mini gry o motorach

Podobne podstrony
 
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla zapytania: mini gry o motorach




Temat: MX vs. ATV - Motocross i quady na początek roku 2006
Dzięki zapowiedzianej właśnie przez Rainbow Studios grze MX vs. ATV Unleashed: On the Edge już na początku 2006 roku poszalejemy po bezdrożach motorami, quadami oraz specjalnymi terenowymi wozami.

Tytuł ukaże się na komputerach PC i konsoli PSP. W wersji konsolowej możliwa będzie zabawa poprzez bezprzewodową sieć, jednak prawdziwa radocha to śmiganie w osiem osób za pośrednictwem PCtów. Obydwie wersje będą natomiast pozwalały na wybrór pojazdu, trybu wyścigu lub jednej z mini gier.

Klika zdjęć - kliknij na link:
http://gry.wp.pl/core.htm...owinki,10,24429





Temat: GTA IV
Przez ostatnie 17 godzin 11 spędziłem w LC. Ta giera ruluje. Bardzo mi się podoba nowy model jazdy. Jest 10x bardziej realistyczny. Za to mimo iż w każdej recenzji pisano że gra jest łatwa ciągle umieram (zazwyczaj jakoś pechowo a to motorem o coś zahczę a to samochód nie zdąży wykręcić no i gram bez auto aima). Klawa jest też nowa kamera samochodowa ala RE 4. Za to bójki trochę zasysają no i system coverów mógłby być moim zdaniem znacznie bardziej intuicyjny (czytaj tak jak w GoW i U:DF). Ale dla mnie to najbardziej rządzą smacki. Wyrąbiste programy w TV (Space Rangers i I'm Rich the best), w radiu (sędzia ), pimp my cell (dzwonki, tapety) kabarety (Kleinman!!!), mini-gry (jakoś bilard mi się bardziej w SA podobał za to rzutki są świetne) i internet (nawet spam się dostaje ). Po prostu rozwalają mnie wszystkie te nawiązania do kultury masowej. Genialne.
Także Niko na luzaka dystansuuje 99% bohaterów innych gier. Jest po prostu taki prawdziwy. Nie wygląda jak model ani steryd-man tylko drech ze stadion X-lecia z własnymi troskami. Po prostu mistrzostwo.

Szkoda słów wracam do gry





Temat: MX vs. ATV - Motocross i quady na początek roku 2006

Grzegorz Głowienka:
Dzięki zapowiedzianej właśnie przez Rainbow Studios grze MX vs. ATV Unleashed: On the Edge już na początku 2006 roku poszalejemy po bezdrożach motorami, quadami oraz specjalnymi terenowymi wozami.

Tytuł ukaże się na komputerach PC i konsoli PSP. W wersji konsolowej możliwa będzie zabawa poprzez bezprzewodową sieć, jednak prawdziwa radocha to śmiganie w osiem osób za pośrednictwem PCtów. Obydwie wersje będą natomiast pozwalały na wybrór pojazdu, trybu wyścigu lub jednej z mini gier.

Klika zdjęć - kliknij na link:
http://gry.wp.pl/core.htm...owinki,10,24429





Temat: Jackass: The Game
Jackass: The Game

Recenzja :

Jackass: The Game jest gra stworzona na wzor amerykanskiego programu emitowanego przez telewizje MTV na temat kaskaderskich (i nie tylko) wyczynow, niektore zagrozone nawet smiercia zagoscily na konsolach PSP, PS2 i Nintendo DS.

Styl Jackass: The Game nie zmienia sie czyli w grze mamy tych samych bohaterow co w filmie (Johny Knoxville, Steve-O, Bam Margera, Dave England) i dolaczono do tego znane niecenzuralne slowa naszych bohaterow.

Gra podzielona jest na kilka mini-gier w ktorych wykonujemy owe kaskaderskie wyczyny sa to m.in zjezdzanie wozkiem marketowym po ulicach San Francisco, slizgi lodowkami na stoku, toczenie sie kublem na smieci, jezdzenie motorem po rusztowaniach. Mamy mase roznych wyczynow i wszystkie trzeba wyliczyc wiec do roboty ;-)

A tutuaj kilka screenow :






Temat: "Final Y jest BE, bo" - ponarzekaj na którąś FF ;)

Powiedz jeszcze, że nie musiał pływać łodzią podwodną, jeździć motorem, robić sztucznego oddychania (ta minigierka przerastała debilnością wszystkie inne) czy jeździć na chocobo w Gold Saucer to będzie komplet. Ale po co kłamać?

Dobrze więc mówię: nie trzeba pływać łodzią podwodną, jeździć motorem, robić sztuczneg oddychania, czy jeździć na chocobo XD
W wcale nie kłamię, po prostu nie trzeba grać w ff7 jak się nie chce mieć tych mini przygód XD

W porównaniu mini gier z ff8 i z ff7 to nie ma porównania
Dobra każdy lubi co innego. Każdy też ma niechęć do czego innego.
Jan nie lubię ff8 i ludzi popijających wódkę dla popularności.



Temat: Pamiętnik SAMPowca czyli jak to nam się w SA:MPa grało
Jest to temat dla tych którzy mieli okazję wypróbować mod pozwalający grać w GTA:SA przez internet. Wymieniamy się opiniami i dyskutujemy na temat moda.

Moja opinia:

W modzie co prawda zdarza się że spotkamy kilku cheaterów (na oficjalnych serwerach prawdopodobieństwo jest mniejsze) którzy popsują nam kompletnie zabawę ale jeżeli takich nie spotkamy to gra jest naprawdę wyśmienita. Możliwości jest dużo np. Jazda w kilka osób w samochodzie i drive-by albo wyścigi czy po prostu zwyłke strzelaniny. Na oficjalnych serwerach można natrafić na wiele mini-gier które zapewniają dodatkową zabawę. Np. Wyskakiwanie z samolotu samochodem, rowerem, motorem albo po prostu skok ze spadochronu z wysokości jakiej nie uda wam się osiągnąc w single-player. Nie ma nic lepszego niż skopać gościa który chciał nam ukraść wóz albo przejechanie kogoś podczas wyścigu Polecam tego moda i serwer GTA Planet! Dzisiaj z Ciastkiem trochę postrzelaliśmy się minigunami i poskakaliśmy ze spadochronu
A wy? Co sądzicie o tym modzie?



Temat: "Jak and Daxter" i "Ratchet and Clank"

Ja ogólnie wole Ratcheta . Jak wydawał mi sie taki jakiś,no nie mój typ platformówki. Ratchet jest super. Jedynka troche kiepska ale jedynka Trójka super ekstra,a dwójka też super. Teraz tylko czekam na Tools of Destruction bo zapowaida się świetnie. Co najbardziej lubiłem z mini gier w ratchecie? Hoverboard i te motory To jest wypas.

A R&CF: ToD już przypadkiem nie wyszedł?
Jak i Daxter załapał się na koniec roku 2001, zaś Ratchet i Clank o niecały rok później - wiadomo już która firma na której grze się wzorowała



Temat: "Jak and Daxter" i "Ratchet and Clank"
Ja ogólnie wole Ratcheta . Jak wydawał mi sie taki jakiś,no nie mój typ platformówki. Ratchet jest super. Jedynka troche kiepska ale jedynka Trójka super ekstra,a dwójka też super. Teraz tylko czekam na Tools of Destruction bo zapowaida się świetnie. Co najbardziej lubiłem z mini gier w ratchecie? Hoverboard i te motory To jest wypas.



Temat: Excitebots: Trick Racing

Zamiast zrobić Excite Truck 2 to oni dali nam jakieś g***o z żółwiami. Pominę już to, że gra od ET różni się tylko 'pojazdami' i 'mini gierkami'.
No ale przynajmniej online jest.


no ale właśnie z gry w jakimś stopniu będącej samochodówką (realne jeep'y) w arcade'owym stylu - no to zawsze było czymś NORMALNYM

a teraz to już nie jest to samo, tylko jakiś dziwoląg, owady na kolkach/roboty - nie wiadomo co to jest ... a i przy okazji możne tez odstraszyć - TYCH NORMALNYCH graczy, chcących w miarę NORMALNYCH (przypominających coś z życia normalnego) gier.

Wykręcone wyścigi samochodami to całkiem coś innego niż wykręcone wyścigi jakimiś robotami/owadami/owado-robotami

No i jeszcze te mini gierki (kręgle, piłka nożna) to już wciskane jest chyba wszędzie jako mini gierka - takie na sile :yell:

* kilka dni temu czytałem jakaś recenzje gry podobnej (wyścigi jakichś kładów, ciężarówek, samochodów terenowych, motorów) ... autor recenzji napisał ze to kolejna gra, tak jak poprzednicy (na Wii -> Excite Truck, na PS3 -> Motorstorm, jakiś Pure chyba multiplatformowy) - podobny patent - ścigające się ciężarówki, szybkie wyścigi itd ... fakt, ze te gry były całkiem inne, bo w Excite Truck więcej latania bylo, a w Motorstorm raczej nie ... no ale wspólny motyw samochodów terenowych był, a i można było powiedzieć ze na każdej konsoli coś takiego/podobnego jest.

A tu teraz takiego zonka robią - JA TEJ GRY NIE KUPIE! - jeśli gdzieś, na jakimś forum, ktoś poda jakiś link do nowych trailerów, gdzieś przypadkiem trafie - to sprawdzę/zobacze - ale jestem BARDZO NA NIE i BARDZO JESTEM ZNIESMACZONY (tym nowym tworem)



Temat: Excitebots: Trick Racing
no ale właśnie z gry w jakimś stopniu będącej samochodówką (realne jeep'y) w arcade'owym stylu - no to zawsze było czymś NORMALNYM

a teraz to już nie jest to samo, tylko jakiś dziwoląg, owady na kolkach/roboty - nie wiadomo co to jest ... a i przy okazji możne tez odstraszyć - TYCH NORMALNYCH graczy, chcących w miarę NORMALNYCH (przypominających coś z życia normalnego) gier.

Wykręcone wyścigi samochodami to całkiem coś innego niż wykręcone wyścigi jakimiś robotami/owadami/owado-robotami

No i jeszcze te mini gierki (kręgle, piłka nożna) to już wciskane jest chyba wszędzie jako mini gierka - takie na sile

* kilka dni temu czytałem jakaś recenzje gry podobnej (wyścigi jakichś kładów, ciężarówek, samochodów terenowych, motorów) ... autor recenzji napisał ze to kolejna gra, tak jak poprzednicy (na Wii -> Excite Truck, na PS3 -> Motorstorm, jakiś Pure chyba multiplatformowy) - podobny patent - ścigające się ciężarówki, szybkie wyścigi itd ... fakt, ze te gry były całkiem inne, bo w Excite Truck więcej latania bylo, a w Motorstorm raczej nie ... no ale wspólny motyw samochodów terenowych był, a i można było powiedzieć ze na każdej konsoli coś takiego/podobnego jest.

A tu teraz takiego zonka robią - JA TEJ GRY NIE KUPIE! - jeśli gdzieś, na jakimś forum, ktoś poda jakiś link do nowych trailerów, gdzieś przypadkiem trafie - to sprawdzę/zobacze - ale jestem BARDZO NA NIE i BARDZO JESTEM ZNIESMACZONY (tym nowym tworem)



Temat: Grand Thef Auto: San Andreas
No to ja spróbuję podsumować wszystkie PC'towe GTA od 2-SA

GTA 2
Duże możliwości
Dobra grafika (jak na tamte czasy)
Innowacyjna gra
Brak Motorów z GTA London
Brak Map przez co łatwo się zgubić
Ocena: 7/10

GTA 3
Klimat
Zadania
Pierwszy raz 3D
Braki w grafice (często brakowało asfaltu)
Nie najlepsza fizyka
Dalej brak motorów
Ocena: 5/10

GTA:VC
Klimat miasta
Duży teren
Ciekawa fabuła
Pojawiły się motory i statki
Kupowanie posiadłości

Tandetna grafika jak na tamte czasy, dużo pikselozy etc.
Postać dalej tonęła w wodzie
Ocena: 7/10

GTA:SA
Gigantyczna powierzchnia
Rowery, Motory, Statki, Helikoptery, Samoloty!
Genialnie oddany klimat gangsta
Dużo pojazdów
Dużo ciekawych zadań
Nieoczekiwane zwroty akcji (dobra fabuła)
Kobiety
Rozwijamy i ubieramy dowolnie naszą postać!
Mini gierki
Grafika mogłaby być lepsza
Fizyka też mogła by być lepsza
Ocena: 9/10



Temat: Motor w pokoju.....powiedzcie mi czy można go trzymać
No przecież w grę wchodzi moje życie i zdrowie

i jeszcze mam 2 pytania

1.jak jest z tymi mini crossami czy one też nie pod jadą pod stromą górkę jak poprzednicy romet itp.

2.chcemy nagrać z kolegą filmik o jeździe na motorach co musimy potrafić chcemy pokazać różne triki i inne.(on ma Quada a ja Mini cross,a



Temat: Motocross do 2000zł
Ostatnio w moich okolicach naroiło się od skuterów, motorów ( takich 10-20 letnich ), ścigaczy i motorynek. Patrząc na nie, zastanawiałem się czy warto zainwestować w taki środek transportu. Oczywiście motorynki, skutery i motory sprzed kilkunastu lat odpadają. Interesuja mnie głównie motocrossy. Nie dysponuje dużymi środkami, tym bardziej że w planach mam P990i Szukam czegoś do 2000zł. Jestem kompletnie zielony w tych sprawach, więc zdam się na waszą wiedze. Czy mozna znaleść cos w dobrym stanie, Crossa który spalałby mało benzyny, aby był trwały i mógł posłużyć przez kilka pieknych lat ? W gre wchodzą oczywiście uzywki. Tylko proszę nie proponować mini-crossów

Jeśli wspólnie znajdziemy coś interesującego, zdecyduje się na zakup.



Temat: Compilation of FF7: Dirge of Cerberus
Zwistun pokazywany na E3 potwierdza, że w DC pojawią się: Reeve, Caith, Yuffie, Cid, Barret i zdaje się Tifa. Yuff znajduje Vince'a w kwaterze Shinry (znowu w trumnie?). W grze pojawi się też Highwind i jeździec na motorze (Cloud? na razie nie wiadomo, kto to).

G4 oferuje też video, na którym widać fragmenty różnych gier SE, w tym fragmentu zwiastuny Cerberusa; to rodzaj mini-raportu. Deep Ground Soliders zostali stworzeni przez Prezydenta i trzymani w ukryciu, pojawiają się kwestie o Chaosie i Omedze, a także jedna o tym, że "póki ona jest szczęśliwa, nic innego nie ma znaczenia" (czy jakoś tak; już nie pamiętam). Żeński głos odpowiada na to, że to nieprawda.

spoiler do fabuły Final Fantasy VII

Czyżby chodziło o Lukrecję i fakt, że Vincet trochę nakłamał o jej ukochanym synu?

koniec spoileru

Video można obejrzeć TU



Temat: Najwiekszy szajs
Największe gnioty: NWN zapowiadał się świetny, rewelacyjny cRPG który namiesza w światku gier komputerowych , tymczasem wyszedł miernej jakości hack n'slash(ale nie ten Slash z Gunsów i Velvet Revolver:-) )z prostoliniową fabuła typu idź i zabij wróc do miasta sprzadaj łup idź i zabij ... dziwne ,że Bioware stworzyło coś takiego...

poza tym:Worms3d,Hopkins FBI,Heroes 4 i to na razie wszystko


A właśnie zapomniałbym o Vice City.. Cóż, też żałośnie słaba gierka (co ludzie w niej widzą to ja nie wiem); jakby nie całkiem fajny soundtrack i motory (no fajno, fajno, szkoda tylko, że w całym mieście chyba ze 3 rampy znalazłem ;/)
3 rampy??? w Vice City pełno miejsc gdzie można poskakać ,ot chociażby lotnisko,schodki koło AmmuNation w Downtown,wyskocznie koło Malibu Club, mini skocznie w porcie(tam gdzie był statek Colonela) można by mnożyć w nieskończoność



Temat: Nowości listopadowe
No to mnie załatwiło na cacy.
Arab - fullmegawypasextramiodzio. Wygląda jak by miał railgun-a czy inną plazmę. Byłoby miło. Ale wygląda bosko. Broń już pokochałem: AP+DA siła 14, dwa strzały, +3 do 24". Do tego ma asault pistol - 4 strzały siła 13, ale powyżej 8" nie ma sensu strzelać (-6 BS). Też nie wiem czmu słabszy pancerz, ale za 41 pkt chęnite go wezmę zamiast jakiegoś innego schabika. Wymażony gość na Bording action. ciekawe czy zdażą dosłać Tam powinien zaszaleć. Z bliska 4 strzały jak z karabinu, z daleka seria z mini-autocannona. Chyba trafi na stałe do moich rozpisek. Teraz przydała by się jakas lekka piechota, może jakieś arabskie butaje czy coś?
edit: ten pan przypomina mi jakąś grę komuterową. ale nie wiem jaką.

Motor - superwypasionebydle. Chyba zamiast Ariadny kupię sobie YJ na modelach które mi sie spodobały: Hsien HMG, Daofei HMG, Motory i Butaje. będzie zajefajnie
Twarda rozpa hi-tech. Świetna opcja na tych panach to superszybki spitfire za 1swc, ale hacer też robi wrażenie.
Fakt że są o sto razy fajniejsi od jednokołowych świrów.

Moira -pokracznie chuda jak a taki arsenał, ale ogólniemoira jak moira. nic dodac, nic sprzedać.

Regular - Model ładny w "snajperskiej pozie", przegięty do grania, ale zza większości murków nie strzeli.
Zasady zabawne. FO za 13pkt to lekka przesada. staty zwyczajne. Fajny ten saper dla snajpera: wykopuje sobie dołek i ma cover, curage i mimetysm. Czemu mój snajper tak nie może?




Temat: Driver: Parallel Lines

Beznadziejnie kieruje sie motorem a po za tym to jest spoko gra.

Po kiego diabła odkurzasz temat, w dodatku nic nie mając do powiedzenia.

Chyba muszę pomówić z Mini o Twoim banie bo za dużo sobie pozwalasz.



Temat: Elasto Mania Full Version

Autor gry: Balazs Rozsa
Wymagania sprzętowe:
- Microsoft Windows: 95/98 i nowsze
- Linux: dowolny z Wine
DirectX 5.0:
Procesor: Pentium 133MHz
RAM: 16MB
Twardy dysk: 4MB

Recenzja

Elasto Mania to gra 2D, w której wcielamy się w kierowcę motocyklu, przemierzającego niezwykle kolorowe, starannie zaprojektowane trasy. Naszym głównym celem jest zebranie podczas jazdy wszystkich dostępnych na trasie jabłek i dojechanie do mety, którą symbolizuje kwiatek. Jeśli zdołamy wykonać to zadanie, zostaniemy przeniesieni do innych etapów, które stopniowo są coraz trudniejsze. Podczas gry mierzony jest czas przejazdu. Gdy dojedziemy do mety zapisuje się on w tabeli przyporządkowanej każdej trasie i mieszczącej 10 wpisów. Licznik i wpisy spełniają tylko funkcje informacyjną, nie ma ograniczeń czasowych na ukończenie trasy. Jednak to tu właśnie tkwi cała istota rywalizacji - dążenie do uzyskania jak najszybszego przejazdu, porównywanie wyników z innymi graczami. Przejazd nie zostanie zaliczony, jeśli uderzymy głową motocyklisty o ścianę, sufit, ziemię lub którąkolwiek z opon o tzw. kolec (Killer). Sterownie motorem może na początku sprawiać problemy, ale z każdą kolejną próbą rajdu nabieramy wprawy i czujemy się nieco pewniej. Na niektórych levelach pewnym utrudnieniem może okazać się również działanie grawitacji, która występuję po wzięciu konkretnego jabłka. Ukształtowanie terenu zostało przemyślane wyjątkowo dobrze, wyboje i dziury stanowią sprytnie skonstruowane pułapki. Gra jest widowiskowa i efektowna. Bardzo często przyjdzie nam wykonywać przepiękne, ekwilibrystyczne ewolucję w powietrzu czy też jeździć do góry kołami po specjalnie przygotowanych do tego celu rampach. Ponadto, mamy możliwość zapisu swojego przejazdu w formie powtórki (Replay). Możemy też zagrać w trybie multiplayer przy jednym komputerze. Do gry został dołączony także edytor tras, a z internetu będziemy mogli ściągnąć różnorakie, atrakcyjne dodatki, w tym m.in. nowe, nieoficjalne levele stworzone przez pasjonatów tej pięknej gry. W wersji shareware mamy możliwość zabawy na 18 levelach (54 w wersji pełnej). Elastomania pomimo, iż ma już 4 lata jest wciąż jedną z najpopularniejszych mini-gier na świecie. Niemal na każdym kontynencie są tysiące graczy, którzy stworzyli już swego rodzaju wirtualną, internetową subkulturę Elastomaniaków. W Polsce od kilku lat również działa ona dosyć prężnie.

DOWNLOAD:
Kod:
http://www.plikus.pl/zobacz_plik-Elasto_Mania_Full_Version-11935.html




Temat: ElastoMania

FILM
Informacje
Gatunek: Zr?czno?ciowe
Licencja: Shareware
Producent: Balazs Rozsa
Wymagania sprz?towe:DirectX 5.0 lub nowszy, 16 MB RAM
Dodatkowe opcje:Kilku graczy przy jednym komputerze
Elasto Mania to gra 2D, w której wcielamy si? w kierowc? motocyklu, przemierzaj?cego niezwykle kolorowe, strannie zaprojektowane trasy. Naszym g?ównym celem jest zebranie podczas jazdy wszystkich dost?pnych na trasie jab?ek i dojechanie do mety, któr? symbolizuje kwiatek. Je?li zdo?amy wykona? to zadanie, zostaniemy przeniesieni do innych etapów, które stopniowo s? coraz trudniejsze. Podczas gry mierzony jest czas przejazdu. Gdy dojedziemy do mety zapisuje si? on w tabeli przyporz?dkowanej ka?dej trasie i mieszcz?cej 10 wpisów. Licznik i wpisy spe?niaj? tylko funkcj? informacyjn?, nie ma ogranicze? czasowych na uko?czenie trasy. Jednak to tu w?a?nie tkwi ca?a istota rywalizacji - d??enie do uzyskania jak najszybszego przejazdu, porównywanie wyników z innymi graczami. Przejazd nie zostanie zaliczony, je?li uderzymy g?ow? motocyklisty o ?cian?, sufit, ziemi? lub któr?kolwiek z opon o tzw. kolec (Killer). Sterowanie motorem mo?e na pocz?tku sprawia? problemy, ale z ka?d? kolejn? prób? rajdu nabieramy wprawy i czujemy si? nieco pewniej. Na niektórych levelach pewnym utrudnieniem mo?e okaza? si? równie? dzia?anie grawitacji, która wyst?puje po wzi?ciu konkretnego jab?ka. Ukszta?towanie terenu zosta?o przemy?lane wyj?tkowo dobrze, wyboje i dziury stanowi? sprytnie skonstruowane pu?apki. Gra jest widowiskowa i efektowna. Bardzo cz?sto przyjdzie nam wykonywa? przepi?kne, ekwilibrystyczne ewolucj? w powietrzu czy te? je?dzi? do góry ko?ami po specjalnie przygotowanych do tego celu rampach. Ponadto, mamy mo?liwo?? zapisu swojego przejazdu w formie powtórki (Replay). Mo?emy te? zagra? w trybie multiplayer przy jednym komputerze. Do gry zosta? do??czony tak?e edytor tras, a z internetu b?dziemy mogli ?ci?gn?? ró?norakie, atrakcyjne dodatki, w tym m.in. nowe, nieoficjalne levele stworzone przez pasjonatów tej pi?knej gry. W wersji shareware mamy mo?liwo?? zabawy na 18 levelach (54 w wersji pe?nej). Elasto Mania pomimo, i? ma ju? 4 lata jest wci?? jedn? z najpopularniejszych mini-gier na ?wiecie. Niemal na ka?dym kontynencie s? tysi?ce graczy, którzy stworzyli ju? swego rodzaju wirtualn?, internetow? subkultur? Elastomaniaków. W Polsce od kilku lat równie? dzia?a ona dosy? pr??nie. Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia Polskiego Centrum Elastomanii: www.elastosite2.prv.pl




Temat: > Elasto Mania
> Elasto Mania



Elasto Mania to gra 2D, w której wcielamy się w kierowcę motocyklu, przemierzającego niezwykle kolorowe, starannie zaprojektowane trasy. Naszym głównym celem jest zebranie podczas jazdy wszystkich dostępnych na trasie jabłek i dojechanie do mety, którą symbolizuje kwiatek. Jeśli zdołamy wykonać to zadanie, zostaniemy przeniesieni do innych etapów, które stopniowo są coraz trudniejsze. Podczas gry mierzony jest czas przejazdu. Gdy dojedziemy do mety zapisuje się on w tabeli przyporządkowanej każdej trasie i mieszczącej 10 wpisów. Licznik i wpisy spełniają tylko funkcje informacyjną, nie ma ograniczeń czasowych na ukończenie trasy. Jednak to tu właśnie tkwi cała istota rywalizacji - dążenie do uzyskania jak najszybszego przejazdu, porównywanie wyników z innymi graczami. Przejazd nie zostanie zaliczony, jeśli uderzymy głową motocyklisty o ścianę, sufit, ziemię lub którąkolwiek z opon o tzw. kolec (Killer). Sterownie motorem może na początku sprawiać problemy, ale z każdą kolejną próbą rajdu nabieramy wprawy i czujemy się nieco pewniej. Na niektórych levelach pewnym utrudnieniem może okazać się również działanie grawitacji, która występuję po wzięciu konkretnego jabłka. Ukształtowanie terenu zostało przemyślane wyjątkowo dobrze, wyboje i dziury stanowią sprytnie skonstruowane pułapki. Gra jest widowiskowa i efektowna. Bardzo często przyjdzie nam wykonywać przepiękne, ekwilibrystyczne ewolucję w powietrzu czy też jeździć do góry kołami po specjalnie przygotowanych do tego celu rampach. Ponadto, mamy możliwość zapisu swojego przejazdu w formie powtórki (Replay). Możemy też zagrać w trybie multiplayer przy jednym komputerze. Do gry został dołączony także edytor tras, a z internetu będziemy mogli ściągnąć różnorakie, atrakcyjne dodatki, w tym m.in. nowe, nieoficjalne levele stworzone przez pasjonatów tej pięknej gry. W wersji shareware mamy możliwość zabawy na 18 levelach (54 w wersji pełnej). Elastomania pomimo, iż ma już 4 lata jest wciąż jedną z najpopularniejszych mini-gier na świecie. Niemal na każdym kontynencie są tysiące graczy, którzy stworzyli już swego rodzaju wirtualną, internetową subkulturę Elastomaniaków. W Polsce od kilku lat również działa ona dosyć prężnie.





Temat: Driv3r
No więc tak zgrałem wersję War3x .I muszę powiedzieć że jest poczko.
Czasami coś sie tam dorysuje ale to może już tak być,pozatym sama gierka superek.
Ładnie wygląda,samochodziki ładnie wymodelowane.Największym zaskoczeniem było
jak wpadłem autem do wody i okazało się że mogę wyjść z niego i płynąć,jeszcze wiekszy szok gdy się odwracam a policja płynie wpław za mną .
Miałem sytuacją kobieta stała przy ścianie i nie mogłem jej rozjechać ,auto przenikało przez nią ot tak poprostu.Można rozwalić otoczenie ( w miarę)ale zapomnijcie o latarniach drogowych
na nie nic nie działa.No i motory są naprawdę fajne i szybko się jeździ.
Nie spodobała mi sie muzyka w tle więc wyłonczyłem bo niestety radjem nie dysponujemy.
Przypadło mi do gustu jak samochody reagują na nierówności terenu ,naprawdę fajnie zrobione.W Nicei można fajnie pościgać się z policją po wąskich uliczkach i górkach.
To tyle z pierwszych 30 minut co grałem.Menu przypomina to z poprzednich części w zasadzie to czujemy się jak w domu .

[ Dodano: Pon 28 Cze, 2004 ]
Już troszkę pograłem i muszę powiedzieć że Driv3r jest grą którą trzeba mieć.
Wszystko co miała stara jest w nowej tylko że lepiej,ciekawe misje,wielkie miasta,
naprawdę dobra grafika.Sterowanie grą jest przyjemne czujemy się jak w domu.
Czasami tafi sie jakiś zonk ,ale to nie przeszkadza w dobrej zabawie.
Oczywiście jest tryb "wolny" gdzie możemy sobie spokojnie pozwiedzać miasto,
pobawić się z policją(są naprawdę uparci) jeśli ktoś chce może w menu wyłonczyć
policję aby nie przeszkadzała.Dodatkowo w menu jest parę mini gierek , nic specjalnego
ale miło że panowie z atari pomyśleli o tym.W trakcie warjackiej jazdy przytrafi nam się
jakaś kraksa i wtedy polecam wcisnąć "czarny przycisk" i spokojnie popatrzeć
w zwolnionym tempie co się dzieje z naszym samochodem ,bardzo przypadło mi to do gustu.Dobra gra i długa grywalność.Czego można chcieć więcej od gry?
Jeśli ktoś ma okazję dostać w swoje ręce Driv3ra to polecam .



Temat: O słowach klimatyczna rozpiska, fluff itp...
Ale się wkurzył gościu Trochę nie chce mi się na to odpowiadać ale postaram się cośik napisać (chociaż w głębi pewnie i tak wiesz że nie masz racji). Tak się składa że najczęściej gram z kolegami w taki sposób który ty opisałeś. I właśnie nie daje mi to żadnej radochy tylko na odwrót. To kumple (a właściwie 1 konkretny) wciągnął mnie w to, opowiadał mi o tym dużo. Teraz już wiem że wszystko było przejaskrawione. Że w rzeczywistości czołgi to jakieś gówno z butelki, motory to podstawki a podstawki pod figurki są nie zrobione. I teraz już mi się wh40k nie podoba tak jak kiedyś, gdy tylko o nim słuchałem. Cały klimat w cholerę poszedł. Ten sam kolega tłumaczył mi że gdy jego kolega (kolega kolegi ) był w londynie na turnieju battla to wszystko wyglądało inaczej, jak należy. Wniosek? To tylko zjechani polscy gracze muszą wszystko schrzanić jak zwykle. Pisałem ci że te twoje całe mini maxy nie są przegięte. Kiedyś owszem brałem oddziały 10 osobowe. Ale stwierdziłem że ja ich wystawiam w coverze gdzie zasięg i tak ma tylko broń ciężka więc zredukowałem ich liczebność do minimum. Co do klimatu to nie pisz mi tu jakichs historyjek "dowódco wyślijmy najsłabszych ludzi bla bla bla" chodzi mi o to że wojsko powinno być zróżnicowane! 16guardianów z platformą, czołg, wraithlord, oddział striking scorpions a nie 3 platformy i 3 wraithlordy! 2 oddziały marines, czołg, land speeder, oddział weteranów a nie 9 land speederów!
Czytałeś książki? W jednej z nich bohater jest uzbrojony w miecz łańcuchowy i jakże drogi i potężny las pistol. A bolter to już wogóle cud techniki. A tutaj? Kakżdy conajmniej z power swordem, 3 woundy, save 2+, inv 2+ toż to sama legenda przyszła na pole bitwy! Legenda? jaka legenda! to tylko pierwszy lepszy debil na motorku.
Cóż, nie przypominam sobie żebym cię prosił o grę. Zgłosiło się już wiele innych osób. A co do konwersji to oczywiście uznaję je kiedy są w miarę przyzwoicie zrobione. Twój bohater nie ma lightning clawów ale koniecznie je MUSISZ MIEĆ! Dlaczego?! Bo są najlepszą, elitarną bronią?! bo musisz wygrywać?! Zadowól się power swordem jeśli nie masz lightning clawów! Po to się długo zbiera i poluje na dobre okazy figurek żeby mieć te lightning clawy! EDIT: Wycięto ze znanych nam powodów I co da się? Da! tylko trzeba wykazać trochę zainteresowania! A nie piwsko do łapy, drugą bazgrze niewyraźną rozpiskę nie dbając o nic..."to ja se wezme lightning clawy ok? fajnie..."




Temat: GTA San Andrea
No to zaczynamy pia?ÂŚ:

GTA San Andreas mo?‚?na nada?ÂŚ mianem GRY ROKU 2004/2005. Jest to najlepsza cz???‚Âś?ÂŚ serii GTA, jaka powsta?‚?a do tej pory. Mo?‚?na t?‚Âą gr?? zaliczy?ÂŚ nawet do najlepszej gry wszechczas??w.
W GTA San Andreas mamy wielki stan, kt??ry jest wzorowany na Kalifornii i kawa?‚?ku Nevady.
Akcja toczy si?? w po?‚?owie lat 90. Wcielamy si?? w rol?? czarnosk??rego niggaza o imieniu Carl Johnson, kt??ry zmywa si?? z Los Santos wyje?‚?d?‚?aj?‚Âąc do Liberty City. Po pi??ciu latach powraca, aby zem?‚Âści?ÂŚ si?? za ?‚Âśmier?ÂŚ matki i jego m?‚?odszego brata Briana. Niestety po przyje?‚?dzie CJ nie mia?‚? mi?‚?ego powitania, kto?‚Âś pu?‚Âści?‚? cynk dw??m skorumpowanym gliniarzom Tenpennyemu i Pulaskiemu, ?‚?e Carl wraca na stare ?‚Âśmieci i zgarn??li go zabieraj?‚Âąc mu cz???‚Âś?ÂŚ kasy i baga?‚?. Do tego wysadzaj?‚Âą go na terenie Balla??w. Na szcz???‚Âście obok CJ'a sta?‚? rower, kt??rym pojecha?‚? do domu. Starszy brat CJ'a Sweet jest na niego z?‚?y z powodu ucieczki CJ'a na pi???ÂŚ lat do LC. Na dodatek siostra Kendl spotyka si?? z jakim?‚Âś Latynosem z gangu Varios Los Aztecas.

Najlepsze co mo?‚?e by?ÂŚ to wojny gang??w oko?‚?o 54 terytoria do zdobycia.

A gangi Los Santos: Orange Grove Street, Ballas, Los Santos Vagos,Varios Los Aztecas. San Fierro: Triada, San Fierro Rifa, The Da Nang Boys. Las Venturas: Mafia Leone.
To chyba wszystkie a wojn?? mo?‚?na prowadzi?ÂŚ z Ballas i Vagos,Varios Los Aztecas i Tylko w Los Santos.

No to mamy starych przyjaci???‚? z GTA 3 i Vice City

San Andreas znajdziemy gar?‚Âś?ÂŚ starych znajomych. Poczynaj?‚Âąc od GTA 3 a ko?Âącz?‚Âąc, na GTA Vice City. Oto one:
Catalina - jest to pierwsza osoba z GTA 3, kt??r?‚Âą mo?‚?emy pozna?ÂŚ. Jest dziewczyn?‚Âą CJ'a i kuzynk?‚Âą Cesara Vialpando. Opuszcza CJ'a dla Clauda.
Claude Speed - bohater GTA 3 wci?‚Âą?‚? niemowa. Spotykamy go tylko raz w fabule na wsi. Jest ch?‚?opakiem Cataliny.
Kent Paul - znany z Vice City menad?‚?er niejakiego muzyka Maccera. Tym razem poczucie humoru Brytyjczyka sta?‚?o si?? inteligentniejsze.
Ken Rosenberg - przyjaciel Tommyego z Vice City prawnik. Jest kierownikiem kasyna Caligula's. Opowiadaj?‚Âąc swoj?‚Âą histori?? nic nie wspomnia?‚? o Tommym.
Salvatore Leone - najbardziej kontrowersyjna posta?ÂŚ na pocz?‚Âątku GTA 3. Leone jest wielkim mafioz?‚Âą posiadaj?‚Âącym kasyno Caligula's. I to on zafunduje CJ'owi lot do o?‚Âśnie?‚?onego Liberty City, w kt??rym b??dziesz musia?‚? policzy?ÂŚ si?? z mafi?‚Âą Forellich.
Maria - pod koniec fabu?‚?y w GTA 3 dziewczyna Clauda. Jest ?‚?on?‚Âą Salvatora, kt??ra wpierw by?‚?a kelnerk?‚Âą.
Niestety w San Andreas nie spotykamy Tommyego Vercetti, a szkoda. Lecz spotykamy wielu innych znajomych.
No jeszcze te mini gry :wow:
W San Andreas nie zabrak?‚?o mini gier. Oto one: Koszyk??wka, Bilard mo?‚?na gra?ÂŚ od 50$ do 1000$.Cztery gry na automatach - Go Space Monkey, Go Duality, Let's Get Ready To Rumble, The Came From Uranus. Trzy z nich to gry strzelaniny statkami, a jedna platform??wka.
Ta?Âączenie w klubach, znajduj?‚Âą si?? one w ka?‚?dym mie?‚Âście po jednym. Wy?‚Âścigi konne s?‚Âą w ka?‚?dym mie?‚Âście, na nich mo?‚?emy zarobi?ÂŚ du?‚?o kasy lub j?‚Âą straci?ÂŚ, zale?‚?y to od szcz???‚Âścia. Kasyna znajduj?‚Âą si?? w Las Venturas - The Four Dragons Casino i Caligula's Casino. Mo?‚?emy zagra?ÂŚ w cztery gry - Jedno r??ki bandyta, Video Poker, Black Jack i Ruletka.
Pojazdy tez zmieniono w GTA SA To rzecz jasna:
Jak wiadomo pojazdy s?‚Âą g?‚???wnym ?‚Âśrodkiem lokomocji w GTA jak i naprawd??. Tym razem dodano rowery, nowe motory, samochody i samoloty!
Zdecydowanie w tej cz???‚Âści ulepszyli model jazdy jak i same pojazdy.

Opr??cz misji mo?‚?emy :
W San Andreas mo?‚?emy ?ÂŚwiczy?ÂŚ na si?‚?owni: wyciskanie ci???‚?ark??w, podnoszenie hantli, bieganie na bie?‚?ni i jazda na rowerze. Nie zabrak?‚?o sztuk walki w Los Santos boks, San Fierro karate, Las Venturas kick boxing. Salon Tatua?‚?u tutaj mo?‚?emy zrobi?ÂŚ sobie tatua?‚?e na plecach, ramionach, r??kach i klatce piersiowej za nisk?‚Âą cen??. Fast foody jest ich dos?‚?ownie trzy: Burger Shot, Pizza Stack, Cluckin Bell. Za to niezdrowe ?‚?arcie p?‚?acimy w granicach 10$.
Warsztat samochodowy i tuning. W ca?‚?ym stanie znajduj?‚Âą si?? trzy r???‚?ne zak?‚?ady samochodowe w Los Santos: Loco low Co, Trans Fender, San Fierro: Trans Fender, Wheel Arch Angels, Las Venturas: Trans Fender. Fryzjer tutaj mo?‚?emy zmieni?ÂŚ sobie fryzur?? za odpowiedni?‚Âą cen??.
Nacisnijce "TAB" a wyskoczy wam tabelka z Respektem (tez nowy element gry i wi??cej macie go tym wi??cej ludzi mo?‚?e ci przyj?‚Âą?ÂŚ podaj?‚?e do 7) Um.Broni trzymanej w r??ce(Nowe elementy gry im wyszt stobien macie tym lepiej CJ szczela Niekt??re bronie mozna trzyma?ÂŚ w 2 r??kach) Kondycja (nowe oczywi?‚Âście szybciej biegamy niej m??czymy si??) Mi???‚Âśnie (CJ jest silniejszy)Oty?‚?o?‚Âś?ÂŚ (to wiadomo chyba???)

Chcemy uczciwe popracowa?ÂŚ????
Wci?‚Âą?‚? s?‚Âą misje: Stra?‚?aka, Policjanta, Taks??wkarza i Medyka. Dodano tak?‚?e nowe misje teraz mo?‚?esz by?ÂŚ: Parkingowym, Alfonsem, Pracownikiem kopalni, Kierowc?‚Âą ci???‚?ar??wki, Kierowc?‚Âą poci?‚Âągu i Kurier. Daje to grze wiele nowych smaczk??w.

GTA SA jest najlepsz?‚Âą gr?‚Âą 2004/2005.Jake wady??? hmmm troszk?? grafika (ale mi dobrze z tym bo chodzi) A to pierwsza z sari gta kt??ra dosta?‚?a 9.5/10 nie wiem dlaczego.Mo?‚?e troszk?? by?‚?o oparte ze jeste?‚Âś tylko ch?‚?opakiem na posy?‚?ki no i take tam.

No i koniec piszcie mo?‚?e pomog?? wam z t?‚Âą gr?‚Âą

[ Dodano: Pon Sty 02, 2006 3:53 pm ]



Temat: Metal Slug 4

pis: Po upadku SNK firma Playmore zatrudniła programistów i grafików ze starej ekipy, ale jej najlepsze gwiazdy chyba odeszły na emeryturek. Bo Metal slug 4 to nie to co przedtem nie ma w niej za wiele ukrytych przedmiotów a osoby odpowiedzialne za cały projekt po prostu dali ciała. Grafika grywalność po prostu nic wyróżniającego się oprócz fabuły nad którą MEGAGAMES pracowała chyba cały rok. A największe chamstwo które mnie irytuje to brak możliwości pogrania sobie Marco i Eri . Jedynym oczywiście plusem tej gry jest tylko nowa broń "Double-Barrel Heavy Machine Gun" jest po prostu wspaniała.

Metal Slug 4 to piąta część (jest jeszcze MSX) najpopularniejszej serii gier na platformę NeoGeo na świecie. Gra ta polega na tym, że sterując jednym żołnierzem mamy zadecydować o losach ogólnoświatowej wojny, pokonują w każdej z pięciu misji niezliczoną ilość przeciwników. Na końcu każdej planszy czeka na nas tzw. "boss", z którym musimy stoczyć długą i ciężką (z jednym i drugim różnie bywa) bitwę. Do dyspozycji mamy masę broni - pistolety maszynowe, granaty, miotacze płomieni, rakietnice - słowem żyć nie umierać. Akcja gry umiejscowiona jest w przyszłości, na terenie różnych części świata. Na szczególne uznanie zasługuje oprawa graficzna i audio, o których nie można złego słowa powiedzieć. Widok krwawej jatki z przeciwników potęgowany bojową, wojskową muzyką zachęca nas do gry. Na samym początku w oczy rzuca się nam mini-intro. Nadaje ono logiczny ciąg naszym poczynaniom, tworząc logiczną (heh ) fabułę, której w poprzednich grach nie było. W ogóle podczas gry na początku i końcu wszystkich misji są mini-scenki które uatrakcyjniają grę. Zaraz po wrzuceniu żetonu (lub naciśnięciu odpowiedniego klawisza, bo gry w Polsce na automaty nie ma) stajemy przed arcytrudnym wyborem postaci, którą będziemy grali. Podobnie jak w poprzednich częściach wybór ten nie będzie miał żadnego wpływu na rozgrywkę. Postaci różnią się jedynie wyglądem zewnętrznym. Do wyboru mam jak w poprzednich częściach Marco i Fio. Zabrakło tym razem Eri i Tarmy (jak bez Tarmy to kicha), którzy od teraz pomagają naszemu wybrańcowi w trochę inny sposób - transportują go śmigłowcem lub ciężarówką na miejsce kolejnej misji. W zamian za to do dyspozycji dostajemy Trevora i Nadię (zainteresowanych szczegółowym opisem postaci dosyłam do działu opisów postaci).

Jak ma się sprawa z kolejną częscią? Otóż gra to jak ujął jeden z moich kumpli na ircu "kolejne części to tylko nowe plansze i wrogowie". Tym razem jest troszkę inaczej. Otóż wprowadzono parę innowacji:

W paru misjach mamy swobodny wybór dróg którymi możemy przejść daną misję (to akurat znamy z części trzeciej). Zwiększa to oczywiście żywotność gry, ale szkoda że tylko w trzech misjach mamy ten wybór. Nowa broń (Double machinegun). Fajna, nie powiem, ale trochę jej mało. No i dwa razy szybciej się zużywa. Co do innych broni to zmieniono troszkę ich działanie, ale jest to w boju praktycznie niezauważalne. Nowe slugi, będące pojazdami przeciwnika. Nareszcie możemy przejechać się wózkiem widłowym!

Bardzo ciekawy jest tryb w pierwszej misji, gdy pójdziemy dalej ulicą. Nie ma dla mnie większej przyjemności, gdy jadąc w opancerzonym motorze strzelam do spadających na spadochronach przeciwników z rakietnicy. Miodzio! Możliwość zamiany w małpę po dostaniu ze strzelby szalonego naukowca. Będąc małpą mamy nieskończoną "okrojoną" wersję machineguna. Także bardzo fajny tryb dostępny tylko w pierwszej i ostatniej misji. Autorzy widocznie starali się stworzyć grę bliższą klimatowi MS1 niż 3 co przejawia się brakiem tych wszystkich udziwnień, na które tak psioczyłem grając w MS3, typu zmutowanych krabów, obcych (suxx) czy innego paskudztwa.

Niestety nie jest to ideał. Znalazłem w niej parę, nie tyle co wad, ale zmian które według mnie trochę pogorszyły rozgrywkę: MS4 jest bardzo krótki, w porównaniu do poprzedniej części. Misje są krótsze, mniej w nich dodatków z poprzednich gier. To oczywiście plus dla osób, które grę chcą przejść gdzieś za granicą na prawdziwym automacie, bo teraz w przeciwieństwie do MS3 jest to możliwe na ograniczonej ilości żetonów. Nie ma wielu metal slugów! Nie uświadczymy Camel Sluga (wielbłąda), Drill Sluga (tego z wiertłem) i paru innych. Wynika to oczywiście z długości gry, ponieważ gdyby autorzy chcieli zaimplementować te wszystkie maszyny musieliby znacznie zmodyfikować grę.
Podsumowując: Gra bardzo ciekawa, godny kontynuator serii. Wprowadzono wiele innowacji które na pewno wyszły serii na dobre. Czuć od niej to że powstała w 2002 roku. Gorąco polecam wszystkim fanom i tym którzy w poprzednie części nie grali. Warto!


    Aby zagrać w Metal Sluga (Neo-Geo) za pomocą komputera klasy PC

    1. Potrzebujesz Emulatora, Biosu oraz Romu gry w którą chcesz zagrać.
    2. Jeżeli masz już wszystko to rozpakuj emulator w wybrane miejsce na dysku np. (C:Emulacja).
    3. Bios i grę umieść w katalogu ROMS. (nie rozpakowujcie!)
    4. Uruchom Emulator znajdz przycisk IMPORT!
    5. Uruchom grę.

    Uwaga:
    - Biosa i romu nie należy rozpakować.

emulator:

http://www.gorzow.mm.pl/~sorrow/78901234/Neoragex.zip
pobierz gre

http://www.gorzow.mm.pl/~dawijanii/78901234/mslug4.zip




Temat: Cabal Online
Stary temat, ostatni post był tu pisany 1,5 roku temu, ale nie mogę się powstrzymać

Mam w CABAL'u (serwer: Jupiter) dwie postacie: wizarda na 74 lvl (a.master/a.master) i FS (master/regular) na 56 lvl (już go nie rozwijam). Gram w to jakieś... ponad pół roku już będzie, więc wiem co nieco na temat tej gry.

Mi się ta gra bardzo spodobała, nawet mimo tego że ma sporo wad, a z update na update staje się coraz gorsza. To co ją odróżnia od innych gier tego typu (MMORPG) to spora ilość elementów akcji. Powoduje to, że gra nie jest monotonna, nie ogranicza się jedynie do wciskania 1, 2, 3 lub F1, F2, F3 na okrągło. Oczywiście, tutaj też to jest, ale jest to zrobione w tak fajny sposób, że gra nie nudzi się szybko.

Gra ma przepiękną grafikę, szczególnie "fajerwerki" niektórych skillów robią wrażenie. Do tej grafiki dochodzi jeszcze całkiem fajna muzyka w tle, niestety na każdą minimapę przypada tylko jeden utwór koreańskiego zespołu Novasonic - a że na jedną minimapę zaglądamy dziesiątki/setki razy to po pewnym czasie muzyka zaczyna irytować. Na szczęście można ją w każdej chwili wyłączyć.

Jak już pisałem, świat podzielony jest na minimapki. Minimapka ma kształt kwadratu. Na początku gry możemy wejść na 3 światy: Bloody Ice, Desert Scream i Green Despair. Z czasem będziemy mogli poexpić sobie na Port Lux (50 lvl), Fort Ruina (65 lvl), Undead Ground (80 lvl)... Wiele osób uważa, że takie minimapki to zła rzecz... ja się z tym nie zgadzam, moim zdaniem to właśnie bardzo fajna rzecz, ponieważ dzięki temu nie ma tutaj czegoś takiego że dojście na expa trwa dłużej niż sam exp. Dojście z punktu A do punktu B zajmuje co najwyżej dwie minuty, a i ten czas można skrócić, gdyż w grze mamy dostępne deski, motory, czary działające jak teleporty na niewielką odległość itd. Oprócz tego, w grze znajduje się wiele dungeonów. Oprócz dungeonów questowych, są także i takie do których potrzeba specjalnych przedmiotów, aby do nich się dostać. Najczęściej są to D.T. Carty, ale nie zawsze (np. do Lake in Dusk potrzeba Map Parta, do Ruina Station - Muster Card: Ruina Station itd).

W grze możemy zrobić dziesiątki jak nie setki questów. Niestety, questy są bardzo podobne do siebie. Kampania główna w grze jest bardzo ciekawa (trzeba znać podstawy angielskiego). Szkoda tylko, że questy prawie się od siebie nie różnią.

Gra nie jest osadzona w świecie fantasy. To znaczy trochę jest, ale nie do końca. Możemy powalczyć z duchami, orkami, szkieletami i innymi tego typu mobami, ale są miejsca w grze (np. Fort Ruina czy Ruina Station) gdzie walczymy z robotami. Mi to nie przeszkadza, ale wiele osób z pewnością nawet nie zagra w CABAL'a z tego powodu. Moim zdaniem jest to nawet fajna rzecz - dla odmiany poexpić na bykach-robotach na stacji kolejowej.

Kolejna fajna rzecz w grze to wojny nacji. Jest wielu graczy, którzy grają tylko dlatego. Na 52 lvl dostajemy questa na nację. Do wyboru mamy dwie: Capella (dobrzy) i Procyon (źli). Ja wybrałem Procyon. Nacji można nie wybierać, ale nie polecam. Nie chce mi się tłumaczyć dlaczego. Zagracie - zobaczycie. Na 95 lvl bodajże dostajemy drugiego questa na nację, można ją wtedy zmienić. Potem już tego zrobić nie można (no, za prawdziwą kasę podobno się da, ale trzeba być skończonym idiotą żeby tracić pieniądze na coś takiego). Mając wybraną nację, można brać udział w wojnach nacji. Odbywają się one co 4 godziny (2:00, 6:00, 10:00... - naszego czasu w czasie letnim). Zwykle chce tam wbić dużo ludzi i dlatego trzeba mieć sporo farta, niezły refleks i dobrego kompa aby być "able to enter". Gracze o niższych poziomach (<95 lvl) mogą wziąć udział w Tierra del Bruto, taka mini-arena. Tutaj szybko się okazuje kto wygra, ostatnio prawie zawsze wygrywa Procyon. Od levela 95 możemy wziąć udział w Tierra Gloriosa. Ja tam nigdy nie byłem, KsiadzRobaQ opowiadał mi tylko że dopiero tam zaczyna się prawdziwa jatka. Sam chcę zobaczyć co to w zasadzie to Tierra Gloriosa jest. Za udział w walkach otrzymujemy WExp'a, który możemy wymienić w Port Lux na expa, skill expa lub punkty honoru.

W ogóle fajny jest system PvP. GvG trochę mniej, tryb ten lepiej dopracowany jest w GW czy Tibii, ale dalej dostarcza sporo zabawy. Natomiast duelki to świetna zabawa. W CABAL postacie są mniej więcej tak samo skuteczne, nie ma tak że jedna postać jest 10 razy lepsza od pozostałych. To kto wygra zależy przede wszystkim od umiejętności graczy.

Trochę do d**y moim zdaniem zrobiony jest system skilli, który od zimowego update'u jest teraz uzależniony od levela naszego chara. Możemy awansować o tzw. rank up'y. Na poszczególnych rankach mamy różne skille: im wyższy rank, tym coraz lepsze skille (nie zawsze, to takie uproszczenie). Nie możemy mieć teraz wysokiego rank na 10 lvl. Twórcy gry uznali najwyraźniej, że niskopoziomowe postacie nie powinny atakować z skilli completerowych (prawie najwyższy rank, wyższy jest już tylko transcender). IMO - złe rozwiązanie. Przed zimowym update'm to gracz decydował co i w jakim stopniu chce rozwijać u swojej postaci: poziom czy skille. Jednak i tak na "skillowanie" trzeba poświęcić całe dziesiątki, a może nawet setki, godzin. Teraz skillujemy sworda i magic jednocześnie, co wcale nie rekompensuje tych ograniczeń, bo większość postaci i tak nie korzysta z "drugiej zakładki" np. taki wizard nie będzie korzystał ze skilli swordowych, bo po co?

W tej grze także mamy system craftu, czyli ulepszania itemów. Jest on dość skomplikowany, nowym graczom może sprawić wiele problemów, jednak po jakimś czasie się do niego można przyzwyczaić. Craftowanie jest dość ryzykowne, więc wielu graczy nie bawi się w to, a ci co ryzykują albo wiele tracą albo wycraftowują perełki Ja należę do tej pierwszej grupy, a nawet jak coś próbuję wycrafcić to tylko pod warunkiem, że nie stracę wtedy zbyt wiele.

Dość wkurzające jest szybkie expienie. Do 100 lvl expi się po prostu za szybko, questów się nawet nie nadąża robić. Jednym to się będzie podobać, drugim nie. Moim zdaniem exp powinien być trochę wolniejszy, ale z pewnością wielu znajdzie się graczy, którzy lubią taki exp jaki jest. Po 100 lvl jesteśmy niestety zmuszeni do grindowania w Lakeside, Mutant Forest, B1F'kach, B2F'kach itd.

Aha... jeśli jesteś typem samotnika i w ogóle nie wyobrażasz sobie expienia w party - nie zaczynaj. CABAL to MMORPG, na wyższych levelach gra samemu jest nie tylko bardzo trudna, ale przede wszystkim nudna. Jest wiele miejsc (Chaos Arena, Forgotten Temple i wiele innych), na których bez innych graczy można nawet nie zauważyć jak się umiera. No ale to oczywiste, skoro to MMORPG. Na początku tak nie jest, da się expić solo, ale już potem... no, nie da się.

IrathorPL - Wizard - 74 - a.master/a.master - Jupiter - ch9, ch6, ch15 - Procyon - SunRiseForever



Temat: The Rolling Stones
25-07-2007 r. Warszawa, Tor Wyścigów Konnych. Właściwie nie wiem od czego zacząć... wybrałam kilka cytatów z jednej z wielu entuzjastycznych recenzji, które ukazały się w prasie.

„Muzycy, którzy byli wczoraj w doskonałej formie, sięgnęli po repertuar klasyczny, bardzo bluesowy, pokazali co znaczy esencja rocka. Do emerytury im jeszcze daleko (...). Dowcipy o raczej geriatrycznej niż rock’n’rollowej kondycji Stonesów krążą po świecie od lat. Ale od lat krążą też po świecie sami Stonesi, z każdą płytą i każdym koncertem udowadniając, że mimo blisko półwiecza spędzonego na scenie wciąż są jedną z najlepiej naoliwionych maszyn w dziejach rocka. I nie ważne, czy naoliwiły ją kilogramy narkotyków i litry alkoholu, co sugerowałoby nieco błędne spojrzenie Keitha Richardsa czy zarobione setki milionów dolarów. Ważne, że to działa. A o tym, jak dobrze, można było przekonać się wczoraj na Służewcu(...).Jagger brykał po scenie jak przeżywający burzę hormonów nastolatek. Gdyby nie przeorana bruzdami zmarszczek twarz spoglądająca z olbrzymich telebimów, naprawdę trudno byłoby uwierzyć, że mamy do czynienia z facetem, który właśnie kończy 64 lata! Natomiast nieco mniej żywiołowy Richards nie pozostawiał wątpliwości, że to właśnie jego gitara, jest głównym motorem napędowym Stonesów. W jego grze była nieprawdopodobna swoboda, a on sam w jednym akordzie potrafił zamknąć całą tradycję bluesa i rocka.”
(Wojciech Lada „Życie Warszawy” 26-07-07)

Występujący jako support Steve Harley rozpoczął swój występ od...„Here Comes The Sun” (!) chociaż ta wersja piosenki George’a raczej nie zachwyciła, podobnie jak cały występ niegdyś dosyć znanej gwiazdy glam-rocka lat 70-tych. Była też zapowiadana minuta ciszy dla uczczenia ofiar wypadku pielgrzymów we Francji. Ponad 40 tysięczny tłum fanów, który zamarł w milczeniu robił wrażenie. Być może ta cisza była bardziej znacząca niż setki niepotrzebnie wypowiadanych słów czy bezsensownych prób bojkotowania i krytykowania koncertu.
Gigantyczna scena, niezwykłe efekty świetlne, sztuczne ognie, ruchoma platforma z mini sceną, która w środku trwania koncertu wywiozła Stonesów na odległość 100 metrów i pozwoliła być pośród fanów, ogromne, czerwone, nadmuchiwane stonesowskie usta, wybieg połączony ze sceną, który umożliwił Mickowi jeszcze raz znaleźć się blisko fanów, a do tego przejmujące zimno, wiatr, przelotny deszcz, który tylko raz dał o sobie znać w trakcie trwania koncertu i przelatujące nisko nad sceną samoloty (bliskie sąsiedztwo lotniska). The Rolling Stones - legenda rocka na wyciągnięcie ręki. Magiczne...
Chyba dopiero teraz powoli dociera do mnie, że naprawdę tam byłam. Warszawski koncert już teraz zaliczany jest do jednego z najlepszych z tegorocznych odbywanych w ramach „A Bigger Bang Tour”. Na koncert nigdy nie składają się dokładnie te same utwory. Kilka jest zawsze zaskoczeniem, tak jak w tym przypadku „Love Is Strong” czy „Get Off Of My Clouds”.
Koncert Stonesów otworzył tradycyjnie „Start Me Up” z charakterystycznym riffem i co było do przewidzenia nagle wszyscy zerwali się z miejsc siedzących, stali a raczej podrygiwali i tańczyli przez nieco ponad dwie godziny trwania koncertu. Kondycja wokalna i fizyczna Micka jest porażająca. Mick śpiewa, czarownie gra na harmonijce, gitarze (!), porusza się jak uwodzicielski dwudziestolatek , błyskawicznie zmienia marynarki i ma w sobie nieprawdopobnie zniewalający urok. Na potrzeby koncertu opanował język polski którym posługiwał się naprawdę znakomicie. Fani stojący pod sceną odśpiewali wzruszonemu Mickowi „Happy Birthday”. Tych wzruszających momentów było zresztą wiele. Pojawienie się charyzmatycznego Keitha przy mikrofonie, który ponarzekał trochę na chłód, wywołało wręcz euforię. „You’re so cool” powtarzał kilkakrotnie, pozdrawiał fanów, po czym perfekcyjnie wykonał „You Got The Silver” i „I Wanna Hold You”. Charlie został obdarowany przez fanów polską flagą. (zdjęcie plus pierwsza relacja z koncertu na stronie www.iorr.org/news.htm )
Wśród utworów zabrakło „Sympathy For The Devil” prawdopodobnie ze względu na żałobę, chociaż wielka szkoda, że nie można było usłyszeć tego klasycznego utworu na koncercie. A sama muzyka i jej wykonanie? Klasyka bluesa i rocka, perfekcjonizm połączony z ogromną muzyczną fantazją, luzem i sercem do muzyki i fanów. Bez tych elementów wrażenie po obejrzeniu i wysłuchaniu koncertu nie byłoby tak wielkie.
Wczoraj w usłyszałam wypowiedź Wiesława Weissa, który stwierdził, że kto raz obejrzy koncert Stonesów nie zapomni go do końca życia. Mogę się tylko podpisać pod tymi słowami. „You Can’t Always Get What You Want” wspólnie odśpiewane z fanami, rewelacyjna piosenka-hołd Jamesa Browna, duet z Lisą Fisher „I’ll go Crazy”, bajeczna rozbudowana wersja „Midnight Rambler” z niesamowitymi zmianami tempa i popisami gitarowymi Keitha i Ronniego, perfekcyjna wersja „Paint It Black”, wzruszająca „You Got The Silver” ...o każdym z utworów zagranych podczas koncertu mogłabym pisać bez końca. Od środowego koncertu nie mogę się tylko pozbyć jednego uczucia...Taki koncert już się chyba nie powtórzy , a bardzo, bardzo chciałabym jeszcze raz zobaczyć ikonę rocka na żywo.
It’s only rock’n’roll but I like it

The Rolling Stones zagrali:
1.Start Me Up
2.You Got Me Rocking
3.Rough Justice
4.Ain't Too Proud To Beg
5.Love Is Strong
6.You Can't Always Get What You Want
7.Midnight Rambler
8.I'll Go Crazy
9.Tumbling Dice
--- Introductions
10.You Got The Silver (Keith)
11.I Wanna Hold You (Keith)
12.Miss You (to B-stage)
13.It's Only Rock'n Roll (B-stage)
14.Get Off Of My Cloud (B-stage)
15.Honky Tonk Women (to main stage)
16.Paint It Black
17.Jumping Jack Flash
18.Brown Sugar
19.Satisfaction (encore)

Czy komuś z Was udało się jeszcze być na tym koncercie? Jak wrażenia?


 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates