantow, bez substancji działającej – nieżywego, półżywego, uśpionego (jak to przedstawiają w ulotka firmy produkujące szczepionki) czy tez w jakimś innym stanie wirusa – powoduje ta sama reakcje organizmu, wzmocniona produkcja antyciał – globuliny.

Czyli, Panie Roztropek, logicznie myślący człowiek odpowie, no to przecież w gruncie rzeczy jest to szczepionka ochronna przeciwko truciznom (adjuwanty) a nie przeciwko substancji jakoby działającej (wirusowi bakterii). Czy to jest jasne?

A prawda jest taka, ze wirus jako jednostkę bez przemiany materii nie można nazywać w biologii jako organizm żywy.

Czy teraz Pan rozumie Panie Roztropek, o co tutaj chodzi!?

Pana wypowiedz:
„Ale wyobraźmy sobie, że stawiam tezę, że woda destylowana jest trująca (dłuższe jej picie może wywoływać podobne objawy, ale z innych powodów) i wyszukuję osoby, artykuły itp. które mogą to potwierdzić, i co?”

Akurat w tej Pańskiej hipotezie wybrał Pan zły przykład.
Woda destylowana jest najlepsza woda do spożycia. Przychodzi do nas (na ziemie) z góry w formie deszczu. A z tymi minerałami (dobrymi czy tez złymi) w tej wodzie to już inny temat.

Pana wypowiedz:
„W latach 60-tych na Dolnym Śląsku przeżyliśmy epidemię czarnej ospy i tylko masowe szczepienie i kwarantanna, którą Pan nazywa stanem wojennym nie doprowadziła do pandemii.
Z pewnością ówczesne komunistyczne władze miały w głębokim poważaniu owe koncerny farmaceutyczne i nie wywołały paniki pod ich naciskiem. Wręcz przeciwnie gdyby mogły ukryłyby całą sprawę, taka była polityka, ale nie dało się tak postąpić. Jakoś Pana wywody w tej sprawie kupy się nie trzymają.”

I co mam na to odpowiedzieć Panu, Panie Roztropek,
Proponuje Panu takie oto proste doświadczenie, zamiast ze mną polemizować nich pan zwróci się do MZ z takim oto zapytaniem. Niech Pan napisze ze na takim to forum wypisuje Pan Ryszard z Hamburga (Pan Ryszard z Hamburga pisze książki na ten temat i w MZ jest osoba znana z nazwiska i imienia) wypisuje jakieś takie rzeczy, które to Pana zaniepokoiły i dlatego prosi Pan o udzielenie informacji publicznej na temat np. egzystencji wirusa (tutaj niech pan sobie wybierze, jaki chce) i poprosi Pan o źródła pracy naukowej przedstawiającej bezpośrednią izolacje tegoż wirusa na dowód jego egzystencji.

Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów w dociekaniu prawdy, która to nas wyzwoli z zapytaniem i odpowiedzią od MZ albo od Ministerstwa Rolnictwa – np. ptasia grypa.

 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates