Ministerstwo Edukacji Narodowej gimnazja

Podobne podstrony
 
Wyświetlono wiadomości wyszukane dla zapytania: Ministerstwo Edukacji Narodowej gimnazja




Temat: Oswiadczenie OSKKO!!!!
Oswiadczenie OSKKO!!!!
Stanowisko Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty:
W związku z sytuacją zaistniałą podczas egzaminu gimnazjalnego (dot.
zadania nr 32 arkusza egzaminacyjnego), członkowie OSKKO wyrażają
sprzeciw wobec sugestii dyrektora CKE, że wyłączną odpowiedzialność
za to ponoszą nauczyciele poloniści, którzy nie omówili przed
egzaminem lektur wskazanych w zadaniu i dyrektorzy szkół, jako
sprawujący nadzór nad realizacją programu nauczania.

Zwracamy uwagę, że program nauczania jest realizowany w przypadku
gimnazjum w okresie trzyletnim, a zatem w przypadku tegorocznych
klas trzecich gimnazjalnych nie do dnia egzaminu gimnazjalnego (22
kwietnia br.), tylko do końca zajęć lekcyjnych w bieżącym roku
szkolnym.

Zwracamy również uwagę, że zgodnie z art. 22 ust. 2 pkt 10 Ustawy z
dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256,
poz. 2572 z późniejszymi zmianami) Minister Edukacji Narodowej
określił standardy wymagań będące podstawą przeprowadzania
sprawdzianów i egzaminów rozporządzeniem z dnia 10 sierpnia 2001 r.
(Dz. U. Nr 92, poz. 1020, z 2003 r. Nr 90, poz. 846 oraz z 2007 r.
Nr 157, poz. 1102), które powinno bazować na pro-pozycjach
standardów wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianu i
egzaminów opracowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną zgodnie
art. 9a ust. 2 pkt 1 Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie
oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 z późniejszymi zmianami).
Ostatnia zmiana tego rozporządzenia dokonana została rozporządzeniem
Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 sierpnia 2007 r. zmieniającym
rozporządzenie w sprawie standardów wymagań będących podstawą
przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów (Dz.U. z 2007 r. Nr 157,
poz. 1102) i w ustalono między innymi nowe brzmienie załącznika nr 2
określającego standardy wymagań będące podstawą przeprowadzania
egzaminu w ostatnim roku nauki w gimnazjum.
Podstawą opracowania przez Centralną Komisję Egzaminacyjną zadań
zawartych w arkuszach egzaminacyjnych do egzaminu gimnazjalnego są:
- zapisy zawarte w załączniku nr 2 do rozporządzenia Ministra
Edukacji Narodowej z dnia 10 sierpnia 2001 r. w sprawie standardów
wymagań będących podstawą przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów
- opis zakresu egzaminu gimnazjalnego zawarty w informatorze o
egzaminie gimnazjalnym, który jest opracowany i wydany przez
Centralną Komisję Egzaminacyjną zgodnie z art. 9a ust. 2 pkt 1b
Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004
r. Nr 256, poz. 2572 z późniejszymi zmianami).
Jednocześnie uczniom i nauczycielom gimnazjów wyżej wymienione
dokumenty wskazują jakie umiejętności oraz wiedzę należy rozwijać w
trakcie tego etapu edukacyjnego, aby spełnić wymagania egzaminacyjne.
W żadnym punkcie załącznika nr 2 ani też w
obowiązującym „Informatorze o egzaminie gimnazjalnym od 2006 roku”
nie określono wymogów znajomości lektur, w przeciwieństwie do
załącznika nr 3 określającego standardy wymagań będące podstawą
przeprowadzania egzaminu maturalnego oraz opis zakresu egzaminu
maturalnego zawartego w informatorze o egzaminie maturalnym z języka
polskiego, gdzie z tytułu wymienia się dzieła literackie, których
znajomość i rozumienie wymagane jest w czasie egzaminu maturalnego
na poszczególnych poziomach.
W związku z powyższym członkowie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia
Kadry Kierowniczej Oświaty uważają, że powstały problem wynika z
konstrukcji zadania niezgodnej z obowiązującymi przepisami prawa.
Zrealizowanie lub nie zrealizowanie do chwili egzaminu gimnazjalnego
pełnego kanonu lektur, określonego w Rozporządzeniu Ministra
Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie
podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia
ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz. U. Nr 51 z 2002 r., poz.
458 z późniejszymi zmianami, nie powinno mieć poważnego wpływu na
pracę z zadaniem i decydować o wyniku ucznia, a już szczególnie w
tak wyrazisty sposób jak w tym roku.

Zaistniała sytuacja nie jest pierwszym, ale chyba najbardziej
drastycznym przypadkiem, błędów popełnianych przy opracowywaniu
arkuszy sprawdzianów i egzaminów przez Centralna Komisję
Egzaminacyjną.

Uważamy, że postawa dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej nie
buduje dobrej współpracy na płaszczyźnie Centralna Komisja
Egzaminacyjna – nauczyciele, a także przyczynia się do tworzenia
złej atmosfery wokół polskiej oświaty.

Apelujemy do Ministra Edukacji Narodowej o jak najszybsze
rozwiązanie zaistniałego problemu mając na względzie dobro uczniów,
a szczególnie tych, którzy w wyniku tego niedociągnięcia mogą
ponieść konsekwencje rzutujące na ich całe życie.

oskko.edu.pl/forum/watek.php?w=30007&s=2
:-)





Temat: List otwarty do tzw. ministra edukacji Pomrocznej
List otwarty do tzw. ministra edukacji Pomrocznej
W związku z tym, że § 18 ust. 5 oraz § 20 ust. 3 projektu rozporządzenia
Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków i sposobu oceniania,
klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania
sprawdzianu i egzaminów w szkołach publicznych przewiduje wliczanie do
średniej ocen w ramach klasyfikacji rocznej uczniów oraz w ramach końcowej
klasyfikacji uczniów kończących szkołę podstawową, gimnazjum, szkołę
ponadgimnazjalną lub dotychczasową szkołę ponadpodstawową m.in. oceny z zajęć
nieobowiązkowych z religii albo etyki pragniemy zwrócić uwagę, że
projektowana regulacja prawna jest niezgodna z szeregiem istotnych norm
konstytucyjnych i ustawowych. Proponowana regulacja jest niezgodna z wyrażoną
w art. 25 ust. 2 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. zasadą bezstronności
władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i
filozoficznych, ponieważ promuje ona uczestnictwo i zaangażowanie uczniów w
zajęcia katechetyczne, których zasadniczym elementem i celem jest przekaz nie
wiedzy naukowej, lecz prawd wiary i moralności o podłożu konfesyjnym.
Publiczne władze oświatowe popierają zatem upowszechnianie wśród uczniów
światopoglądu religijnego.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5332
Nie chodzi tu tylko o dyskryminowanie innych swiatopogladowo w szkole ale
rowniez potem przy przyjeciach do pracy lub na studia. W pomrocznianskim
kraju pracodawcy panstwowi z pewnoscia beda na to zwracali uwage.Ocena z
religii bedzie wiec pelnila w IV RP role ZMPowskiej lub PZPRowskiej
legitymacji.






Temat: Kompetencja urzędników UMŁ - skandal
Kompetencja urzędników UMŁ - skandal
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/295172.html
"Łódź nie dostała w tym roku, choć mogła, ani grosza od resortu edukacji na
wakacyjne remonty szkół, bo... nie wystąpiła o żadne dotacje. Szkoły podległe
miastu, po raz pierwszy od lat, praktycznie nie były tego lata remontowane.
Maria Piotrowicz, dyrektorka wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi, twierdzi,
że nie wiedziała, iż można ubiegać się o pieniądze na remonty.

- Nikt nas o tym nie poinformował - ani ministerstwo, ani kurator oświaty -
mówi Piotrowicz.

Kurator Jerzy Posmyk odpiera zarzuty. - Samorząd powinien z własnej
inicjatywy zabiegać o pieniądze, również w ministerstwie. Kuratorium nie
zajmuje się informowaniem o takich możliwościach - twierdzi Posmyk.

Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu miało w tym roku 240 mln zł rezerwy
dla samorządów, także na remonty. - Łódź mogła się starać o co najmniej 400
tysięcy złotych, co pozwoliłoby na wyremontowanie kilkunastu placówek. Ale
gmina musiała złożyć stosowny wniosek - mówi Krystyna Łybacka, minister
edukacji.

Łódzka gmina prowadzi 160 szkół ponadgimnazjalnych (liceów, techników i
zawodówek), 154 podstawówki i 41 gimnazjów. Wiele, jeśli nie większość, jest
w opłakanym stanie. Np. w Szkole Podstawowej nr 91 od kilku lat nie myje się
większości okien z obawy, że wypadną szyby. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych
nr 4, czyli popularny "gastronomik", od lat nie może się doczekać remontu
przeciekającego dachu. Większości placówek brakowało w tym roku pieniędzy
nawet na farby do odświeżenia ścian. W Gimnazjum nr 25 złożyli się na to
rodzice.

Tymczasem niektóre samorządy w województwie łódzkim wystąpiły do ministerstwa
o pieniądze i dostały, np. Skierniewice 125 tys. zł. Dzięki
ministerialnemu "zastrzykowi" udało się wreszcie wyremontować centralne
ogrzewanie w Zespole Szkół Zawodowych nr 1.

- Wiedza o możliwościach dotacji przez poszczególne ministerstwa jest
dostępna nawet w Internecie - mówi Małgorzata Konarska, rzecznik Urzędu
Miasta w Skierniewicach."

Jak to mówił Kropiwnicki?? Kompetencja będzie głównym kryterium obsadzania
miejskich urzędów?? Po takim numerze ta pani powinna szybko pożegnać się ze
swoim stanowiskiem. Kilkaset tysięcy straconych i głupie
tłumaczenia "ministerstwo nie poinformowało" dyskwalifikują ją jako dyrektora
wydziału edukacji. Jakoś inne samorządy wiedziały o możliwości ubiegania się
o dotacje. Swoją drogą ciekawe jaką pensje bierze pani Maria Piotrowicz
wykazując się taką niekompetencją.




Temat: __Myslę że Sikorskiego zastąpi Ćmoszewicz Schetynę
________Jak wywiodłeś z tego krytykę PiS-U i "S"?
"W październiku 2006 prasę obiegły cytaty z jej wypowiedzi w związku
z samobójstwem 14-letniej gimnazjalistki z Gdańska. Katarzyna Hall
przepraszała później za tę wypowiedź.

31 października 2007 została ogłoszona przez Donalda Tuska
kandydatką Platformy Obywatelskiej na Ministra Edukacji Narodowej.
Rekomendacji na to stanowisko udzielił jej m.in. Jarosław Gowin.

Prywatnie - Mieszka w Sopocie. Od 1996 jest żoną Aleksandra Halla, z
wcześniejszego małżeństwa (mąż zmarł) ma trzech synów. /źródło -
www.wikipedia.pl/

Wstrzemięźliwa wobec obowiązkowych mundurków, zwolenniczka posłania
6-latków do szkół - byle z odpowiednimi do wieku zajęciami, ale
przede wszystkim świadoma tego, że na oświatę potrzeba więcej
pieniędzy - to m.in. można powiedzieć o Katarzynie Hall, kandydatce
na ministra oświaty.

tym, że Donald Tusk widziałby wiceprezydent Gdańska w fotelu
ministra edukacji, Hall dowiedziała się w środę - od dziennikarzy.
Oficjalne potwierdzenie przyszło późnym popołudniem, od jednego ze
współpracowników przyszłego premiera. - To bardzo miłe zaskoczenie -
przyznaje Katarzyna Hall. - Poczułam się najnaturalniej w świecie
dowartościowana.

Ta dawka pozytywnej energii padła na bardzo podatny grunt. Jeszcze
rok temu, w efekcie konfliktu z ówczesnym ministrem edukacji,
Romanem Giertychem, w stronę wiceprezydent leciały ze stolicy gromy.
Poszło o podejście do sprawy samobójstwa 14-letniej Ani, uczennicy
gdańskiego Gimnazjum nr 2. Gdy wiceprezydent Hall stawiała na to, by
pomóc szkole i uczniom w powrocie do normalnego funkcjonowania,
minister Giertych nieustannie podgrzewał atmosferę wokół zdarzenia.
Choćby w listopadzie ub. roku w bardzo kulturalnym liście Hall
prosiła ministra, by nie ogłaszał programu "Zero tolerancji" w
Gimnazjum nr 2. Zaproponowała parę innych obiektów w Gdańsku. Roman
Giertych nazwał tę propozycję "skandalem". - Odczytuję to jako
kolejną już próbę wyciszenia gdańskiej tragedii - stwierdził i
przyjechawszy do gimnazjum demonstracyjnie nie przywitał się nawet z
wiceprezydent Hall.

Teraz to ona najprawdopodobniej zajmie ministerialny fotel po
Giertychu.

- Bardzo poważnie traktuję propozycję pana Tuska, najpierw jednak
muszę się dowiedzieć, jakie dokładnie zadania chciałby postawić
przede mną premier - mówi Hall, poniekąd związana już z polityką
poprzez męża - Aleksandra Halla (m.in. byłego posła)."
http://www.eduforum.pl/modules.php?name=eduNews&file=article&sid=1802




Temat: Giertych ściga za WOŚP
Giertych ściga za WOŚP
Ministerstwo Edukacji Narodowej nakazało kuratorom oświaty sprawdzić, czy
uczniów zmuszano do udziału w akcjach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Dziś kurator zachodniopomorski Maciej Kopeć ma zawieźć pismo do MEN z
informacją, że w województwie takich wypadków nie było. - Bieżący nadzór w
szkołach naszego województwa nie wykazał tego problemu. Kuratorium nie
kierowało więc specjalnych pism do dyrektorów szkół, ponieważ problem wydał
nam się banalny - wyjaśnił wicekurator Krzysztof Komorowski. Pismo z
Departamentu ds. Wychowania Młodzieży MEN wpłynęło do kuratorium kilka dni
temu. Nakazuje ono zbadanie, czy wywierana jest presja na uczniów, nauczycieli
i rodziców, aby uczestniczyli w akcjach charytatywnych, w tym w Wielkiej
Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Takie sygnały płyną ponoć do MEN. - Nie ma mowy
o stosowaniu przymusu. Uczymy dzieci zachowań prospołecznych. Niektórzy
uczniowie biorą udział w różnych formach wolontariatu. Są to działania
zupełnie dobrowolne. Starsi uczniowie czytają książki młodszym, organizują
mikołajki dla dzieci z chorobami nowotworowymi, uczestniczą też w zbiórkach,
m.in. na rzecz schronisk dla zwierząt, Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Są uczniowie, którzy nie uczestniczą w tych akcjach - mówi Janina
Kruszyniewicz, dyrektor Gimnazjum nr 20. Ala Pietruszyńska brała w tym roku
udział w zbiórce pieniędzy na rzecz WOŚP. - Nikt mnie do tego nie zmuszał i o
niczym takim nie słyszałam. Sama chciałam wziąć udział w tej akcji, bo jest
fajna, pomaga się chorym dzieciom. W przyszłym roku też będę zbierać pieniądze
- mówi. - Akcje charytatywne są ważne, bo kształtują postawy społeczne, jednak
warto się im przyglądać, by nie okazało się, że ktoś pod ich przykrywką chce
coś przemycić. Jako były dyrektor szkoły wiem, jak to wygląda - powiedział
„Kurierowi” wicekurator Komorowski. „Kurier" otrzymał oficjalne stanowisko
WOŚP. Jerzy Owsiak oświadczył w nim: „Jesteśmy dumni z tego, że wszystkie
akcje związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy są organizowane oddolnie,
samorzutnie, na zasadach pełnej dobrowolności. (...) Nigdy dotąd Fundacja WOŚP
nie spotkała się z jakimikolwiek zarzutami ze strony nauczycieli, rodziców czy
też uczniów, że w jakiejkolwiek sytuacji wywieramy presję na współpracę z
fundacją”. Wczoraj szef resortu edukacji przyznał, że wicedyrektor jednego z
departamentów wysłał takie pismo do kuratorów. „List nie ma żadnej mocy
prawnej, ponieważ zostały naruszone procedury ministerstwa" - powiedział PAP
minister Roman Giertych. Dodał, że MEN anuluje wszystkie zalecenia zawarte w
tym piśmie.
/k.s./




Temat: Jak kurator z wiceministrem nadzorują szkoły!
Jedno z pism do MEN w tej sprawie!

Sekretarz Stanu
Sławomir
Kłosowski

Ministerstwo Edukacji Narodowej
al. Jana
Chrystiana Szucha 25
00-918
Warszawa

Piszę w sprawie Panu doskonale znanej, bo informowałem pisemnie i
telefonicznie MEN parokrotnie, a nawet pocztą elektroniczną - Pana osobiście.
Zna też Pan sprawę z Opola, chociażby poprzez swojego kolegę i protegowanego
Kuratora Opolskiego Leszka Zająca, który nie podjął działań w tej sprawie oraz
zaniechał nadzoru nad gimnazjum w Zagwiździu. Nagrodził, zamiast ukarać,
dyrektorkę oceną wyróżniającą za to, że nadzorowała atak medialny jej
nauczycieli i uczniów na mnie. Uczeń, który groził mi śmiercią w internecie nie
został przez dyrekcję ukarany, a wręcz odwrotnie, został nagrodzony. Zgodnie ze
statutem gimnazjum w Zagwiździu powinien za olbrzymią liczbę nieobecności być
nie klasyfikowany, a spokojnie dostał w nagrodę awans do trzeciej klasy oraz
uchodzi w szkole za bohatera. Ponieważ dyrekcja, kuratorium i MEN nie zrobili
tego co powinni i do czego są zobligowani prawnie, zachodzi ciągły proces
demoralizacji, nie tylko tego ucznia ale i obserwujących przebieg tej sprawy
innych uczniów nie tylko tego gimnazjum, bo sprawa miała od początku charakter
medialny. Dzisiaj otrzymałem pismo z Sądu dla Nieletnich, że Sąd też nie skarci
tego ucznia, pomimo faktu przedstawianego Sądowi przeze mnie, iż zachodzi
obecnie dużo większe prawdopodobieństwo wykonania gróźb poprzez demoralizację
tego ucznia, jakiej dokonują pedagog szkolny i dyrekcja oraz za którą są prawnie
odpowiedzialni: dyrekcja, wójt, kurator opolski i MEN, a więc Pan jako
wiceminister edukacji doskonale sprawę znający.
Żądam wykonania przez Pana tego co Pan już dawno powinien zrobić. A
mianowicie: ukarania ucznia, ukarania dyrekcji, ukarania pedagoga szkolnego i
Kuratora Oświaty. Oczekuję działań błyskawicznych, gdyż sytuacja w jakiej się
znalazłem jest spowodowana przez Pańskie zaniechanie działania i zagraża mojemu
zdrowiu i życiu. Dalszy brak reakcji będzie skutkował powiadomieniem prokuratury
o przestępstwie, jakie opisuję w tym piśmie.




Temat: Giertych skreśla Kafkę i Gombrowicza
Gombrowicz i Goethe skreśleni - MEN tłumaczy
Utwory, które Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje jako lektury
obowiązkowe, nie mają na celu wprowadzać do szkół ideologii - zapewniła
rzeczniczka prasowa MEN, Aneta Woźniak. Według niej, taki kanon lektur został
przygotowany w odpowiedzi na prośby nauczycieli o ujednolicenie listy.
Projekt rozporządzenia, wprowadzającego listę lektur obowiązkowych dla
poszczególnych poziomów nauczania (podstawówka, gimnazjum i szkoła
ponadgimnazjalna) MEN opublikowało na swoich stronach internetowych.

- Nie chodzi o wprowadzanie ideologii do szkół. Stanowczo to dementuję -
powiedziała rzeczniczka. Jak można przeczytać w uzasadnieniu na stronie
internetowej MEN w kanonie znalazły się utwory "o wielkim ładunku patriotyzmu,
nacechowane głębokim humanizmem i wartościami chrześcijańskimi". Dlatego w
projekcie rozporządzenia znalazły się: książka papieża Jana Pawła II "Pamięć i
tożsamość", utwory Jana Dobraczyńskiego i ks. Jana Twardowskiego.

Głównym jednak powodem stworzenia kanonu była, jak tłumaczyła Woźniak, potrzeba
ujednolicenia listy lektur obowiązkowych dla wszystkich szkół w Polsce. Dzięki
takim zabiegom łatwiej jest np. sprawdzać wiedzę uczniów na egzaminach
zewnętrznych, które w całej Polsce są takie same czyli na sprawdzianie dla
szóstoklasistów, egzaminie gimnazjalnym i na maturze.

- Do tej pory nie istniała żadna lista lektur obowiązkowych dla szkół
podstawowych. Dla gimnazjów istniał wykaz autorów, ale jedynie z ogólnym
wskazaniami, że np. należy w szkole omówić jeden z wybranych utworów danego
pisarza. Na liście lektur dla szkół ponadgimnazjalnych było podobnie. Były
oczywiście wyszczególnione tytuły, ale nie zawsze. Stąd prośby nauczycieli, aby
ujednolicić szczegółową listę lektur obowiązkowych, aby nie było wątpliwości jak
przygotować uczniów do egzaminów - powiedziała rzeczniczka MEN.

Rzeczniczka podkreśliła, że jest to dopiero projekt rozporządzenia, a wymienione
w nim tytuły to propozycje lektur obowiązkowych. Projekt rozporządzenia, jak
wyjaśniła, został przygotowany we współpracy z nauczycielami z całej Polski.

- Projekt został teraz przekazany do konsultacji społecznych. Jeżeli będą
sygnały od naszych partnerów społecznych, od nauczycieli, że w kanonie lektur
potrzebna jest jakaś dodatkowa pozycja, to my się oczywiście do tego odniesiemy
- powiedziała.
wiadomosci.onet.pl/1545596,11,item.html




Temat: Nowe gimnazja dla najzdolniejszych
Nowe gimnazja dla najzdolniejszych
Małe sprostowanie. Nie ma gimnazjów bezrejonowych, są gimnazja bezobwodowe. ( patrz: obowiązująca ustawa o systemie oświaty).
Nauczyciele z LO nr VI i LO nr VIII wychodzą z propozycją utworzenia pod pieczą ich szkół dodatkowych gimnazjów bezrejonowych. Robią to ponieważ wiedzą doskonale jakie będą dla nich skutki wejścia w życie nowego rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół. Będą zwolnienia.

W rozdziale 5. obowiązującej ustawy o systemie oświaty mówi się o organizacji kształcenia, wychowania i opieki w szkołach i placówkach publicznych. Zaciekawiły mnie zapisy w artykule 58.
Ust.1. Szkołę lub placówkę publiczną zakłada się na podstawie aktu założycielskiego, który określa jej typ, nazwę i siedzibę.
Ust. 2. Akt założycielski szkoły publicznej, w której jest realizowany obowiązek szkolny, oprócz danych wymienionych w ust. 1 określa także jej zasięg terytorialny (obwód), w szczególności nazwy miejscowości (w miastach nazwy ulic lub ich części) należących do jej obwodu … .
Ust. 2a. Nie ustala się obwodów szkołom specjalnym, szkołom integracyjnym, szkołom dwujęzycznym, szkołom dla mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługujących się językiem regionalnym, szkołom sportowym i szkołom mistrzostwa sportowego oraz szkołom artystycznym.

I jeszcze jedno. Jak pani wiceprezydent Masojć rozumie pojęcie klas dwujęzycznych. Bo ja w ustawie o systemie oświaty w artykule 3 czytam:
Art. 3. Ilekroć w dalszych przepisach jest mowa bez bliższego określenia o:
2b) oddziale dwujęzycznym - należy przez to rozumieć oddział szkolny, w którym nauczanie jest prowadzone w dwóch językach: polskim oraz obcym nowożytnym będącym drugim językiem nauczania, przy czym prowadzone w dwóch językach są co najmniej dwa zajęcia edukacyjne, z wyjątkiem zajęć obejmujących język polski, część historii dotyczącą historii Polski i część geografii dotyczącą geografii Polski, w tym co najmniej jedne zajęcia edukacyjne wybrane spośród zajęć obejmujących: biologię, chemię, fizykę, część geografii odnoszącą się do geografii ogólnej, część historii odnoszącą się do historii powszechnej i matematykę;




Temat: przeładowane szkoły w Starej Miłośnie
przeładowane szkoły w Starej Miłośnie
Drodzy rodzice. Na różnych forach naszego osiedla zwracamy uwagę na system
dwuzmianowy w szkołach i przeładowane klasy w Szkole Podstawowej i Gimnazjum.
A dlaczego nie protestujemy i nie zmuszamy Dyrektorów do raspektowania prawa!
Przecież prawo jest po naszej stronie!
Dlaczego nie wpłyniemy na Dyrektorów naszych szkół, dotyczy to także
Gimnazjum, aby nie przyjmowali dzieci, które nie należą do rejonu szkoły. To
właśnie dlatego klasy są przeładowane.W naszych szkołach dzieci przybywa z
miesiąca na miesiąc, ba nasze osiedle sie rozwija i oddawane są co chwilę
nowe mieszkania a więc i dzieci przybywa.
A dyrektorzy na początku roku przyjmują wszystkich , którzy mają ochote na
uczęszczanie do naszych szkół.Efekt jest taki że w innych szkołach naszej
dzielnicy klasy liczą po kilkanaście dzieci, zajęcia kończą się o godzinie 14
a nasze dzieci cierpią.
Dla argumentacji mojej tezy cytuje rozporządzenie:
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu 1)
z dnia 20 lutego 2004 r.
w sprawie warunków i trybu przyjmowania uczniów do szkół publicznych oraz
przechodzenia z jednych typów szkół do innych
§ 4.
Do klasy pierwszej szkoły podstawowej ogólnodostępnej prowadzonej przez gminę
lub innej należącej do sieci szkół podstawowych ustalanej przez gminę
przyjmuje
się:
1) z urzędu - dzieci zamieszkałe w obwodzie danej szkoły podstawowej;
2) na wniosek rodziców (prawnych opiekunów) dzieci zamieszkałe poza obwodem
danej szkoły podstawowej, w przypadku gdy szkoła dysponuje wolnymi miejscami.
§ 5.
1. Do klasy pierwszej gimnazjum ogólnodostępnego prowadzonego przez gminę lub
innego należącego do sieci gimnazjów ustalanej przez gminę przyjmuje się:
1) z urzędu - absolwentów szkół podstawowych zamieszkałych w obwodzie danego
gimnazjum;
2) na wniosek rodziców (prawnych opiekunów) absolwentów szkół podstawowych
zamieszkałych poza obwodem danego gimnazjum, w przypadku gdy gimnazjum
dysponuje wolnymi miejscami.

I chodzi właśnie o warunek wolnych miejsc.Przecież każdy rozsądny Dyrektor
historycznie wie ile dzieci przybywa w ciągu roku. Czy nie rozsądniej jest
otwożyc mniej liczne klasy na początku roku zostawiając rezerwę dla tych
któży sie wprowadzą .
A możu tu chodzi o kasę do dytektorskiej pensji. Im wiecej dzieci tym wiekszy
dodatek funkcyjny i morywacyjny dla Dyrektora!




Temat: Szkoła podstawowa - Stara Miłosna
Drodzy rodzice. A dlaczego my nic nie robimy. Przecież prawo jest po naszej
stronie!
Dlaczego nie wpłyniemy na Dyrektorów naszych szkół, dotyczy to także Gimnazjum,
aby zakazac przyjmowania dzieci, które nie należą do rejonu szkoły. To właśnie
dlatego klasy są przeładowane.W naszych szkołach dzieci przybywa z miesiąca na
miesiąc, ba nasze osiedle sie rozwija i oddawane są co chwilę nowe mieszkania a
więc i dzieci przybywa.
A dyrektorzy na początku roku przyjmują wszystkich , którzy mają ochote na
uczęszczanie do naszych szkół.Efekt jest taki że w innych szkołach naszej
dzielnicy klasy liczą po kilkanaście dzieci, zajęcia kończą się o godzinie 14 a
nasze dzieci cierpią.
Dla argumentacji mojej tezy cytuje rozporządzenie:
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu 1)
z dnia 20 lutego 2004 r.
w sprawie warunków i trybu przyjmowania uczniów do szkół publicznych oraz
przechodzenia z jednych typów szkół do innych
§ 4.
Do klasy pierwszej szkoły podstawowej ogólnodostępnej prowadzonej przez gminę
lub innej należącej do sieci szkół podstawowych ustalanej przez gminę przyjmuje
się:
1) z urzędu - dzieci zamieszkałe w obwodzie danej szkoły podstawowej;
2) na wniosek rodziców (prawnych opiekunów) dzieci zamieszkałe poza obwodem
danej szkoły podstawowej, w przypadku gdy szkoła dysponuje wolnymi miejscami.
§ 5.
1. Do klasy pierwszej gimnazjum ogólnodostępnego prowadzonego przez gminę lub
innego należącego do sieci gimnazjów ustalanej przez gminę przyjmuje się:
1) z urzędu - absolwentów szkół podstawowych zamieszkałych w obwodzie danego
gimnazjum;
2) na wniosek rodziców (prawnych opiekunów) absolwentów szkół podstawowych
zamieszkałych poza obwodem danego gimnazjum, w przypadku gdy gimnazjum
dysponuje wolnymi miejscami.

I chodzi właśnie o warunek wolnych miejsc.



Temat: Kiepscy wielkopolscy gimnazjaliści
I jeszcze jedno może w takiej sprawie bulwersować:

jestem absolwentem już jednego z liceów w Lesznie (Wielkopolskie) i zwracam się
dziś do Was z pewną prośbą.

Zarówno w Lesznie, jak i między innymi w Poznaniu i Wrocławiu, funkcjonują od
kilkunastu lat tzw. "klasy zerowe". Realizacja ich polega na uczęszczaniu w 3
klasie gimnazjum do liceum, gdzie realizuje się normalną podstawę programową dla
tej klasy, plus poszerzony kurs języka obcego. I chodzi tu o 16-18h języka
tygodniowo. Klasy te przygotowywały uczniów do certyfikatów takich jak DSD II,
CAE, CPE, które zdają oni jeszcze w liceum. Dodatkowo, pozwalały zdolnym i
kreatywnym uczniom zmienić atmosferę szkoły już po 2 klasie gimnazjum, kto
uczęszczał wie co to znaczy :)

Niestety, po kilkunastu (!) latach funkcjonowania kuratorium dopatrzyło się
jedenastu punktów, w których "zerówki" łamią prawo. Reakcją na to było
zablokowanie rekrutacji na rok 2009/2010 i kolejne.

Decyzja ta wywołała, przede wszystkim w Lesznie, bardzo burzliwe emocje.
Rozmawiali dyrektorzy, nauczyciele, rodzice. W końcu zdecydowaliśmy się na to my
- uczniowie i absolwenci. Zorganizowaliśmy pikietę, o której pisały
ogólnopolskie media m.in.:
www.rmf.fm/fakty/?id=157043&temat=76
ww6.tvp.pl/15965,20090609912297.strona
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6706389,Nie_zamykajcie_nam_zerowek_.html
Proponowane przez kuratorium rozwiązania, m.in. wprowadzenie gimnazjów
dwujęzycznych, nie satysfakcjonują nas, gdyż przede wszystkim pomijają obecnych
gimnazjalistów, którzy szykowali się do aplikacji do klas "0", a do początków
gimnazjum cofnąć się nie mogą.

I tu prośba do Was :) We wtorek, na ręce Minister Edukacji Narodowej p.
Katarzyny Hall, ma być wręczona petycja, wyrażająca (jeszcze raz) sprzeciw wobec
pochopnych działań. Została stworzona również wersja petycji online dla tych,
którzy nie mogą podpisać jej ręcznie.

Jeśli chcecie pomóc w dobrej sprawie i pokazaniu, że w Polsce można zmienić coś
bez blokowania ruchu i kilofów - zapraszam na:

www.zerowki.keep.pl -> podpisz petycję :)

Pozdrawiam i liczę na Was :)

Adam Karmiński



Temat: Petycja w obronie licealnych "zerówek".
Petycja w obronie licealnych "zerówek".
Witam,

jestem absolwentem już jednego z liceów w Lesznie (Wielkopolskie) i zwracam
się dziś do Was z pewną prośbą.

Zarówno w Lesznie, jak i między innymi w Poznaniu i Wrocławiu, funkcjonują od
kilkunastu lat tzw. "klasy zerowe". Realizacja ich polega na uczęszczaniu w 3
klasie gimnazjum do liceum, gdzie realizuje się normalną podstawę programową
dla tej klasy, plus poszerzony kurs języka obcego. I chodzi tu o 16-18h języka
tygodniowo. Klasy te przygotowywały uczniów do certyfikatów takich jak DSD II,
CAE, CPE, które zdają oni jeszcze w liceum. Dodatkowo, pozwalały zdolnym i
kreatywnym uczniom zmienić atmosferę szkoły już po 2 klasie gimnazjum, kto
uczęszczał wie co to znaczy

Niestety, po kilkunastu (!) latach funkcjonowania kuratorium dopatrzyło się
jedenastu punktów, w których "zerówki" łamią prawo. Reakcją na to było
zablokowanie rekrutacji na rok 2009/2010 i kolejne.

Decyzja ta wywołała, przede wszystkim w Lesznie, bardzo burzliwe emocje.
Rozmawiali dyrektorzy, nauczyciele, rodzice. W końcu zdecydowaliśmy się na to
my - uczniowie i absolwenci. Zorganizowaliśmy pikietę, o której pisały
ogólnopolskie media m.in.:
www.rmf.fm/fakty/?id=157043&temat=76
ww6.tvp.pl/15965,20090609912297.strona
miasta.gaz(*)e_zamykajcie_nam_zerowek_.html

Proponowane przez kuratorium rozwiązania, m.in. wprowadzenie gimnazjów
dwujęzycznych, nie satysfakcjonują nas, gdyż przede wszystkim pomijają
obecnych gimnazjalistów, którzy szykowali się do aplikacji do klas "0", a do
początków gimnazjum cofnąć się nie mogą.

I tu prośba do Was We wtorek, na ręce Minister Edukacji Narodowej p. Katarzyny
Hall, ma być wręczona petycja, wyrażająca (jeszcze raz) sprzeciw wobec
pochopnych działań. Została stworzona również wersja petycji online dla tych,
którzy nie mogą podpisać jej ręcznie.

Jeśli chcecie pomóc w dobrej sprawie i pokazaniu, że w Polsce można zmienić
coś bez blokowania ruchu i kilofów - zapraszam na:

www.zerowki.keep.pl -> podpisz petycję

Pozdrawiam i liczę na Was

Adam Karmiński



Temat: proszę o odpowiedź - nowy spis lektur!
proszę o odpowiedź - nowy spis lektur!
Zainteresowani zapewne zauważyli pojawienie się nowej podstawy
programowej z języka polskiego (Rozporządzenia Ministra Edukacji
Narodowej z dnia 29 sierpnia 2008 r.) . Oceniam nową podstawę
programową niebezkrytycznie, ale jednak jako coć bardzo nam
potrzebnego i wielki krok w dobrym kierunku. Po obłędzie, jak
próbował nam wprowadzić minister Giertych, nowa lista lektur, która
jest istotą tej zmiany, wydaje się być o wiele bardziej przemyślana,
mądrzejsza i po prosty życiowa (pod tym względem bije ona także
wcześniejszą wersję listy lektur). Wreszcie przestanie mi spędzać z
oka koszmar pokroju czytanie 5 powieści Sienkiewicza i ani jednej
pozycji z grupy powieści współczesnej. Czytanie pism nieznanych
bliżej w świecie literatury biskupów. Omawianie w liceum Quo Vadis,
co jest już w ogóle intelektualną kompromitacją. Co prawda mam
wrażenie, że w nowej ustawie próbowano pogodzić ogień z wodą i te
wszystkie giertychowskie wynalazki przesunięto do kanonu
nieobowiązkowego, ale jednak utrzymano w spisie, co pewnie ma
zamknąć usta pogrobowcom IV RP. Może to i sprytne – nieważne. Ja mam
dwa pytania natury formalnej i bardzo proszę odpowiedź kogoś
zorientowanego w prawie oświatowym – rozmawiałem już z kilkoma
polonistami i wszyscy się nad tym głowią, więc rzecz wydaje się
ważna:

- jak właściwie należy rozumieć pojęcie „literatura
przykładowa”? Czy jest to odpowiednik niegdysiejszego
pojęcia „lektura uzupełniająca”? Napisane jest, że nauczyciel może
wybrać lektury spoza tej listy. Czy mogę z czystym sumieniem wybrać
inne książki, a moi uczniowie na jakimś egzaminie nie pozostaną bez
omówionej lektury i nie będzie takiej awantury, jak przy tegorocznym
egzaminie gimnazjalnym?
- Poprzedni, giertychowski spis, obowiązywał obecne klasy IV i
V szk. podst., I i II gimnazjum, I i II liceum. Czy ta zmiana
dotyczy tylko ich? Czy tegoroczne klasy VI szk. podst. III
gimnazjum, III liceum realizują nowy spis lektur, czy tez jeszcze
starszą wersję, jeszcze minister Łybackiej?

Przepraszam, jeśli moje pytania są prostackie. Jestem tylko
polonistą i nie chciałbym czegoś pomylić podczas przebijanie się
poprzez te dzienniki ustaw. Przy okazji refleksja – nie wolno nigdy
więcej dopuścić do tego, aby o oświacie zaczął decydować ktoś
pokroju Giertycha, kto po 1,5 roku szaleństw zostawi nas z totalnym
organizacyjnym, prawnym i mentalnym bajzlem. Nie można tez nigdy
wybaczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu powołania kogoś takiego na takie
stanowisko.

Uprzejmie proszę o odpowiedź.




Temat: Czy w gimnazjum etyka jest obowiązkowa zamiast
Religia i etyka nie jest obowiązkowa
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach

§ 1. [...] W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej "szkołami", organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów prawnych),
2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych) bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie.

2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione.

§ 2.1. Przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania lekcji religii dla grupy nie mniejszej niż siedmiu uczniów danej klasy lub oddziału (wychowanków grupy przedszkolnej). Dla mniejszej liczby uczniów w klasie lub oddziale (wychowanków w grupie) lekcje religii w przedszkolu lub szkole powinny być organizowane w grupie międzyoddziałowej lub międzyklasowej.
2. Jeżeli w przedszkolu lub szkole na naukę religii danego wyznania lub wyznań wspólnie nauczających zgłosi się mniej niż siedmiu uczniów (wychowanków), organ prowadzący przedszkole lub szkołę, w porozumieniu z właściwym kościołem lub związkiem wyznaniowym, organizuje naukę religii w grupie międzyszkolnej lub w pozaszkolnym (pozaprzedszkolnym) punkcie katechetycznym. Liczba uczniów (wychowanków) w grupie lub punkcie katechetycznym nie powinna być mniejsza niż trzy.
3. Jeżeli w grupie międzyszkolnej lub pozaszkolnym (poza-przedszkolnym) punkcie katechetycznym uczestniczą uczniowie szkół (wychowankowie przedszkoli) prowadzonych przez różne organy, organy te ustalają, w drodze porozumienia, zasady prowadzenia grup lub punktów katechetycznych.
4. W szczególnie uzasadnionych przypadkach organ prowadzący przedszkole lub szkolę, w ramach posiadanych środków, może - na wniosek kościoła lub związku wyznaniowego - zorganizować nauczanie religii danego wyznania w sposób odmienny niż określony w ust. 1-3.

mimo że w rozporządzeniu mówi się o religi należy (wg komentatorów)odnosić to również do etyki




Temat: prawda o naszych dzieciach
prawda o naszych dzieciach
"Oszustwa i agresja w szkole"

"Ponad 40 proc. uczniów przyznaje, że oszukuje nauczycieli, tyle samo, że
utrudnia prowadzenie lekcji, a blisko 2 proc. deklaruje, że uderzyło
nauczyciela - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie resortu edukacji
przez prof. Krystynę Ostrowską. Wyniki te autorka przedstawiła podczas
rozpoczętej w piątek w Warszawie dwudniowej ogólnopolskiej konferencji
pn. "Szkoła wobec agresji i przemocy".
Najczęściej do aktów agresji dochodzi w szatni, toalecie, miejscu za szkołą
lub na korytarzu. Dziewczęta nie różnią się zbytnio od chłopców, prawie tak
samo często uczestniczą w oszukiwaniu nauczycieli, upijaniu się, biciu i
niszczeniu przedmiotów" - mówiła Ostrowska.
Z badań wynika, że wśród młodzieży występuje akceptacja zachowań agresywnych
w sytuacji ochrony dóbr osobistych, materialnych i moralnych, jawnej
niesprawiedliwości, zagrożenia bezpieczeństwa psychicznego, m.in. w przypadku
obniżenia poczucia wartości, oraz gdy celem jest zdobycie uznania i statusu.
23 proc. chłopców i 1,2 proc. dziewcząt uważa, że "by coś osiągnąć, trzeba
stosować przemoc. Ponad 16 proc. uczniów przyznało, że kupiło lub dostało
rzecz pochodzącą z kradzieży, a 3,5 proc. zadeklarowało, że włamało się do
czyjegoś mieszkania, piwnicy, strychu lub komórki.
Agresja w szkole staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Najbardziej
widoczna jest między 12. a 16. rokiem życia i tu pojawia się pytanie, czy
wyodrębnienie gimnazjum nie było błędem reformy szkolnictwa - powiedział
Aleksander Tynerski z departamentu kształcenia ogólnego, specjalnego i
profilaktyki społecznej resortu edukacji.
Jego zdaniem, przyczynami rosnącej agresji wśród dzieci i młodzieży są:
niezaspokojenie potrzeb jednostki, nierówne traktowanie uczniów przez
nauczycieli, niesprawiedliwy system ocen oraz duże różnice w sytuacji
społecznej i materialnej uczniów.
Skuteczną formą walki z agresją i przemocą w szkole jest profilaktyka,
realizowana kompleksowo w całych społecznościach, wśród uczniów, rodziców i
nauczycieli. Koncentrowanie się na jednej z tych grup to strata czasu i
pieniędzy - przekonywał Tynerski."
Organizatorem konferencji jest Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu oraz
Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej.




Temat: Czego i Państwu życzę - komentarz Piotra Pacewicza
"Żeby ta akcja nie stała się grą pozorów albo walką nauczycieli
o kolejny dyplom do powieszenia na ścianie..."

Super Expres – super konkurs – Super Szkoła !

Nowy konkurs dla szkół, tym razem zorganizowany przez
Super Expres. Wielkie zainteresowanie i troska polskiej prasy
codziennej o poziom polskiej oświaty. Zgodnie z regulaminem
konkursu (strona:
superszkola.superexpress.pl/regulamin.html), pierwszy
etap wygra szkoła, której uczniowie najlepiej wypełnią ankietę.
O to fragment:

9. Do II etapu konkursu zakwalifikuje się 120 szkół (po 20 z
każdej z sześciu kategorii) najlepiej ocenionych przez swoich
uczniów, przy czym wymagana liczba ankiet z każdej szkoły to co
najmniej 10 procent liczby uczniów.

Jak może przebiegać (przebiega!) wykonanie I etapu (zgodnie z
takim regulaminem) w jednym (czy na pewno w jednym?) z polskich
gimnazjów:
Do klasy wchodzi Pani nauczycielka, wybiera 10 najlepszych,
według niej, uczniów, rozdaje im ankiety i prosi, aby uczniowie
je wypełnili, zakreślając we wszystkich pytaniach odpowiedź „Na
pewno tak”. Uczniowie zabierają się do pracy. 10 wybrańców w
obecności pozostałych, nie godnych, zakreśla „Na pewno tak”. Po
kilkunastu minutach Pani zbiera ankiety od uczniów, jednocześnie
na gorąco je sprawdza. Jakie jest jej zaskoczenie i oburzenie,
gdy zauważa, że odpowiedź „Na pewno tak” na pytanie 9, nie jest
zgodna z jej intencjami:
9. Czy w twojej szkole zdarzają się kradzieże, pobicia, sprzedaż
narkotyków?

Dwa tygodnie wcześniej w szkole są zebrania rodziców, na których
jednym z poruszanych tematów jest problem kradzieży, przemocy i
rozprowadzania narkotyków w pobliżu i na terenie szkoły.

Ale nie ma się czym przejmować, w każdej klasie ankiety
wypełniło 10 uczniów, to jest około 30%, wystarczy 10%. Ankiety
wypełnione „źle” się odrzuci.
Bardzo dobra lekcja wychowania obywatelskiego i dobry przykład
uczciwości. Pierwszy cel konkursu chyba został osiągnięty. Bo
gdyby nie o to chodziło to regulamin nie byłby tak
skonstruowany. A nagrody w konkursie bardzo cenne a i patronat
znamienity: Marszałek Sejmu Rzeczpospolitej Polski Marek
Borowski i Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, to ostatnie
nad konkursem roztoczyło patronat merytoryczny.
Bardzo cieszy troska Pana Marszałka, Ministerstwa i
niezależnych mediów o szkoły polskie.

Pozdrawiam
M. Wierzbicki




Temat: Szkoła Podstawowa nr 51 im. Stanisława Wyspiańs...
Szkoła Podstawowa nr 51 im. Stanisława Wyspiańs...
Nadzieja umiera ostatnia.
W państwie, w którym rządzą: Bacha, Acha, Kacha, Elcha, Tocha, Robo,
Barto, Jano, Kazo, Jaco i wielu innych z dziwnymi „imionami”, nie
można oczekiwać nic innego niż to co jest. O gimnazjum należy jak
najszybciej zapomnieć. Należy zapomnieć, że Szkoła Podstawowa nr 51
w ciągu najbliższych kilkunastu lat stanie się normalną europejską
szkołą. W niej nic się nie zmieni na lepsze. Dyrektor Bratek i Jej
poplecznicy reprezentują typowo PRL-owski sposób rządzenia.
Bezwzględna dyktatura, ciągłe zastraszanie, mądrość władzy –
mądrością narodu, robienie wszystkiego na pokaz, propaganda sukcesu,
ci co myślą inaczej to wróg, to „zaplute karły reakcji” itd.
Możliwe, że to jest jakiś sposób promocji tej szkoły i tego miasta.
Patrzeć jak Dyrektor Bratek i Jej drużyna będą reklamować w CNN swój
ostatni bastion PRL-u i oprowadzać wycieczki z całego świata.

Ale mimo wszystko tli się we mnie maleńki promyk nadziei. Nie można
wykluczyć, że drużyna Donalda Tuska będzie się nadal sypać i
popłynie również Katarzyna Hall, Minister Edukacji Narodowej i wtedy
Barbara Bratek ze swoimi kwalifikacjami ma ogromną szansę w obecnym
rządzie zostać Ministrem Edukacji. Innej lub podobnej możliwości
pozbycia się Barbary Bratek ze stanowiska dyrektora szkoły, na razie
nie widzę.

Jeszcze kilka miesięcy temu wierzyłam, że tak jak „Solidarność”
obaliła w Polsce komunę, to nam mieszkańcom Bronowic Wielkich uda
się obalić ostatni jej bastion. Dzisiaj już w to nie wierzę, gdyż
większość mieszkańców Bronowic Wielkich skapitulowała i wybrała PRL.
Taka jest ich wola i należy ją uszanować.



Temat: Religia w przedszkolu
Wyciąg z ROZPORZĄDZENIA MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ
www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0753.htm..........
"1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej «szkołami», organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów prawnych),
2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie.",
b) w ust. 3 po wyrazach "nieuczestniczenie w" dodaje się wyrazy "przedszkolnej albo";
3) w § 2:
a) ust. 1-3 otrzymują brzmienie:
"1. Przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania lekcji religii dla grupy nie mniejszej niż siedmiu uczniów danej klasy lub oddziału (wychowanków grupy przedszkolnej). Dla mniejszej liczby uczniów w klasie lub oddziale (wychowanków w grupie) lekcje religii w przedszkolu lub szkole powinny być organizowane w grupie międzyoddziałowej lub międzyklasowej.

Z powyższego nasuwa sięjedden wniosek,a mianowie:rodzice dzieci,ktore będą uczęszczać na lekcje religii ,powinny zabiegać o to.Jednym słowem(dla udokumentowania swych rządań)-powinni wystosować do dyrekcji stosowną prośbę PISEMNĄ.
A tymczasem jest odwrotnie:rodzice dzieci,które nie będą uczęszczały na religie,piszą stosowne oświadczenia w tej sprawie.




Temat: Za co się należy ocena celująca w gimnazjum?
Jak oceniac ucznia? Jest to dylamat dla wielu - pedagogow,
rodzicow, samych uczniow czy tez politykow!? Problem ocen
istnieje wszedzie na swiecie. Polska nie jest krajem
odosobnionym. Przez lata pracy nauczycielskiej w kraju problem
ten pozostawal w sferze udoskonalen badz to przez Ministerstwo
Edukacji Narodowej, badz to kuratoria, Wydzialy Oswiaty,
dyrekcje szkol itd. Nikt jednak nie znalazl rozwiazania, ktore
by satysfakcjonowalo wszystkich. Jest to moim zdaniem utopia.
Istnieje jednak mozliwosc ocenienia ucznia tzw (jest moje
sformulowanie) "ocena przyblizona". Bardzo waznym czynnikiem w
tym procesie jest obiektywnosc nauczyciela i jego kwalifikacje
zawodowe.
Z doswiadczenia wiem, ze najbardziej przekonywujace sa
wypowiedzi oparte na przykladach. Kilka lat temu otrzymalem
posade jako nauczyciel wf-u w jednej z prywatnych szkol
katolickich na poludniu Florydy. Jednym z moich glownych zadan
bylo opracowanie modelowego programu wychowania fizycznego dla
szkol katolickich z uwzglednieniem oceny ucznia opartej na
sprawnosci fizycznej, wiedzy teoretycznej jak rowniez na
frekwencji i zaangazowaniu w przedmiot. Byl to dlugi proces
przygotowan i testow. W koncu szkola otrzymala swoj "produkt".
Czy sadzicie Panstwo, ze na tym sie skonczylo? - Z dniem kiedy
wprowadzilismy w zycie szkoly nowy system oceniania zaczelo sie
pieklo. Rodzice i to szczegolnie ci, ktorych dzieci mialy
ocene "A" (dawna "5" lub dzisiejsza "celujaca" w Polsce).
Okazalo sie, ze uczniowie nie sa w stanie sprostac podstawowym
wymogom np. ukonczenie 1500 m w dowolny sposob (bieg, chod).
Program byl oparty na wytycznych Departamentu Oswiaty w USA.
Rodzice zaczeli grozic szkole , ze nie dadza pieniedzy, ze
zabiora dziecko ze szkoly itd. Skonczylo sie na tym, ze to
rodzice dyktowali oceny z wf-u a tzn "A". Polemika na temat
otylosci spoleczenstwa amerykanskiego a szczegolnie dzieci i
mlodziezy konczyla sie zwykle tym, ze to nie ja place za
leczenie ich dzieci i nie jest to moja sprawa. No coz co kraj to
obyczaj.
A teraz z innej strony. Jeden z moich synow jest wyjatkowo
utalentowany sportowo. Za kilka dni konczy middle school
(gimnazjum). W ciagu calego roku szkolnego bral udzial w roznego
rodzaju zawodach miedzyszkolnych reprezentujac swoja szkole.
Wychowanie fizyczne ma dla niego ogromne znaczenie. Za kilka
tygodni badzie bral udzial w Mistrzostwach Florydy w Lekkiej
Atletyce. Czy wiecie Panstwo jaka ocene dostal moj syn na
zakonczenie roku szkolnego - "B". Dlaczego? Poniewaz moj syn
odmowil wziecia prysznica po lekcjach wf-u. Kiedy go zapytalem
dlaczego to zrobil? Odpowiedzial mi - poniewaz nie czuje sie
komfortowo kiedy ludzie obserwuja mnie.




Temat: Obowiązkowa lekcja katechezy w plastyku
Obowiązkowa lekcja katechezy w plastyku
Może warto przypomnieć, jak brzmi zapis Rozporządzenia dotyczącego organizacji lekcji religii:

Rozporządzenie
Ministra Edukacji Narodowej
z dnia 14 kwietnia 1992 r.

w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.
(Dz.U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.)

Na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. Nr 95, poz. 425 i z 1992 r. Nr 26, poz. 113) zarządza się, co następuje:

§ 1.
1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej «szkołami», organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów prawnych),
2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie.
2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione.
3. Uczestniczenie lub nieuczestniczenie w przedszkolnej albo szkolnej nauce religii lub etyki nie może być powodem dyskryminacji przez kogokolwiek w jakiejkolwiek formie.


Nie rozumiem dlaczego brak rodzice zmuszani są do deklaracji, że dziecko NIE będzie uczestniczyć w lekcji religii. To jest odwracanie kota ogonem i jest niezgodne z rozporządzeniem. Tylko ci rodzice, którzy chcą, by ich dziecko miało zorganizowaną lekcję religii powinni napisać oświadczenie. Pozostali nie mają takiego obowiązku. I chyba tak to się powinno odbywać. Obecnie prawo jest łamane przez dyrektorów szkół i to również powinno zostać artykule omówione.
Lekcje etyki powinny zostać zorganizowane przede wszystkim dla dyrektorów szkół, którzy mają takie podejście, jak opisana pani z plastyka.



Temat: Jak dotrzeć z dw. PKS na Rondo Waszyngtona?
Zacznijmy od początku.
Dworzec PKS mieści się przy dworcu PKP Warszawa Zachodnia. To ważna informacja
bo większość warszawiaków używa właśnie tego określenia. Tak tez nazywa się
przystanek autobusowy mieszczący się w tym rejonie.
Aby z dworca dojechac do Centrum i na rondo Warzyngotna musisz przejśc na druga
stronę Alej Jerozolimskich a tam masz przystanek
www.ztm.waw.pl/baza/20051003/PRZYST/4044.HTM
Dojechac do Centrum i na rondo Waszyngtona możesz bez przesiadek. Do wyboru
masz dwie linie:
jadące na Targówek 517
www.ztm.waw.pl/baza/20051003/517/404401.HTM
jadące na Gocław E-5
www.ztm.waw.pl/baza/20051003/E-5/404401.HTM
oba zatrzymują się i pod Dworcem Centralnym (okolice PKiN) w centrum, przy
Muzeum Narodowym i na rondzie Waszyngtona.

Taryfa opłat za komunikację miejską jest następująca:
www.ztm.waw.pl/taryfa.php
2. Do przejazdów ze zniżką 48% (po zaokrągleniu do pełnych piątek groszy)
środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie uprawnieni są:
studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie dłużej niż do
ukończenia 26 roku życia - na podstawie ważnej na dany rok kalendarzowy
międzynarodowej legitymacji ISIC (International Student Identity Card),

uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów oraz szkół zawodowych, średnich i
policealnych - nie dłużej niż do ukończenia 21 roku życia - na podstawie ważnej
legitymacji szkolnej według wzoru określonego przez Ministra Edukacji Narodowej
i Sportu (wzór MENiS II/180/2). Uczniom korzystającym z imiennych biletów 30
lub 90 dniowych, których okres ważności rozpoczyna się przed ukończeniem 21
roku życia uprawnienie przysługuje do końca ważności biletu,

Jeśli masz zamiar jeździć po Warszawie. Polecam kupno biletu dobowego ulgowego.
Kasujesz go tylko jeden raz a potem przez 24 godziny możesz jeździć (również
metrem) ile dusza zapragnie.




Temat: Zasady rekrutacji
Gość portalu: ala napisał(a):

> kto ci powiedzial ze egzamin nie liczy sie do paska?chba miedzkasz w jakiejś
> wiosce gdzie wszytkim zawyzaja oceny, a egzaminu nie dalo sie wam ulatwic to
> powiedzieli ze nie liczy sie, albo po prostu jestes zle poinformowany :)

Ty głupia "miastowa" PIPO.
Kto mi powiedział? Nikt mi nie musiał mówić, bo ja (w przeciwieństwie do
ciebie) umię czytać ze zrozumieniem i wiem, że interesujące mnie informacje
mogę znaleźć na stronach zajmujących się oświatą (MENiS, Kuratoria Oświaty,
OKE).
Wejdź "głąbie kapuściany" na stronę MENiS-u i poczytaj, co na temat świadectw
tam pisze:
www.menis.gov.pl/oswiata/biezace/swiadectwa.htm
A jeśli nie umiesz tego zrobić, to poczytaj sobie tutaj(ale ze zrozumieniem):

"Poczynając od klasy czwartej szkoły podstawowej:
2.(...)Wynik sprawdzianu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w szkole
podstawowej oraz wynik egzaminu przeprowadzanego w ostatnim roku nauki w
gimnazjum nie mają wpływu na uzyskanie świadectwa z wyróżnieniem;"

Podstawa prawna: §§ 6 i 8 rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 24
stycznia 2000 r. w sprawie zasad wydawania oraz wzorów świadectw, dyplomów
państwowych i innych druków szkolnych, sposobu dokonywania ich sprostowań i
wydawania duplikatów, a także zasad legalizacji dokumentów przeznaczonych do
obrotu prawnego z zagranicą oraz zasad odpłatności za wykonywanie tych
czynności Dz. U. Nr 6, poz. 73 z późniejszymi zmianami).

Życzę sukcesów "miastowa" pipo i mam nadzieję, że wreszcie nauczycz się czytać
ze zrozumieniem.




Temat: [pr] Poczta sprzedaje podręczniki szkolne
[pr] Poczta sprzedaje podręczniki szkolne
www.gazeta.pl/katowice

Poczta sprzedaje podręczniki szkolne
Wioleta Niziołek 27-08-2003, ostatnia aktualizacja 27-08-2003 14:52

Poczta Polska wymyśliła, jak można uniknąć stania w kolejce po podręczniki
szkolne. Teraz wystarczy je zamówić w najbliższym urzędzie pocztowym albo u
listonosza, żeby w ciągu siedmiu dni trafiły pod wskazany adres
Oszczędź czas, nie stój w kolejkach - zachęca do swojej nowej usługi Poczta
Polska. Teraz podręczniki można zamówić u listonosza, a w ciągu siedmiu dni
zostaną one doręczone pod wskazany adres. - Liczymy na zainteresowanie tych
klientów, którzy nie mają czasu, żeby chodzić po sklepach - mówi Adam
Lewandowski, rzecznik Okręgu Poczty Polskiej w Katowicach.
Poczta oferuje blisko 1000 podręczników różnych wydawców. - Wszystkie mają
rekomendację Ministerstwa Edukacji Narodowej - wyjaśnia Lewandowski.
To pierwsza taka ogólnopolska akcja Poczty. Do tej pory można było robić
zakupy w pocztowych sklepach internetowych, teraz po raz pierwszy zamówienia
składa się również u listonoszy.
Wykaz dostępnych podręczników dla przedszkolaka, ucznia szkoły podstawowej,
gimnazjum lub szkoły ponadgimnazjalnej oraz formularz zamówienia powinien
mieć każdy listonosz. Są też dostępne na stronach internetowych Poczty
(www.poczta-polska.pl), Pocztowego Domu Wysyłkowego (www.pdw.pl) i Pocztowych
Sklepów Internetowych (www.sklep-poczta.pl).
Wystarczy wypełnić jeden z druków (dla każdej klasy osobny), zaznaczyć
potrzebne podręczniki i wręczyć zamówienie listonoszowi. Można je również
złożyć w urzędzie pocztowym albo wrzucić do skrzynki. Najszybciej zamówimy
podręczniki, wypełniając formularz w internecie na stronach Pocztowego Domu
Wysyłkowego lub Pocztowych Sklepów Internetowych.
Jeśli wartość zamówienia będzie większa niż 50 zł, podręczniki zostaną
dostarczone bezpłatnie, a na ich zakup dostaniemy 5 proc. rabatu. Przy
mniejszej wartości zamówienia za dostarczenie zapłacimy 7 zł.

Źródło:
www1.gazeta.pl/katowice/1,35072,1637870.html



Temat: Podstawy prawne unieważnienia egzaminu.
Podstawy prawne unieważnienia egzaminu.
Jestem mocno zdziwiony lamentem części gimnazjalistów po części
matematycznej egzaminu. Skoro istniały nieprawidłowości w jego
przeprowadzeniu (a nie subiektywna ocena stopnia trudności) to istnieją
instrumenty prawne umożliwiające unieważnienie tegoż egzaminu jak nie na
terenie całego kraju(np. przecieki w internecie) to przynajmniej w danej
szkole (np.ściąganie czy dyktowanie odpowiedzi przez nauczyciela). Wszystkim
pokrzywdzonym proponuję zapoznać się z "Rozporządzeniem Ministra Edukacji
Narodowej z dnia 21 marca 2001 r.w sprawie warunków i sposobu oceniania,
klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania
egzaminów i sprawdzianów w szkołach
publicznych."(www.cke.edu.pl/podstrony/archiwum/rozporz.zip) w
szczególności z Rozdziałem 4 "Sprawdzian przeprowadzany w ostatnim roku
nauki w szkole podstawowej i egzamin przeprowadzany w ostatnim roku nauki w
gimnazjum" (szczególnie § 33 do § 38) i Rozdziałem 7
"Przepisy wspólne dla sprawdzianu i egzaminów" (szczególnie § 117 do § 118).

Rozumiem, że na forum każdy może się wypłakać czy też bez konsekwencji pleść
bzdury. Ponieważ podałem Wam przepisy prawne to mając niezbite dowody
powinniście wiedzieć co zrobić dalej.

Mamy demokrację. Praw należy przestrzegać wszędzie, więc jeżeli ktoś czuje
się pokrzywdzony to musi postępować również zgodnie z obowiązującymi
przepisami. Nie można obwiniać wszystkich i wszystkiego za swoje
niepowodzenia lub zazdrościć tym, którym powiodło się trochę lepiej.




Temat: Reforma głęboko ukryta
Reforma głęboko ukryta
Każdy kolejny min. polityczny edukacji chce zasłynąć własną reformą.
Oczywiście wprowadzaną en block, do całej populacji i skutkującej w całej
populacji uczniów.

Po reformie AWSu pozostały zdewastowane kształcenie techniczne i zawodowe
(zabrakło rzemieślników), pozostały potworki w postaci liceów profilowanych
(każdy gamoń w Polsce musi mieć maturę), kończono dewastować poziom nauczania
zdewastowany uprzednio w końcu lat 70siątych likwidacją wymagań maturalnych i
prawem do wyboru między zdawaniem matury - z matematyki albo ze śpiewu
(wiadomo - matematyka nie jest nikomu potrzebna), ograniczano kształcenia z
nauk przyrodniczych, lansowano kształcenie bezkonfliktowe i przyjemne,
wprowadzono zasadę – uczeń nasz pan, za pałę gamonia odpowiada nauczyciel
itd., itd. Po szkołach zaczęły cwałować tabuny psychologów rozwojowych i
szkolnych, najróżniejszych „pedagogów”, metodyków, itp. Stworzono
nieporozumienie edukacyjne w postaci gimnazjów, program liceów sprowadzono do
przygotowania się do matury zamiast rzetelnego nauczania. W rezultacie
uczelnie, którym zabrano możliwości weryfikacji kandydatów poprzez egzaminy
wstępne (gdyby były na poziomie chociażby lat 70siątych nikt by z dzisiejszych
absolwentów liceów ich nie zdał), muszą wprowadzać kursy uzupełniające by
studenci rozumieli co się do nich mówi, szczególnie z nauk ścisłych. A
zabrakło jak zwykle na godziwe wynagrodzenie dla nauczycieli. I szacunku dla
ich pracy.
Teraz też nowa nawiedzona minister ma idee fix. 6latki do szkół. Zamiast,
czego domaga się społeczeństwo i powinny domagać się wszystkie organizacje
sufrażystek – powszechnych darmowych i na wysokim poziomie przedszkoli..

Ale za wszystkie błędy i głupoty nikt w edukacji nie odpowiada. Przeciwnie,
autorów się hołubi cytując ich jak ekspertów. Np..GW z upodobaniem
zamieszcza wypowiedzi wice minister odpowiedzialnej za reformy okresu AWSu.
A mnie się marzy, by w dniu święta edukacji narodowej na rynkach większych
miast polskich batożyć owych reformatorów……Ku przestrodze.




Temat: Praca dla niepełnoletnich???
Gość portalu: Patryk napisał(a):

> Witam. Mam skończone 17lat i chciałbym znalezc prace tylko nie wiem gdzie owej
> pracy szukać bo nie wiem czy w moim wieku może mnie ktoś zatrudnić chciałbym
> się dowiedzieć jak to naprawdę jest. Z góry Dziękuje i Pozdrawiam. Patryk17

Kodeks Pracy:

Art. 190.
§ 1. Młodocianym w rozumieniu kodeksu jest osoba, która ukończyła 16 lat, a nie
przekroczyła 18 lat.
§ 2. Zabronione jest zatrudnianie osoby, która nie ukończyła 16 lat.

Art. 191.
§ 1. Wolno zatrudniać tylko tych młodocianych, którzy:
1) ukończyli co najmniej gimnazjum,
2) przedstawią świadectwo lekarskie stwierdzające, że praca danego rodzaju nie
zagraża ich zdrowiu.
§ 2. Młodociany nie posiadający kwalifikacji zawodowych może być zatrudniony
tylko w celu przygotowania zawodowego.
§ 3. Rada Ministrów określi w drodze rozporządzenia zasady i warunki odbywania
przygotowania zawodowego oraz zasady wynagradzania młodocianych w tym okresie.
§ 4 skreślony.
§ 5. Minister pracy i polityki socjalnej w porozumieniu z ministrem edukacji
narodowej może w drodze rozporządzenia określić przypadki, w których wyjątkowo
jest dopuszczalne:
1) zatrudnianie młodocianych, którzy nie ukończyli gimnazjum,
2) zwolnienie młodocianych nie posiadających kwalifikacji zawodowych od odbycia
przygotowania zawodowego,
3) zatrudnianie osób nie mających 16 lat, które ukończyły gimnazjum,
4) zatrudnianie osób nie mających 16 lat, które nie ukończyły gimnazjum.

Art. 192. Pracodawca jest obowiązany zapewnić młodocianym pracownikom opiekę i
pomoc, niezbędną dla ich przystosowania się do właściwego wykonywania pracy.

i następne.

S.




Temat: Skończylismy mówić o lekturach, a Giertych...
Podsumowując dyskusję ...
By podsumować tę część dyskusji przypomnę, że w pewnym momencie
krytykując Legutkę napisałeś:
>"Nie ma czegoś takiego jak "lista lektur Łybackiej". Łybacka nie
>zmieniała listy lektur. I bardzo słusznie - nie może być tak, że
>każdy nowy minister wedle swego widzimisię i ideolo zmienia listę
>lektur, bo to po prostu powoduje ogromne problemy w pracy szkoly."

Stwierdzenie to było tak oczywistą bzdurą, że zareagowałem. I
oczywiscie w długich i zawiłych wywodach, przy napisaniu chyba z 20
postów, upierałeś się przy swoim. Dopiero po wskazaniu przepisów
(które zresztą podobno znałeś) łaskawie przyznałeś, że jednak był
spis lektur Łybackiej. I traktujesz to przyznanie jako wielkie i
nieuzasadnione ustepstwo z Twojej strony. Więc ja ustapię także
Tobie. PRZYZNAJĘ, ŻE łYBACKA BYŁA MINISTEM EDUKACJI
NARODOWEJ. :):):):) Zadowolony jesteś?

Tylko, że dalsza taka dyskusja jest bez sensu. Ekwilibrystyka typu -
Łybacka niewiele zmieniła więc to nie jest jej spis upoważnie mnie
do stwierdzenia - Giertych procentowo niewiele zmienił więc jest to
spis lektur Łybackiej. I przeciwko niej się buntujesz.
:):):):):):):):):)
Zwracam Tobie uwagę, że znaczna częć tych lektur była w spisach
lektur juz przed wojną (przejrzałem sobie właśnie podręczniki z lat -
1930-35 ówczesnych gimnazjów). A zatem to spis przedwojenny? Nie
popadajmy w śmieszność.

Domagasz się ode mnie konkretów. No cóż. Mam przypominać rozwalenie
przez Łybacką reformy matur proponowaną przez AWS? I to stawiając
maturzystów w głupiej sytuacji. Ile wówczass na ten temat pisano.
Juz zapomniałeś? Mam przypomnieć jak to Łybacka kazała zniszczyć
materiały przygotowane do przeprowadzenia pierwszej matury? A potem
udawała, że nie wie o co chodzi. Mam przypomnieć powoływanie
Kuratorów? Ale tu oczywiście zaprzeczysz bo "Krysia" (pamietacie te
słynne okrzyki "Krysiu, nie odchodź!"?)była uczciwym urzędnikiem a
nie ideologicznym ministrem. Tak samo to uzasadnisz jak swoje
przekonanie, że Sienkiewicz jest kiepskim pisarzem a Hanna Krall
geniuszem. Mam zażądać konkretów???????

Wracając do pierwotnego sensu wątków. Zjechałeś strasznie Giertycha
za zmiany. Tylko, że uzasadnienie do tej krytyki przedstawiłeś
dokładnie takie same jak do swego subiektywnego stwierdzenia, że
Sienkieicz jest kiepski a Krall genialna. Giertycyh uważa inaczej i
w konsekwencji wprowadził zmiany. Jesteście tyle samo warci w
dyskusji. Juz to chyba gdzieś było (?).

PS - Tylko teraz mi nie wmawiaj, że popieram zmiany Giertycha.
Byłoby to zbyt proste.

No to ciekaw jestem odpowiedzi :):):):):):)




Temat: list Giertycha: Więcej religii w szkołach
list Giertycha: Więcej religii w szkołach
Przeczytaj link w GW
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3708038.html

Fałszywy list Giertycha: Więcej religii w szkołach
Beata Cichoń, współpraca: SJ, Częstochowa
2006-10-28, ostatnia aktualizacja 2006-10-27 22:35
Przynajmniej kilkanaście szkół z Częstochowy i okolic dostało w tym tygodniu
e-mail podpisany przez ministra edukacji Romana Giertycha: "Prosimy
przygotować się do zwiększenia liczby godzin z przedmiotu religia. Przedmiot
ten zostanie zastąpiony przez dwa odrębne o podobnej tematyce religia ogólna,
oraz religioznastwo. (...) pieniądze przekażą Kościoły i Grupy wyznaniowe.
Polecamy zatrudnić do tego celu m.in. historyków, teologów, księży,
kulturoznawców..."
Zobacz powiekszenie
Fot. Adam Kozak / AG
Roman Giertych
Dyrektorzy powinni "potwierdzić gotowość do przeprowadzenia takiej reformy".
Mają też wytypować uczniów z wzorowym zachowaniem, z patriotycznych rodzin,
którzy nie mają krewnych w "byłych strukturach PZPR, oraz obecnych SLD i
SdPl", a którzy wezmą udział w uroczystości wprowadzenia Orderu Dziecka dla
zasłużonych pedagogów. I na koniec: "będą podwyżki".

Dyrektorzy szkół zareagowali natychmiast. Małgorzata Bieć, dyrektorka Zespołu
Gimnazjów im. Piłsudskiego zapytała księdza o dotacje na religię. Nie wiedział.

Wanda Szymczyk z SP nr 53 zwątpiła w prawdziwość, bo znalazła błędy
ortograficzne i interpunkcyjne. Na wszelki wypadek zadzwoniła jednak do
częstochowskiej delegatury kuratorium. - To dowcip. Ministerstwo śle
informacje tylko przez kuratorium - zapewnia Alicja Janowska, szefowa
częstochowskiej delegatury.

Ale wielu dyrektorów uwierzyło w fałszywkę. Do naszej redakcji pismo przyniósł
zdenerwowany nauczyciel. - To skandal, co wyprawia minister - krzyczał. W jego
szkole list ze stemplem: "data wpłynięcia", zawisł na tablicy w pokoju
nauczycielskim obok oficjalnych pism kuratorium i MEN.

Dyrektor częstochowskiej podstawówki (błaga, by nie podawać nazwiska): - To
segregacja, faworyzowanie katolików. Historyków mam, ale nie są przygotowani
do nauki religii - martwił się. Nie miał też pomysłu, jak zapytać dziecko o
przynależność partyjną rodziców. - Nie wytypuję takiej pary - stwierdził twardo.

Anna Żdan z biura promocji i informacji MEN zapewnia: - To prowokacja.

- Czy informacje zawarte w e-mailu są nieprawdziwe?

- Tak - zapewnia Żdan.

Oficjalne stanowisko MEN: ,,Minister Edukacji Narodowej nie jest autorem tego
listu. Ministerstwo nie wysyłało żadnego listu w tej sprawie ani do szkół, ani
do kuratorów".

Tomasz Salachna, informatyk w częstochowskim magistracie, mówi, że trudno
będzie wytropić dowcipnisia. Listy są rozsyłane z darmowego serwera. Żeby z
niego korzystać, nie trzeba podawać swoich danych. Można jednak zgłosić się do
administratora serwera, który ustali, z jakiego komputera został wysłany
e-mail. Jeśli stał w kafejce internetowej, ciężko będzie znaleźć nadawcę.

- Gdybym był dyrektorem szkoły, też uwierzyłbym w tę treść - mówi prof.
Ireneusz Krzemiński, socjolog. - Bo mamy na stanowisku ministra edukacji
niekompetentnego polityka. Pan Giertych jest nie tylko politykiem, ale i
ideologiem, który nawiązuje wprost do tradycji Narodowej Demokracji, z którą
powinniśmy się krytycznie rozliczyć. To, co głosi minister, powoduje kompletne
zatarcie granic między Kościołem a oświatą. To może powodować dezorientację.




Temat: [N4R] ...
[N4R]
Przynajmniej kilkanaście szkół z Częstochowy i okolic dostało w tym tygodniu
e-mail podpisany przez ministra edukacji Romana Giertycha: "Prosimy przygotować
się do zwiększenia liczby godzin z przedmiotu religia. Przedmiot ten zostanie
zastąpiony przez dwa odrębne o podobnej tematyce religia ogólna, oraz
religioznastwo. (...) pieniądze przekażą Kościoły i Grupy wyznaniowe. Polecamy
zatrudnić do tego celu m.in. historyków, teologów, księży, kulturoznawców..."

Dyrektorzy powinni "potwierdzić gotowość do przeprowadzenia takiej reformy".
Mają też wytypować uczniów z wzorowym zachowaniem, z patriotycznych rodzin,
którzy nie mają krewnych w "byłych strukturach PZPR, oraz obecnych SLD i SdPl",
a którzy wezmą udział w uroczystości wprowadzenia Orderu Dziecka dla zasłużonych
pedagogów. I na koniec: "będą podwyżki".

Dyrektorzy szkół zareagowali natychmiast. Małgorzata Bieć, dyrektorka Zespołu
Gimnazjów im. Piłsudskiego zapytała księdza o dotacje na religię. Nie wiedział.

Wanda Szymczyk z SP nr 53 zwątpiła w prawdziwość, bo znalazła błędy
ortograficzne i interpunkcyjne. Na wszelki wypadek zadzwoniła jednak do
częstochowskiej delegatury kuratorium. - To dowcip. Ministerstwo śle informacje
tylko przez kuratorium - zapewnia Alicja Janowska, szefowa częstochowskiej
delegatury.

Ale wielu dyrektorów uwierzyło w fałszywkę. Do naszej redakcji pismo przyniósł
zdenerwowany nauczyciel. - To skandal, co wyprawia minister - krzyczał. W jego
szkole list ze stemplem: "data wpłynięcia", zawisł na tablicy w pokoju
nauczycielskim obok oficjalnych pism kuratorium i MEN.

Dyrektor częstochowskiej podstawówki (błaga, by nie podawać nazwiska): - To
segregacja, faworyzowanie katolików. Historyków mam, ale nie są przygotowani do
nauki religii - martwił się. Nie miał też pomysłu, jak zapytać dziecko o
przynależność partyjną rodziców. - Nie wytypuję takiej pary - stwierdził twardo.

Anna Żdan z biura promocji i informacji MEN zapewnia: - To prowokacja.

- Czy informacje zawarte w e-mailu są nieprawdziwe?

- Tak - zapewnia Żdan.

Oficjalne stanowisko MEN: ,,Minister Edukacji Narodowej nie jest autorem tego
listu. Ministerstwo nie wysyłało żadnego listu w tej sprawie ani do szkół, ani
do kuratorów".

Tomasz Salachna, informatyk w częstochowskim magistracie, mówi, że trudno będzie
wytropić dowcipnisia. Listy są rozsyłane z darmowego serwera. Żeby z niego
korzystać, nie trzeba podawać swoich danych. Można jednak zgłosić się do
administratora serwera, który ustali, z jakiego komputera został wysłany e-mail.
Jeśli stał w kafejce internetowej, ciężko będzie znaleźć nadawcę.

- Gdybym był dyrektorem szkoły, też uwierzyłbym w tę treść - mówi prof. Ireneusz
Krzemiński, socjolog. - Bo mamy na stanowisku ministra edukacji niekompetentnego
polityka. Pan Giertych jest nie tylko politykiem, ale i ideologiem, który
nawiązuje wprost do tradycji Narodowej Demokracji, z którą powinniśmy się
krytycznie rozliczyć. To, co głosi minister, powoduje kompletne zatarcie granic
między Kościołem a oświatą. To może powodować dezorientację.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3708038.html




Temat: płacić za dzieciaki?
50 %
yavorius napisał:

> powinni, ino 50%

:-) :-) :-)
Tu akurat sie mylisz !!!

CYTAT:

2. Do przejazdów ze ZNIŻKĄ 50% (po zaokrągleniu do pełnych piątek
groszy) środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie
uprawnieni są:

1. studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie
dłużej niż do ukończenia 26 roku życia - na podstawie ważnej na dany
rok kalendarzowy międzynarodowej legitymacji ISIC (International
Student Identity Card),

2. uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów, ponadgimnazjalnych i
artystycznych - nie dłużej niż do ukończenia 21 roku życia - na
podstawie ważnej legitymacji szkolnej zgodnie ze wzorem określonym
przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu (wzór MENiS-II/180/2)
albo Ministra Kultury (wzór ART-II/292/3). Uczniom korzystającym z
imiennych biletów 30 lub 90 dniowych, których okres ważności
rozpoczyna się przed ukończeniem 21 roku życia uprawnienie
przysługuje do końca ważności biletu,

3. emeryci i renciści do ukończenia 70 roku życia na podstawie
imiennej legitymacji emeryta-rencisty potwierdzającej status emeryta-
rencisty, lub w przypadku jej braku na podstawie aktualnego odcinka
emerytury lub renty, bądź wyciągu bankowego potwierdzającego
pobieranie emerytury lub renty, wypłacanej przez Zakład Ubezpieczeń
Społecznych, organy emerytalno-rentowe Ministerstwa Obrony
Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji,
Centralnego Zarządu Zakładów Karnych lub Polskich Kolei Państwowych,
wraz z dokumentem tożsamości.

4. małżonkowie, na których emeryci lub renciści otrzymują dodatki
rodzinne, na podstawie:
a. aktualnej decyzji wydanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na
dany rok, potwierdzającej pobieranie dodatku rodzinnego - łącznie z
dokumentem tożsamości. Nie jest wymagane, aby kwota świadczenia była
czytelna.
b. aktualnej decyzji o przyznaniu dodatku rodzinnego, wydanej przez
organy emerytalno-rentowe Ministerstwa Obrony Narodowej,
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Centralnego Zarządu
Zakładów Karnych lub Polskich Kolei Państwowych, na dany rok -
łącznie z dokumentem tożsamości. Nie jest wymagane, aby kwota
świadczenia była czytelna.

5. sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku, na podstawie
legitymacji sędziego lub prokuratora opatrzonej klauzulą "w stanie
spoczynku".

6. uczestnicy studiów doktoranckich - na podstawie ważnej
legitymacji określonej w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej
i Sportu z dnia 25 maja 2005 r. w sprawie warunków i trybu
organizowania, prowadzenia i odbywania studiów doktoranckich oraz
przyznawania i zwrotu stypendiów doktoranckich (Dz. U. Nr 115, poz.
964).

7. osoby uznane za niepełnosprawne w stopniu umiarkowanym po
ukończeniu 26 roku życia - na podstawie orzeczenia potwierdzającego
niepełnosprawność wydanego przez zespół orzekający o stopniu
niepełnosprawności, na podstawie przepisów prawa polskiego lub
ważnej legitymacji wydanej przez właściwy organ, dokumentującej
stopień niepełnosprawności,

8. osoby uznane za całkowicie niezdolne do pracy po ukończeniu 26
roku życia - na podstawie orzeczenia właściwego organu wydanego na
mocy przepisów prawa polskiego lub ważnej legitymacji wydanej przez
właściwy organ, dokumentującej całkowitą niezdolność do pracy,

9. osoby, których uprawnienia wynikają z ustaw szczególnych.




Temat: Kto na dyrektorow szkoł?
Dlaczego informacje o konkursach śa tak skrzędtnie przez Wydział Edukacji
ukrywane. Kiedyś takie ogłoszenia wisiały we wszystkich szkołach.

Takie ogłoszenia powinny być łatwo dostępne dlatego ośmielam się je tu
zamieścić.

Prezydent Miasta Radomia ogłasza konkursy na kandydatów na stanowiska
dyrektorów następujących szkół i placówek oświatowych w Radomiu:

- Przedszkola Publicznego nr 24, ul. Powstańców Śląskich 9,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2, ul. Batalionów Chłopskich 16,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3, ul. Sobieskiego 12,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 6, ul. Rapackiego 24,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 13, ul. Sienkiewicza 30,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 28, ul. Jaracza 8,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 32, ul. Jarzyńskiego 3,
- Publicznej Szkoły Podstawowej nr 33, ul. Kolberga 5,
- Publicznego Gimnazjum nr 1, ul. Staromiejska 11,
- Publicznego Gimnazjum nr 2, ul. Gagarina 19,
- Publicznego Gimnazjum nr 3, ul. Czarnoleska 10,
- Publicznego Gimnazjum nr 5, ul. Warszawska 12,
- Publicznego Gimnazjum nr 6, ul. Sadkowska 16,
- Publicznego Gimnazjum nr 8, ul. Piastowska 17,
- Publicznego Gimnazjum nr 10, ul. Długojowska 6,
- Publicznego Gimnazjum nr 11, ul. Kujawska 19,
- Publicznego Gimnazjum nr 12, ul. Krucza 2/10,
- Publicznego Gimnazjum nr 13, ul. 25 Czerwca 79,
- II Liceum Ogólnokształcącego, ul. Kusocińskiego 8,
- Bursy Szkolnej nr 1, ul. Kościuszki 5,
- Bursy Szkolnej nr 3, ul. Śniadeckich 5,
- Centrum Kształcenia Praktycznego, ul. Kościuszki 5b.

1. Do konkursu może przystąpić osoba, która spełnia wymagania wynikające z
rozporządzenia Ministra
Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie wymagań, jakim
powinna odpowiadać
osoba zajmująca stanowisko dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze, w
poszczególnych typach
szkół i placówek (Dz.U. nr 89, poz. 826 z późn. zm.).

- 2 -

2. Oferty osób przystępujących do konkursu powinny zawierać:
1) uzasadnienie przystąpienia do konkursu wraz z koncepcją funkcjonowania i
rozwoju szkoły lub
placówki;
2) życiorys z opisem przebiegu pracy zawodowej, zawierający w szczególności
informację o stażu
pracy pedagogicznej - w przypadku nauczyciela lub stażu pracy
dydaktycznej - w przypadku
nauczyciela akademickiego;
3) akt nadania stopnia nauczyciela mianowanego lub dyplomowanego oraz
dokumenty potwierdzające
posiadanie wymaganego wykształcenia - w przypadku osoby będącej
nauczycielem;
4) dyplom ukończenia studiów wyższych oraz dokumenty potwierdzające
posiadanie wymaganego
stażu pracy, wykształcenia i przygotowania zawodowego - w przypadku osoby
nie będącej
nauczycielem;
5) dyplom ukończenia studiów wyższych lub studiów podyplomowych z zakresu
zarządzania albo
zaświadczenie o ukończeniu kursu kwalifikacyjnego z zakresu zarządzania
oświatą;
6) ocenę pracy, o której mowa w § 1 rozporządzenia Ministra Edukacji
Narodowej i Sportu z dnia
6 maja 2003 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca
stanowisko
dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze, w poszczególnych typach szkół i
placówek
7) zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania
pracy na
stanowisku kierowniczym;
8) oświadczenie, że kandydat nie był karany karą dyscyplinarną, o której mowa
w art. 76 ust. 1 ustawy
z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela ( Dz.U. z 2003 r. nr 118,
poz., 1112 z późn. zm.)
oraz nie toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne;
9) oświadczenie, że kandydat nie był karany za przestępstwo popełnione
umyślnie oraz nie toczy się
przeciwko niemu postępowanie karne;
10) oświadczenie, że kandydat nie był karany zakazem pełnienia funkcji
związanych z dysponowaniem
środkami publicznymi, o którym mowa w art. 31 pkt 4 ustawy z dnia 17
grudnia 2004 r. o odpowie -
dzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych ( Dz.U. z 2005 r.
nr 14, poz. 114 z późn.
zm.);
11) oświadczenie, że kandydat wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych
osobowych zgodnie
z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych ( Dz.U. z
2002 r. nr 101, poz. 926
z późn. zm.) w celach przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora.

3. Oferty należy składać w zamkniętych kopertach z podanym adresem zwrotnym i
dopiskiem “Konkurs
na kandydata na stanowisko
dyrektora ....................................................” w terminie do
7.04.2006 r.

( nazwa szkoły lub placówki )
( do godz.15.30 ) w Wydziale Edukacji i Sportu Urzędu Miejskiego w Radomiu,
ul. Żeromskiego 53, pok. 268 (wejście od ul. Niedziałkowskiego).

Konkurs przeprowadzi komisja konkursowa powołana przez Prezydenta Miasta
Radomia.
O terminie i miejscu przeprowadzenia postępowania konkursowego kandydaci
zostaną powiadomieni indywidualnie.





Strona 2 z 4 • Zostało wyszukane 113 wyników • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates